„Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”. (Według art. 160 Kodeksu karnego).

Prezydent Otwocka spisywany przez PolicjęPrezydent Otwocka Zbigniew Szczepaniak, w przeddzień wigilii 23 XII, najechał samochodem na mieszkańców Otwocka. Prezydent, po rozmowie na terenie Urzędu Miasta m.in z radnymi i Przewodniczącym Rady, wsiadł do służbowego samochodu. Mieszkańcy, nie widząc sensu uczestniczenia w komisji bez osoby prezydenta bądź jego zastępcy, skierowali się w kierunku wyjścia z terenu Urzędu Miasta przy bramie wyjazdowej. Na idących w kierunku wyjścia z parkingu mieszkańców (na mężczyznę w wieku 39 lat oraz na kobietę w wieku 66 lat) „po prostu jechał do przodu i nie zwalniał, patrzył na tych ludzi i jechał dalej!” – jak relacjonują świadkowie zdarzenia. Przechodzący mężczyzna został uderzony dwukrotnie, po tym jak odskoczył po pierwszym uderzeniu, natomiast kobieta została najechana i doznała obrażeń nogi w postaci stłuczenia i krwiaka na nodze. Przewodniczący Rady Miasta Jarosław Margielski – sam w ostatniej chwili odskoczył i uniknął potrącenia. Po tej sytuacji mieszkańcy zablokowali wyjazd z parkingu i wezwali policję. Po incydencie Prezydent Otwocka Zbigniew Szczepaniak oznajmił,  że do niczego nie doszło, a on sam „nic nie poczuł”.

Prezydent Otwocka Zbigniew Szczepaniak najechał na mieszkańcówW Otwocku (położonym 20 km na płd-wsch od Warszawy) konflikt związany z budową wysypiska i sortowni odpadów dla Warszawy i okolicznych powiatów przybiera na sile. 23 grudnia br. mogli się o tym przekonać mieszkańcy, którzy przybyli do urzędu miejskiego na komisję ochrony środowiska i urbanistyki. Jednak zanim komisja się rozpoczęła, prezydent Zbigniew Szczepaniak opuścił  tylnym wyjściem budynek urzędu i potrącił na parkingu dwoje mieszkańców służbowym samochodem.

Prezydent Otwocka Zbigniew SzczepaniakW przeddzień wigilii mieszkańcy Otwocka licznie przybyli na obrady Komisji Ochrony Środowiska i Urbanistyki. Zainteresowanie i determinację mieszkańców wzbudza kwestia planów budowy RIPOK’u (Regionalnej Instalacji Przetwarzania Odpadów Komunalnych) na terenie Otwocka. Jako przedmiot obrad Komisji zaplanowano omówienie sprawy wydania decyzji środowiskowej przez Prezydenta Miasta dla dodatkowej instalacji do przetwarzania odpadów na terenie Otwocka przy istniejącym składowisku, co dawałoby zielone światło na powstanie w Otwocku RIPOK’a  . Nadmienić trzeba, że obecnie funkcjonująca instalacja na terenie Otwocka budzi wiele kontrowersji oraz była przyczyną licznych protestów mieszkańców, którzy z poczucia bezsilności wyszli na ulice Otwocka. Sprzeciw budzi głównie odór, który wydobywa się ze składowiska i uniemożliwia normalne funkcjonowanie mieszkańców w promieniu nawet do 5 km od jego lokalizacji. Prezydent Otwocka Zbigniew Szczepaniak nie czuje się winnyWzburzenie mieszkańców dodatkowo potęguje fakt, iż Prezydent Otwocka Zbigniew Szczepaniak pomimo wyraźnego sprzeciwu mieszkańców, w 2012r. zawnioskował do Marszałka Województwa o utworzenie RIPOK’a na terenie obecnie istniejącego składowiska odpadów w Otwocku. Wiąże się to z dostarczaniem do Otwocka odpadów odbieranych z terenów Warszawy, okolicznych powiatów, a nawet Radomia. Finalizacją drogi Prezydenta, którą objął w roku 2012 byłoby wydanie warunków o oddziaływaniu na środowisko, które to dopuściłyby możliwość funkcjonowania tzw. RIPOK’u. Mimo, że miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego na to nie pozwala – Prezydent proceduje sprawę wydania warunków, co spotkało się ze zdecydowanym oporem ze strony mieszkańców i radnych.

Prezydent Otwocka Zbigniew Szczepaniak kłóci się z Przewodniczącym Rady MiastaMieszkańcy, którzy licznie zgromadzili się w przeddzień Wigilii Bożego Narodzenia pod Urzędem Miasta w Otwocku, chcieli wyrazić sprzeciw przeciwko rozbudowie zagłębia śmieciowo-ściekowego w Otwocku. Tuż przed rozpoczęciem zaplanowanej komisji Prezydent Otwocka Zbigniew Szczepaniak postanowił opuścić tylnym wyjściem budynek Urzędu Miasta, nie wyznaczając na komisję Rady Miasta swojego zastępcy. Trafił jednak prosto na grupę przybyłych mieszkańców. Wywiązała się burzliwa dyskusja podczas której prezydent został obdarowany prezentem – rózgą z kokardą od mieszkańców Otwocka, którzy są najmocniej dotknięci problemem odrowym.  Jak się okazało w rozmowie – wbrew zapisom ustawy Prezydent nie wydał stanowiska w sprawie zgodności z planem miejscowym planowanej inwestycji rozbudowy instalacji śmieciowych. Prezydent zapytany przez Przewodniczącego Rady Miasta Otwocka, gdzie jest jego zastępca, który reprezentowałby stronę urzędu na komisji – odpowiedział: „A to akurat nie Pana sprawa” po czym, po chwili, oddalił się do służbowego samochodu. Mieszkańcy, nie widząc sensu uczestniczenia w komisji bez osoby prezydenta bądź jego zastępcy, skierowali się w kierunku wyjścia z terenu Urzędu Miasta przy bramie wyjazdowej.

Prezydent Otwocka Zbigniew Szczepaniak wjechał w mieszkancówW tym czasie, na idących w kierunku wyjścia z parkingu mieszkańców (na mężczyznę w wieku 39 lat oraz na kobietę w wieku 66 lat), Pan Prezydent Zbigniew Szczepaniak najechał służbowym samochodem. „Po prostu jechał do przodu i nie zwalniał, patrzył na tych ludzi i jechał dalej!” – relacjonują świadkowie. Przechodzący mężczyzna został uderzony dwukrotnie, po tym jak odskoczył po pierwszym uderzeniu, natomiast kobieta została najechana i doznała obrażeń nogi w postaci stłuczenia i krwiaka na nodze. Świadkiem całej sytuacji było kilkunastu mieszkańców oraz kilku radnych. Jak relacjonuje Przewodniczący Rady Miasta Jarosław Margielski – sam w ostatniej chwili odskoczył i uniknął potrącenia. Po tej sytuacji mieszkańcy zablokowali wyjazd z parkingu i wezwali policję. Po incydencie oznajmił,  że do niczego nie doszło, a on sam „nic nie poczuł”.  Kobieta została przewieziona do szpitala, gdzie lekarze, przeprowadzając obdukcję, stwierdzili obrażenia (krwiak na kończynie dolnej powstały w wyniku potrącenia przez samochód). Mieszkańcy zapowiedzieli, że nie będą tolerowali takiego zachowania Prezydenta i zgłoszą sprawę do prokuratury.

Przypomnieć należy, że według art. 160 Kodeksu karnego: Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.