Jak wynika z wypowiedzi Bogdana Święczkowskiego, prokuratora krajowego, pierwszego zastępcy prokuratora generalnego, wznowiono pięć śledztw smoleńskich w sprawach zaniechań czy niedopełnienia obowiązków przez urzędników i poprzednie władze. – Mówimy tutaj o tzw. zdradzie dyplomatycznej – podkreślał rozmówca Radia Wnet.

Z ustaleń prokuratury dowiadujemy się, że są nowe dowody dotyczące tragedii z 10 kwietnia 2010 roku. ABW przekazała je podkomisji smoleńskiej. – Z materiałów wynika, że między odległością do pasa startowego, jaką obsługa lotniska podała załodze, a odległością rzeczywistą, była znaczna różnica; mogła mieć ona wpływ na przebieg lądowania – powiedział dr Wacław Berczyński, który stoi na czele podkomisji.

Minister Obrony Narodowej Antoni Macierewicz zapowiedział, że upubliczni nagrania i notatki z posiedzeń komisji Jerzego Millera. – Podkreślam, że wbrew temu, co mówi Maciej Lasek, członkowie komisji Jerzego Millera nie mieli dostępu do wraku i szczątków samolotu – poinformował portal Niezalezna.pl. W czwartek mają zostać przedstawione opinii publicznej nagrania komisji Jerzego Millera.

Kłamali od samego początku z pełną świadomością. – Przekaz musi być spójny, tak żeby nie wzbudzał wśród odbiorców żadnych wątpliwości – w ten sposób Jerzy Miller przekonywał członków komisji badającej katastrofę smoleńską, aby komisja nie informowała społeczeństwa na temat ustaleń, które mogą wzbudzać oburzenie.

Jednocześnie „Gazeta Polska” dotarła do dokumentu dowodzącego, że eksperci, którzy w 2010 r. pojechali do Rosji, w ogóle nie badali wraku Tu-154M!

Do tych informacji odniósł się do tego Bogdan Święczkowski. – To postępowanie nadzoruje prokurator Marek Pasionek. Natomiast z tego co wiem prokuratorzy z zespołu śledczego w ostatnim czasie zakończyli prace analityczne i podjęli już decyzje procesowe. M. in. polegające na podjęciu umorzonych wcześniej śledztw dotyczących zaniechań, czy braku działań czy przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych w związku z wyjaśnieniem katastrofy smoleńskiej. Dotyczy to nie tylko prokuratorów, urzędników komisji Millera, ale także innych osób, które mogły utrudnić wyjaśnianie przebiegu tejże katastrofy. Jest to około 4-5 postępowań, które w tej chwili toczą się na nowo. Mamy zamiar bardzo dokładnie wyjaśnić wszystkie powody zaniechań podjętych przez poprzednie władze, m.in. prokuratury, ale także najwyższych władz państwowych. Tutaj mowa jest o tzw. zdradzie dyplomatycznej – mówił Prokurator Krajowy.

Warto przypomnieć czym jest zdrada dyplomatyczna wg. kodeksu karnego:

„Kto, będąc upoważniony do występowania w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej w stosunkach z rządem obcego państwa lub zagraniczną organizacją, działa na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10”. –  art. 129 kk.

Prokuratura wyjaśni zaniechania do jakich doszło w trakcie śledztwa. – Będziemy także badać dlaczego nie powołano wspólnego zespołu śledczego, dlaczego w ramach prokuratury wydawano opinie, które mówią, że taki zespół nie mógł zostać powołany pod czas gdy bardzo wiele specjalistów, prokuratorów twierdziło, że taki zespół powinien wręcz być powołany, bo taką wolę zadeklarowała wtedy strona rosyjska – o czym mało kto pamięta – dodał Bogdan Święczkowski.

Zdaniem prokuratora postępowania będą prowadzone w sposób energiczny i systematycznie będą wyjaśniane poszczególne wątki istotne z punktu widzenia zaniechań, które pojawiły się w toku tego postępowania karnego.