Idą święta, ale w Tychach władze samorządowe udają, że nie ma problemu. W dodatku jak ustalili nasi informatorzy przyznanie lokalu na ul. Reymonta miało być karą dla rodziny Gruźlów za ich aktywność obywatelską. Życie bywa jednak przewrotne.

W związku z uzasadnionym podejrzeniem popełnienia przestępstwa Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało Prokuraturę Krajową o zagrożeniu zdrowia i życia mieszkańców budynku przy ulicy Reymonta 60 w Tychach Art. 160 § 1 kk w celu stosownego rozpoznania. Ponieważ występek narażenia na niebezpieczeństwo utraty zdrowia lub życia może być popełniony zarówno przez działanie jak i przez zaniechanie. Znamię narażenia nie musi bowiem wynikać z działania, ale także z zaniechania. – Zawiadamiam, iż reprezentujący właściwe organy gminy miasta Tychy, Prezydent Andrzej Dziuba, Wiceprezydent Miłosz Stec, Hanna Skoczylas Naczelnik Wydziału Gospodarki Lokalowej w Tychach być może dopuszczają się zaniechania swoich podstawowych obowiązków urzędowych poprzez zaoferowania osobom okupującym z wyrokiem eksmisyjnym lokal przy ulicy Reymonta 60/14 zawarcia umowy o przyznanie lokalu socjalnego, czym narażają co najmniej moją rodzinę, bezpośrednio z nimi sąsiadującą na bezpośrednie zagrożenie utraty zdrowia lub życia. Dotyczy to także innych lokatorów – pisze Mateusz Gruźla w uzupełnieniu sprawy syg. BKA-II-052-2013/16/4 skierowanej na adres Prokuratury Krajowej z Ministerstwa Sprawiedliwości.

Mateusz Gruźla
Adres znany redakcji portalu Pressmania.pl

Prokuratura Krajowa
Ul. Rakowiecka 26/30
02-528 Warszawa

 

Dotyczy: Sprawy syg. BKA-II-052-2013/16/4 skierowanej na adres Prokuratury Krajowej z Ministerstwa Sprawiedliwości w dniu 20.12.2016r celem dalszego rozpoznania.

W ślad za pismem skierowanym na adres Ministerstwa Sprawiedliwości w dniu 19.12.2016 r. dosyłam dalsze wyjaśnienie stanowiące uzupełnienie w sprawie. Na podstawie art. 304 § 1 k.p.k. zawiadamiam o możliwym popełnieniu przestępstwa z art.231 k.k tj. przekroczenie uprawnień lub niedopełnienie obowiązków przez reprezentujący właściwe organy gminy miasta Tychy, a są nimi :Prezydent Andrzej Dziuba, Wiceprezydent Miłosz Stec, Hanna Skoczylas Naczelnik Wydziału Gospodarki Lokalowej w Tychach.

Zawiadamiam, iż reprezentujący właściwe organy gminy miasta Tychy, Prezydent Andrzej Dziuba, Wiceprezydent Miłosz Stec, Hanna Skoczylas Naczelnik Wydziału Gospodarki Lokalowej w Tychach być może dopuszczają się zaniechania swoich podstawowych obowiązków urzędowych poprzez zaoferowania osobom okupującym z wyrokiem eksmisyjnym lokal przy ulicy Reymonta 60/14 zawarcia umowy o przyznanie lokalu socjalnego, czym narażają co najmniej moją rodzinę, bezpośrednio z nimi sąsiadującą na bezpośrednie zagrożenie utraty zdrowia lub życia. Dotyczy to także innych lokatorów oraz osób, które gościnnie u nas przebywają. Za formę popełnienia przestępstwa uznaję brak jakiegokolwiek odzewu na zgłaszane niezliczone interwencje co do zakłócania relacji sąsiedzkich. Trzeba bowiem zauważyć, że w tym lokalu zamieszkują ludzie bez ważnej umowy najmu, a najemca jest od ponad roku nieobecny. Policja w tym mieszkaniu podejmuje interwencje, by zagwarantować bezpieczeństwo osób przebywających tam podczas nocnych libacji, przy których dochodzi często do przemocy. Rażące i uporczywe naruszanie obowiązującego porządku domowego przez zajmujących ten feralny lokal jest bardzo uciążliwe dla osób zajmujących inne lokale przy ulicy Reymonta 60. Lokal o nr 14 użytkowany jest w sposób sprzeczny z umową i niezgodnie z jego przeznaczeniem, a najemca zaniedbuje obowiązki umowy, dopuszczając do powstania szkód.

Przebywający w tym lokalu ludzie niszczą urządzenia przeznaczone do wspólnego korzystania przez mieszkańców, czyniąc uciążliwym korzystanie z dobra wspólnego. Zachowania ludzi przebywających w „melinie” stały się dla nas makabryczną, trudną do ogarnięcia rzeczywistością. Patologiczna forma tychże zachowań przybiera coraz bardziej postać eskalacyjnych awantur odbywających się na korytarzu, w trakcie w których, kobiety wcześniej domagające się pomocy z powodu pobicia, dzwonią do naszych drzwi w celu uzyskania wsparcia oraz schronienia przed swoimi oprawcami. Podejmowane przez nas próby udzielania pomocy nie odnoszą skutku, gdyż funkcjonariusze policji są bierni, okazując swoją bezradność i niemożność podjęcia skutecznych działań w celu wyeliminowania patologicznych zjawisk zachodzących w mieszkaniu naszych sąsiadów.

Powyższą sytuację obrazuje załączony film z dnia 19 grudnia 2016r tutaj –

https://youtu.be/bvboH0LZXMg  zrealizowany w trakcie ostatniej burdy wywołanej przez rotacyjną obecność coraz bardziej agresywnych tak zwanych sąsiadów. Skład osobowy ukazanej ekipy jest mi nieznany, ale zachowuje się w sposób agresywny i wulgarny formułując wiele gróźb stanowiących zagrożenie życia i zdrowia mojej rodziny. I tak np. w dniu 21.12.2016r – grożono mojej partnerce, że „zajebią zabiją za wzywanie policji”- na tę okoliczność zdarzenia była interwencja Policji. Gdyby nie bierność i inercja organów samorządowych Gminy Miasta Tychy zobowiązanych do wykonania wyroku eksmisyjnego, na moim korytarzu nie dochodziłoby do zjawisk i zachowań patologicznych ukierunkowanych na bezpośrednie zagrożenie dóbr jakim są ochrona zdrowia moich sąsiadów i mojej rodziny a zwłaszcza mego niepełnosprawnego dziecka zaburzonego autyzmem, którego stan niepełnosprawności w sposób szczególny usposabia go do bycia obiektem całego zagrożenia.

Niestety podejmowane interwencje, petycje do Miejskiego Zarządu Budynków Mieszkalnych w Tychach, Wydziału Gospodarki Lokalowej, Zastępcy Prezydenta Miasta ds. Infrastruktury Miłosza Steca, a nawet Prezydenta Miasta Andrzeja Dziuby oraz kierowane interpelacje przez Radnego Miasta Tychy Jakuba Chełstowskiego na sesji Rady Miasta, spotykały się wyłącznie z bezradnym rozkładaniem rąk, współczuciem świadczącym o bezradności, tudzież oświadczeniami o braku możliwości rozwiązania problemu. Zrodziło to we mnie pytanie – jak to możliwe, że – przyznając nam kilka lat temu lokal mieszkalny, w którym przebywać będzie niepełnosprawne dziecko, urzędnicy miasta nie kierowali się żadnymi względami społecznymi i dobrem wielodzietnej rodziny?

Eskalacja opisywanych zdarzeń oraz ich agresywna intensywność winna spotkać się z odpowiednią reakcja organów ścigania tymczasem organy miasta pozostają nadal w niezrozumiałej, bezczynnej konstelacji.

Mając na uwadze, że nie mam żadnej pewności czy nie dojdzie do sytuacji – tragedii, w której ucierpimy my, a szczególnie nasze małoletnie dzieci, w tym niepełnosprawny syn, proszę o zainteresowanie się przedstawionym problemem. W przypadku konieczności proszę rozważyć zapoznanie sprawą Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego Pana Zbigniewa Ziobro oraz Prokuratora Krajowego Pana Bogdana Święczkowskiego.

Z wyrazami z najwyższego uszanowania, połączonymi z przejawami bólu i troski w imieniu mojej rodziny i sąsiadów wnoszę o wszczęcie postępowania w zakresie tego niewątpliwego deliktu urzędniczego oraz proszę o umożliwienie nam udziału w czynnościach postępowania przygotowawczego, a także możliwości zajmowania stanowiska w jego trakcie.

Z wyrazami Szacunku
Mateusz Gruźla

Bezradny ojciec 4. dzieci w tym niepełnosprawnego Syna pytany po co to wszystko? Mówi dziennikarzom portalu Pressmania.pl – Powyższą sytuację obrazuje załączony film z dnia 19 grudnia 2016 roku, zamieszczony po interwencji posła prof Jóżefa Brynkusa na jego kanale, tutaj

oraz wiele innych dowodów wraz z bogatym uzasadnieniem, które złożyłem w zawiadomieniu – odpowiada Mateusz Gruźla.