Kolejna moja potyczka z pisowskim urzędem skarbowym walczącym i dzielnie ścigającym mafie podatkowe, dzięki czemu, jak wszyscy wiemy, jest 500 plus i inne dodatki socjalne.

Otóż inteligenci z tego urzędu skarbowego twierdzą, że towaru, który był przedmiotem obrotu, nie było, a obrót nim był fikcyjny, fakturowy.

A ponieważ towaru nie było, to dowody w postaci jego fotografii i zeznań świadków oznaczają jedynie, że ten towar był na magazynie w mieście C. jedynie przepakowywany, żeby uwiarygodnić fikcyjny obrót.

Rozumiecie? Towar, którego nie było był przepakowywany….

Dzielnie walczą urzędnicy skarbówki z mafiami vatowskimi. Wysilają intelekt i siły twórcze. I tylko szkoda, że takie – jak to zgrabnie ujął Pan Zbigniew Szczęsny – mendy prawnicze jak ja przeszkadzają temu krajowi się rozwijać pod światłym przywództwem rządu i jego trwałej podpory w postaci partii.

To ja napisałem. Zapluty karzeł reakcji!