Stalinowscy zbrodniarze, ale nie tylko, bo również broniący SBemanów „kochający” Polskę inaczej zapowiedzieli, że ujawnią kompromitujące materiały z czasów PRL. Jednak to co zrobił TW „Bolek” na Facebook’u przekracza granice zwykłej prowokacji. Można się domyślić, że jest to początek akcji skierowanej przeciw obecnie rządzącym w zamian za dezubekizację i odebranie emerytur SBekom. Lech Wałęsa był i jest tylko narzędziem w ich rękach?

Za obrażanie Prezydenta jest stosowny paragraf. W czasach rządów PO-PSL do AntyKomora wchodzili „smutni panowie” przed 6 rano. Pytamy publicznie: czy Lech Wałęsa usłyszy zarzuty za opublikowanie tego prymitywnego fotomontażu? To powinno trafić do prokuratora. Dopóki jest bezkarne – tylko rozzuchwala te prymitywy.

Zbulwersowana tym kolażem zdjęcia jest całą Polska. – Najpierw będąc prezydentem RP propagował „ustalenia” Zespołu Lesiaka UOP o Jarosławie Kaczyńskim i „jego mężu”, później twierdził, że homoseksualistów należy izolować i odgrodzić murem w Sejmie, w zeszłym tygodniu demonstracyjnie bratał się z homoseksualistą – prezydentem Słupska, którego promuje na prezydenta RP, a dziś zamieścił montaż Jarosława Kaczyńskiego całującego się z młodym prezydentem Dudą… – napisał prof. Sławomir Cenckiewicz. – Dzicz! – dosadnie podsumował historyk, który opisał na podstawie dokumentów IPN współpracę TW „Bolka” z SB.

Warto wiedzieć, że ten prymitywny kolaż wykonano ze zdjęcia, które na Twitterze 15 lutego 2017 roku opublikował w święto zakochanych Prezydent RP Andrzej Duda. Jednak na oryginalnym zdjęciu młody człowiek całuje swoją przyszłą żonę. A skąd zatem pochodzi miłosna fotografia Andrzeja i Agaty Dudów? Jak się okazuje, zrobiono ją 23 lata temu. – To grudzień 1994 roku. Zdjęcie pochodzi ze ślubu cywilnego pana prezydenta i pierwszej damy – powiedział wtedy dziennikarzom SE prezydencki rzecznik Marek Magierowski.

Czy TW „Bolek” przeprosi Prezydenta RP Andrzeja Dudę i Prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego? Lech Wałęsa usłyszy zarzuty za opublikowanie tego prymitywnego fotomontażu?

Wątpliwości nie ma były oficer służb specjalnych, który dokładnie wie na jak krótkiej smyczy prowadziło SB byłego prezydenta. – Na ogól nie udostępniam „dzieł” pana byłego prezydenta Lecha Wałęsy. W krytycznych artykułach o nim nigdy nie używam inwektyw. W tym przypadku trudno mi się jednak powstrzymać. Pan Wałęsa opublikował sfabrykowane zdjęcie pana Jarosława Kaczyńskiego. Oryginał to zdjęcie (chyba ze ślubu) prezydenta Andrzeja Dudy, całującego swoją nowo poślubioną żonę – wyjaśnia.

Jednocześnie zachęca Lecha Wałęse do działania. – Panie były prezydencie, cesarzu, Wielki Elektryku, który sam jeden pokonałeś komunę i nie tylko, widzę, że nauki WSI, adaptowane ze skryptu GRU nie poszły w las. Proszę tylko pana, by był konsekwentny i tak samo opublikował zdjęcia ze swojego czułego spotkania z panem Biedroniem. WSI pomoże, Photoshop też – pisze płk Piotr Wroński. Podkreśla, co zapewne nie wszyscy widzą. Na Pana fanpagu jest zdanie „We, the People”. To kłamstwo. Niech Pan je zmieni na bliższe sobie i prawdziwsze: „I, the Electrician. Fuck the People”. Niech Pan się nie obawia. Panu emerytury nie zabiorą – konstatuje pułkownik Wroński, który w III RP walczył w kontrwywiadzie i wywiadzie na kierunku wschodnim i zwalczał m.in. ruskich nielegałów w Polsce oraz tropił agentów sowieckich.

Fot. scren z Twittera Andrzeja Dudy i internauty o pseudonimie Brat Wodza