Część Polaków cieszy się z akcji Brauna, ponieważ… Żydzi nie mają u siebie choinki na święta czy niektórzy z nich (o dziwo!) kiedyś popierali cara. Tymczasem dla mnie czyn Brauna pluł na… NAJWIĘKSZY SUKCES W HISTORII POLSKI I NA BOHATERSKICH POLAKÓW! Dlaczego?

1. ZACZNIJMY OD CHOINKI :) w Izraelu nie wymordowano paru milionów Polaków, w Polsce tak – wymordowano parę milionów Żydów, wiele milionów Polaków to właśnie byli Żydzi (stanowili znaczny odsetek przedwojennych obywateli Polski), więc choinka w Knesecie nie ma uzasadnienia (podobnie jak np. tybetańskie młynki modlitewne, słowiański Świętowid czy indiańskie totemy), ale w Sejmie już tak – z przyczyn historycznych, kulturowych i demograficznych. To triumf nad Adolfem H., bo on chciał aby i Żydów i Polaków nad Wisłą nie było. Nie udało mu się i dlatego dziś w Sejmie mówi sie po polsku, można też postawić choinkę i zapalić świece na Chanukę. To kwestia naszej historii i podkreślenie naszego zwycięstwa. TAK – POLSKIEGO! Za to ginęli Polacy w walce z antysemickimi i antypolskimi nazistami. Braun splugawił pamięć tych, którzy zginęli w walce z Oświęciem, Gęsiówką i innymi podobnymi miejscami, napluto na poświęcenie Rotmistrza Pileckiego. Polak podważać tego nie może. CHANUKIJA W WARSZAWIE TO ZNAK TRIUMFU DOBRA NAD ZŁEM, NAD LUDOBÓJSTWEM, NAD ZBRODNIĄ I NIENAWIŚCIĄ.

2. POLSKA TO RZEKOMO NIE POLIN – zmartwię Was kochani rodacy, tak – POLSKA TO POLIN. I Poland. I Polonia. I Lechistan. I też Polsza. Polin to po prostu Polska po hebrajsku. Włosi mogą nie być zadowoleni z pomijania w języku polskim Italii a Szwedzi Sverige, nie wspominając już o niepodobnych do Deutschland NIEMCACH, ale pretensje o ingerencje w obcy język są naprawdę dziecinne. Czy mówiąc do Joe Bidena „welcome to Poland” popełnimy czyn niepatriotyczny? Czy powinniśmy za to „dostać w mordę”?

3. BLISKI WSCHÓD BYŁ ZACHWYCONY POLSKĄ! – Po zamachu na Nowy Jork na Bliskim Wschodzie fundamentaliści islamscy też tańczyli na ulicach z radości… Pamiętajmy, że Bliski Wschód nie jest naszym gwarantem militarnym, nie jest naszym istotnym partnerem handlowym ani sojusznikiem politycznym, natomiast państwa Unii Europejskiej są, a to tam Braun nas najmocniej ośmieszył. To fajnie, kiedy Zanzibar nas lubi, ale nie fajnie, jak nasi rodacy jadą do Francji lub Holandii i są traktowani jak zaściankowi fundamentaliści islamcy, potomkowie faszystów (walczymy z tą łatką od dekad) lub antysemici. W USA również wyżej cenią Izrael od Polski, więc jest pytanie, czy chcemy do pracy i na wakacje latać do Afganistanu, czy na Lazurowe Wybrzeże i Florydę. AHA! I jeszcze jedno – W MECZETACH TEŻ CHOINKI NIE SĄ POWSZECHNE… I w Libanie na Polskę też nie mówią Polska ;)

4. SEJM TO NIE MIEJSCE DLA RELIGII – zgadzam się, ale… Jeśli co najmniej 2/3 polityków w Sejmie deklaruje gorliwy katolicyzm i przysięga „tak mi dopomóż Bóg”, to chyba jednak jest to miejsce, w którym toczą się intensywne dyskusje podszyte religijnością. Pytanie, czy jest w ogóle wykonalne rozdzielenie polityki od historii Polski i religii? W mojej ocenie nie jest, chyba że wprowadzimy zakaz dyskusji ideologicznych oraz nałożymy na posłów obowiązek sporów jedynie o charakterze matematycznym nad budżetem. Dopóki tak nie będzie, w Sejmie znajdzie się miejsce dla choinki, świec chanukowych i ateistów jedzących w piątek schabowego.

5. ŻYDZI POPIERALI CARA – wielu polskich chłopów za uwłaszczenie wręcz kochało cara, podcza Powstania Styczniowego na ochotników wyłapywali walczących z zaborcami szlachciców i prowadzili na szubienicę, więc te same argumenty możemy stosować do każdego – nie ma ludzi bez skazy. Poza tym to car jako pierwszy wprowadził radykalne dekrety antyżydowskie, na których później wzorował się Adolf H. Carski antysemityzm dobrze przedstawiono w „Skrzypku na dachu”, gdzie zobrazowano pogromy żydowskie w wykonaniu wojska i wywłaszczenie, wypędzenie Żydów z ich domów z Anatewki. Dlatego nie może nas też dziwić, że niektórzy prześladowani Żydzi dołączali potem do antycarskich rewolucjonistów – identycznie czyniło wielu Polaków. Do antycarskich rewolucjonistów nomen omen blisko było też Józefowi Piłsudskiemu, dlatego podczas wojny nie zaatakował Bolszewików, wstrzymał front wschodni i pozwolił im rozprawić się z rodziną carską oraz Białogwardzistami. Uproszczenia stuleci skomplikowanej historii nie wychodzą nikomu na dobre i pozwalają przedstawić w złym świetle każdego, absolutnie nie powinny być usprawiedliwieniem dla dzisiejszego nieodpowiedniego postępowania.

PODSUMOWANIE: w Polsce mamy uwarunkowania kulturowe i historyczne, które wymagają od nas oceny wstydliwego wybryku Brauna przez pryzmat walki z nazizmem i Holokaustu. NIE UCIEKNIEMY OD TEGO – NA POLSKIEJ ZIEMI DOKONANO NAJWIĘKSZEJ I NAJPODLEJSZEJ ZBRODNI W HISTORII LUDZKOŚCI, CO WYMAGA OD NAS SZCZEGÓLNEJ WRAŻLIWOŚCI ORAZ WYCZUCIA DYPLOMATYCZNEGO. Po co ginęliśmy w 1939-1945 skoro dziś w naszym parlamencie cały świat zobaczyć może taką pogardę do mniejszości co w Reichstagu a raczej Cyrku Crona w 1933? Odróżnianie się od tamtych lat to polska racja stanu, chyba że komuś nie przeszkadza narracja o „polskich obozach zagłady”?

Jeśli katolik nie ma ochoty patrzeć, jak ktoś podczas mszy wbiega na ołtarz i depta hostię czy wyrywa kropidło z ręki księdza święcącego dom, to nie powinien tolerować podobnych wybryków wobec innych religii. A samo polewanie kobiety jakimiś substancjami to po prostu dowód braku kultury i higieny, coś jak naplucie przechodniowi w twarz – nie ma nic wspólnego z bohaterstwem. To zwyczajny brak szacunku – niegodny ułana, ani dżentelmena. I z pewnością niegodny Polaka.

Autor: Kazimierz Turaliński – polski dziennikarz śledczy, politolog, ekonomista, specjalista ds. windykacji i bezpieczeństwa gospodarczego. Autor książek o przestępczości zorganizowanej i służbach specjalnych. W 2016 roku pełnił funkcję eksperta Biura Analiz Sejmowych skierowanego do obsługi Sejmowej Komisji Śledczej ds. Amber Gold. Odpowiadał m.in. za analizę kryminalną tej sprawy.

Specjalizuję się w materii bezpieczeństwa i wywiadu gospodarczego oraz w sprawach karnych – kryminalnych, gospodarczych i skarbowych. Swoją drogę z wykonywanym zawodem rozpocząłem studiując prawo, nauki polityczne oraz ekonomię w specjalizacji podatkowej. Przeszedłem szkolenia prowadzone przez specjalistów służb cywilnych i wojskowych: polskich, amerykańskich, izraelskich i rosyjskich. Posiadam należne „z urzędu” uprawnienia do licencji II stopnia ochrony osób i mienia. W międzyczasie pracuję nad rozprawą doktorską z zakresu prawa konstytucyjnego i karnego.

Z komercyjnym sektorem bezpieczeństwa gospodarczego jestem związany od 2000 roku. Od tego czasu zrealizowałem ponad 900 zleceń, w tym rozwiązywałem problemy osób z listy najbogatszych Polaków, spółek giełdowych oraz działaczy politycznych, a także nagłaśniałem sprawy bulwersujących zbrodni i afer gospodarczych. Nie zliczę, ile razy konfrontowałem się z zawodowymi oszustami, brutalnymi kryminalistami, czy działającymi na ich rzecz prawnikami oraz skorumpowanymi funkcjonariuszami. Organizowałem obsługę prawno-detektywistyczną oraz ochronę fizyczną w państwach takich jak Rosja, Ukraina, Włochy, Francja, Wielka Brytania i Stany Zjednoczone. Pełniąc funkcje dyrektorskie zbudowałem w minionej dekadzie dwa duże piony realizacyjne w sieciach polskich kancelarii prawno-finansowych, a jako ekspert ds. karno-gospodarczych pełniłem funkcję partnera kancelarii JanSzed. Świadczyłem również usługi doradcze w sprawach przestępczości gospodarczej na rzecz komisji sejmowej w ramach działalności Biura Analiz Sejmowych. Następnie, wraz z moim zespołem zrzeszającym profesjonalistów z zakresu prawa karnego i cywilnego oraz detektywistyki, w większości składającym się z byłych oficerów służb państwowych, świadczyłem usługi na rzecz indywidualnych klientów, podmiotów gospodarczych, agencji detektywistycznych i kancelarii prawnych.

Jestem autorem ponad stu reportaży publikowanych w prasie polskiej, brytyjskiej i niemieckiej, autorskich programów szkoleniowych, szeregu publikacji książkowych z zakresu przestępczości zorganizowanej oraz aspektów prawno-ekonomicznych międzynarodowej przestępczości gospodarczej i bezpieczeństwa, a także podręczników branżowych. Część z nich zyskała uznanie uczelni wyższych i trafiła na listy literatury podstawowej studiów z zakresu detektywistyki, wywiadu gospodarczego oraz typologii przestępcówm.in. na Uniwersytecie Jagiellońskim, w Krakowskiej Akademii im. Andrzeja Frycza Modrzewskiego, czy na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu. Miałem też zaszczyt poprowadzić prelekcje podczas polskich sympozjów globalnej organizacji Strategic and Competitive Intelligence Professionals – SCIP zrzeszającej międzynarodowych ekspertów ds. wywiadu konkurencyjnego. Od 2014 roku prowadzę wykłady na Akademii Leona Koźmińskiego w Warszawie na kierunku studiów Strategiczny wywiad biznesowy. Wprowadzam studentów w tematykę „przestępstw gospodarczych” oraz „granic prawnych wywiadu biznesowego„, czyli prawa karnego i cywilnego. Od 2016 roku wykładam na tej samej uczelni zagadnienia „kontrwywiadu biznesowego” na kierunku Bezpieczeństwo biznesu, obejmujące metodykę ukrywania tajemnic przedsiębiorstwa i przeciwdziałania szpiegostwu przemysłowemu. We wcześniejszych latach miałem przyjemność również poprowadzić wykłady otwarte m.in. na Uniwersytecie Warszawskim, Akademii Obrony Narodowej oraz w Szkole Głównej Handlowej. Zapraszam także na zamknięte szkolenia z zakresu bezpieczeństwa biznesu, organizowane przez ARTEFAKT.edu.pl sp. z o.o..

Aktualnie ograniczam świadczenie opisanych wyżej usług i koncentruję się na aktywności publicystycznej i dydaktycznej.