Na sukienkę codzienności
czas założył z marzeń szal
Nawet walc mi pozazdrości
Tylko z kim mam?
Z kim na bal?

Uśmiechają się obłoki
W lasach ptaków zamieszanie
Przyznam próg jest dość wysoki
Po drabinie trzeba
Amen!

Z kalendarza dni spadają
Coraz bliżej malin, czekam
Już się myśli majem mają
Życie płynie
wartką rzeką…

Życie płynie, przemijanie
Do szuflady serce chowam
I choć nie znam Cię na pamięć
Zaistniałeś
W tańcu prowadź!

fot. Grzegorz Niewiadomski