Temat najbliższych wyborów prezydenckich jest coprawda sprawą dość odległą w czasie, to jednak naród polski musi pochylić się także nad tą kwestią i już teraz zacząć myśleć o wskazaniu przez społeczeństwo najbardziej odpowiedniego prawicowego kandydata na najwyższy urząd w Rzeczypospolitej.

W niniejszym felietonie będzie także przedstawiona sytuacja PiS-u jak mogłaby wyglądać w tym temacie.
Wiadomo, że zagadnienie to jest rozpatrywane we współczesnym kontekście, ale rzecz jasna trzeba życzyć jak najlepszego zdrowia i jak najlepszej kondycji osobom, które mogłyby podjąć się najpierw tej rywalizacji przedwyborczej, a potem temu konkretnemu kandydatowi, by mógł sprostać temu zadaniu.

Należy zacząć od tego, że ta strona społeczna tak ją nazwijmy ma znacznie łatwiej na tym polu, niż strona pisowska, bowiem łatwiej może przekonać i wskazać dobrego kandydata, gdyż ich nie brakuje, a PiS ma bardzo krótką ławkę.
Najlepszymi kandydatami z PiS-u byliby według mnie Jan Krzysztof Ardanowski i Anna Maria Siarkowska. Są to osoby wierne własnym wartościom, którym nie raz przyszło za to płacić i to w partii rządzącej, szczególnie było to widać w sytuacji pierwszego z wymienionych, bowiem wierność polskiej racji stanu interesom polskiej gospodarki polskiego rolnictwa doprowadziła Jana Krzysztofa Ardanowskiego do utraty stanowiska ministra.

Przechodząc do strony społecznej już obecnie wiadomo, że ten pojedynek by tak rzec kandydatów na kandydata byłby bardzo ciekawym wydarzeniem. Jest tak dlatego, że takich osób jest wystarczająco dużo i są to ludzie o różnych charakterach inaczej mówiąc osobowości tych kandydatów i wymiar ich działalności publicznej są bardzo różne. Jest też kwestia, co przekonałoby ich ostatecznie do tego, by podjąć się tej misji. Część z tych osób próbowała tego przy ostatnich wyborach lub też inicjując własne projekty polityczne.

Kolejna rzecz w jaki sposób przeprowadzić te prawybory w narodzie, by wyłonić tego najlepszego? Trzeba być dobrej myśli, że ten właściwy sposób zostanie opracowany na pewno ogromna rola należy w tym względzie do naszych mediów nasze łamy również powinny się temu pozytywnie jak najlepiej przysłużyć również w promowaniu kandydatów.

Wskazując, kto to mógłby być najlepiej dokonać podziału na to, z jakich sfer życia publicznego wywodzą się te osoby jaką aktywność prowadzą.

Nim ten podział zostanie wyszczególniony najpierw należy wspomnieć o najmocniejszym według mnie takim kandydacie mogącym najłatwiej się przebić, a osobą tą jest Krzysztof Bukiel. Pośród bardziej rozpoznawalnych osób o poglądach zdroworozsądkowych nie budzi aż tak skrajnie negatywnych emocji i raczej nie powinien mieć problemów z uczestnictwem w debatach w mediach przeciwnych powinien być tym jednym z bardziej strawnych dla obozu przeciwnego, czyli przykładowo zagrożenie, że nie zostanie wpuszczony do którejś z redakcji byłoby znikome raczej w tym wypadku salon się do tego nigdy nie posunie trzeba mieć taką nadzieję.

Nie wydaje się również, aby w tym przypadku istniało zagrożenie odmowy wpuszczenia do któregoś z krajów zachodnich w celu spotkań z polonią, co jak wiemy zdarzało się na przestrzeni ostatnich lat kilku publicystom.
Jednocześnie byłby to bardzo merytoryczny kandydat, tak, jak pozostali, o których poniżej.

Podobne cechy mają osoby związane z aktywnością w zakresie edukacji ekonomicznej, czyli przedstawiciele Centrum im. Adama Smitha w tym wypadku kandydatami mogliby być nie tylko sam Robert Gwiazdowski próbujący zresztą jak wiemy swoich sił w polityce poprzez projekt Polska Fair Play, ale także Andrzej Sadowski i Ireneusz Jabłoński.
Warto też wskazać na potencjał polityczny Tomasza Wróblewskiego i Cezarego Kaźmierczaka.

Ze świata mediów za najlepszych kandydatów o największym potencjale uważam Rafała Ziemkiewicza i Łukasza Warzechę obaj jak wiadomo bardzo dobrze wiedzą, co to znaczy płacić za wierność właściwym wartościom.

Pośród tych, którzy próbowali w ostatnich wyborach być może redaktor pułkownik Piotr Wroński znów powinien spróbować, gdyby tylko miał ku temu możliwości na pewno stałby się wtedy bardziej rozpoznawalny.

Nie da się pominąć w tych rozważaniach także Marka Jakubiaka, który był jednym z lepszych posłów w zeszłej kadencji i również posiada odpowiednie kwalifikacje merytoryczne i moralne. Mógłby to też być impuls rozwojowy dla środowiska Federacji Dla Rzeczypospolitej.

Część prawicy mogłaby poprzeć także kandydaturę Andrzeja Szczęśniaka. Na tej liście potencjalnych kandydatów musi być też wspomniany komisarz Jacek Wrona.

Niezaprzeczalnym plusem wystawienia któregoś z tych kandydatów byłoby wytworzenie lub rozwinięcie dobrego środowiska politycznego wokół niego mógłby to być impuls do utworzenia właśnie tej właściwej siły politycznej dla naszej ojczyzny. Jednocześnie jest wystarczająco dużo czasu, by ten temat został dobrze przemyślany na prawicy i by móc jak najlepiej działać w tym kierunku.