Jako chemik po politechnice uważam, że jest to jedyna „dobrze rokująca” technologia magazynowania energii odnawialnej.
Polecam polskim władzom uważne przyjrzenie się temu!
Dla niezorientowanych:
1) Baterie są bez sensu. Wymagają ogromnej masy do składowania stosunkowo niewielkiej ilości energii. Baterie, mają oczywiście swoje zastosowania, ale nie jako medium strategiczne. Te wszystkie „gigabaterie” Elona Muska, to marketingowa hucpa. Piszę to, chociaż naprawdę lubię gościa. Takie baterie mogą służyć jedynie do chwilowego kompensowania niedoborów prądu i do niczego więcej.
2) Wodór jest bez sensu. Jest za lekki, ma bardzo niską temperaturę krytyczną, więc trudno się skrapla, oraz ze względu na niskie wymiary cząsteczkowe wyjątkowo łatwo przenika przez ścianki zbiorników, stwarzając groźne zagrożenie wybuchem. Jednym słowem – stosunkowo niewielka ilość energii zgromadzona w wodorze zajmuje stosunkowo dużą objętość i jest bardzo niebezpieczna w składowaniu czy transporcie.
3) Inne formy magazynowania energii są albo niemobilne, albo trudne z innych powodów.
Interesującą alternatywą jest amoniak.
Amoniak jest gazem toksycznym, lecz o bardzo przenikliwym zapachu. Wszelkie nieszczelności mogą być zatem łatwo wykryte. Amoniak jest przy tym nieco lżejszy od powietrza, więc nie pełza po ziemi, obniża zagrożenie w przypadku skażenia. Bardzo łatwo rozpuszcza się w wodzie, co ułatwia jego usuwanie. Amoniak bardzo łatwo się skrapla i w stanie skroplonym nadaje się pod stosunkowo niewielkim ciśnieniem przechowywać w normalnej temperaturze.
Amoniak jest chemicznym komodytem – setki tysięcy jego ton są w obiegu i ludzie doskonale potrafią się z nim bezpiecznie obchodzić. Amoniak nie jest gazem cieplarnianym. Produkcja amoniaku w skali przemysłowej jest możliwa na wiele sposobów i jest to proces dobrze opanowany.
Co ciekawe – amoniak ma wyjątkowo korzystną wartość objętościowego ciepła spalania. Dla amoniaku po ciśnieniem 10 atmosfer wartość ta wynosi aż 13,6 GJ/m3, co jest wartością znacznie lepszą niż dla powszechnie stosowanego metanu (gaz ziemny).
Spalanie amoniaku prowadzi do utworzenia pary wodnej, wolnego azotu oraz pewnych ilości tlenków azotu, które należy ze spalin usuwać. Stosowania katalizatora zmniejsza zawartość tlenku azotu w spalinach. Zakładając, że szkodliwe tlenki azotu są usuwane – co daje się zrobić – spalanie amoniaku jest czyste i nie prowadzi do powstawania gazów cieplarnianych.
Magazynowanie energii odnawialnej w postaci ciekłego amoniaku w zbiornikach podziemnych jest bardzo interesującą alternatywą wobec magazynowania gazu ziemnego, pozwalającą zmagazynować większość ilość energii dającego się łatwo transportować ekologicznego paliwa.
Autor: Zbigniew Szczęsny
Prawicowy ateista. Zwolennik proatomowej strategii wychodzenia z paliw kopalnych. Polityczny (sur)realista tęskniący za „Międzymorzem” jako suwerennym biegunem siły między Rosją a Zachodem. Żyję z programowania. Publicystyką zajmuję się w czasie wolnym nie mogąc znaleźć sobie miejsca w świecie rozdrapywanym przez skrajności.
Zostaw komentarz