Ku mojemu zaskoczeniu dowiedziałem się, że w kolejnym odcinku serialu Reset omawiano odtajniony szyfrogram mojego autorstwa z roku 2008 tj. z czasu, gdy pracowałem w Wydziale Politycznym ambasady RP w Moskwie. W szyfrówce tej relacjonowałem słowa wysoko postawionego rozmówcy z MSZ Rosji, który informował o rosyjskich planach „przepołowienia Ukrainy na dwie części” i o tym, że operacja zacznie się od Krymu.
To, co napisałem jest wykorzystywane w walce politycznej w Polsce. Z walką polityczną nie mam i nie chcę mieć nic wspólnego, bo jestem dziennikarzem i opisuję, a nie kreuję rzeczywistość.
To, że w 2008 r. – wówczas jako dyplomata – napisałem tajny szyfrogram o takiej a nie innej treści świadczy, że wówczas też zajmowałem się opisywaniem rzeczywistości, a nie pisaniem pod tezę. To, iż szyfrogram ten został odtajniony oceniam krytycznie, bo tego rodzaju materiały powinny leżeć w tajnych archiwach.
Nie zmienia to oczywiście faktu, że odczuwam swego rodzaju satysfakcję, że na 6 lat przed zajęciem Krymu informowałem w swoich szyfrogramach o tym, że takie są właśnie plany Rosji.
Czułbym się jednak lepiej, gdybym wiedział, że byli polscy dyplomaci tego rodzaju satysfakcji nigdy nie będą mieli okazji odczuwać publicznie. Wtedy bowiem przypominalibyśmy, chociaż w jakimś stopniu, państwa zachodnie, a nie wschodnie.
Autor: Witold Jurasz
(tekst pochodzi z konta Witolda Jurasza na Facebook’u).
Zostaw komentarz