Gdybym był przyjacielem pana wiceministra to pewnie napisałbym tak:

1. Po pierwsze – zgrywanie twardziela przystoi w pewnym wieku i w pewnych środowiskach. A w innych już niekoniecznie.

2. Po drugie – jak się jest wiceministrem sprawiedliwości to poza ośmieszaniem samego siebie szkodzi się takimi tekstami również Polsce, bo w razie jakiejś np. sprawy ekstradycyjnej z USA sprytni prawnicy na pewnowspomną o tym w sądzie, a przy kolejnej scysji z prezydentem Macronem wpisy pana wiceministra zostaną przytoczone przez niechętną Polsce prasę jako dowód, że nie pasujemy do UE.

3. Po trzecie – cokolwiek (słusznego, dobrego i potrzebnego) pan wiceminister zrobi w komisji badającej aferę reprywatyzacyjną, to i tak zostanie to skwitowane przez obrońców oszustów w białych kołnierzykach jakąś złośliwością nt. tortur.

4. Po czwarte – jak się chce stosować tortury to ma się z cywilizacją europejską mniej więcej tyle samo wspólnego co islamscy terroryści o których pisał Pan wiceminister. Skoro zaś wcale tortur nie chce się stosować i chodzi tylko o zgrywanie twardziela to tym bardziej nie ma to sensu.

5. Po piąte – rola twardziela zarezerwowana jest dla ministra Ziobry. Jakbym był wiceministrem to nie wchodziłbym w tą rolę, bo a nuż minister uzna, że chcę zając jego miejsce i zostanę byłym wiceministrem (a tych, w przeciwieństwie do byłych ministrów, nikt nigdy nie pamięta a po roku. lub nawet szybciej nawet na ulicy nie poznaje).

6. Po szóste – 40% poparcia w sondażach może uderzyć do głowy tak samo jak 40% wódka, ale jak z 40% zrobi się nawet nie 20, ale 30 to może się okazać, że o tym, czy siedzi się w ławach rządowych, czy też grzeje ławkę opozycji zdecydują umiarkowani wyborcy, którzy oczekują np. skutecznego wyjaśnienia afery reprywatyzacyjnej, a nie kiepskiej próby popisów retorycznych.

7. A po siódme to naprawdę nie mogę zrozumieć tego, że skądinąd inteligentni ludzie stając przed życiową szansą wielkości tak często wybierają małość. Może trzeba mieć w sobie niejako od urodzenia coś z wielkości, by móc z takiej okazji skorzystać?

Fot. Facebook

Autor: Witold Jurasz
(tekst pochodzi z konta Witolda Jurasza na Facebook’u)