Turcy i Włosi budują tu metro.
Belgowie wieżowce, biura i zagłębia korporacyjne.
Szwedzi stawiają domy.
Niemcy, Portugalczycy i Anglicy mają tu największe sieci handlowe.
Hotele są głównie francuskie.
Największe galerie handlowe to Amerykanie i Holendrzy.
Wagoniki w metrze są niemieckie, francuskie i rosyjskie.
Pociągi SKM wyprodukowano w Polsce, ale Pendolino we Włoszech.
Polskie są też tramwaje, ale część linii autobusowych obsługuje niemiecka firma.
Turcy i Włosi budują też obwodnicę drogową.
Japońskie i koreańskie telewizory kupujemy w niemieckich i polskich elektromarketach.
Najstarsza fabryka czekolady Wedla to też Japończycy i Koreańczycy.
Połowa oddziałów banków jest polska, a druga połowa niemiecka, austriacka, francuska, hiszpańska.
Prąd w Warszawie jest niemiecki. Za to gaz rosyjski, a węgiel do produkcji smogu ze Śląska.
Domowe piece dumnie upamiętniają Junkersa, zmywarki Boscha, lodówki Siemensa.
Meble szwedzkie w mieszkaniach za szwajcarskie franki.
Czosnek w warzywniaku jest chiński, a największe radio to Niemcy.
Danonki francuskie, masło z Irlandii, chemia niemiecka – nawet ta polska jest niemiecka.
Królewskie piwo nad Wisłą jest holenderskie. To żywieckie też.
Ale kamienice zostały polskie.

Autor: Grzegorz Jankowski
Polski dziennikarz radiowy i prasowy, redaktor naczelny dziennika „Fakt” w latach 2003–2014, felietonista tygodnika „DoRzeczy”, prowadzi program „Polska w kawałkach” na antenie Superstacji. W latach 2006-2008 był też wydawcą „Dziennika”. Przed rozpoczęciem pracy w „Fakcie” był zastępcą redaktora naczelnego „Newsweeka”. W przeszłości pracował też w dziennikach „Życie”, „Życie Warszawy” i radiowej Trójce.

Powyższy tekst pierwotnie opublikowany został na portalu społecznościowym Facebook.