Śmiejmy się dalej. Mówmy, że nas są „miliony”. Tylko, czy ktoś te miliony nakręca drugi sezon „Okupowanych”?

Pamiętacie Państwo ten serial? Był u nas emitowany w tym roku. Rosja protestowała dość ostro przeciwko jego emisji w Norwegii. Był to bardzo dobry film, który można uznać za „antyunijny” i mocno „antyrosyjski”. Świetnie pokazywał czym grozi uległość wobec Kremla. Niestety, Rosjanie nie mogąc go zablokować, postanowili prawdopodobnie go „przejąć”.

Znajomy, pan Jaro Snichowski przesłał mi informację o sezonie drugim, kręconym właśnie w okolicach Brukseli. Ma opowiadać o polskich separatystach. Zdjęcie jest symptomatyczne. Coś mi się zaczyna wydawać, że zachodnia propaganda traktuje nas tak, jak powinna traktować islamistów. Tych drugich bronią jednak lewackie rządy i „poprawność polityczna”. Nas nie broni nikt. Ciekaw też jestem ilu „polskich” ludzi kultury i sztuki włączy się w tą produkcję w jakimkolwiek charakterze.

Nie wiem, oczywiście jak ten serial będzie wyglądał. Może będzie dla Polski korzystny, choć wątpię w to. Obym się mylił. Zobaczymy na wiosnę. Można oczywiście wzruszyć ramionami i powiedzieć „To tylko serial!”. Dla mnie to przede wszystkim propaganda i wiem też, że nie żyjemy w próżni tylko w określonym systemie naczyń połączonych.

Szkoda, że u nas nikt nie chce nakręcić filmów i seriali o nas i naszym punkcie widzenia. Cóż? Nikt nie chce takich scenariuszy, a ja mogę je pisać tylko „do szuflady”.