Loteryjność zawodów drużynowych w skokach narciarskich na dużej skoczni (k-125) dawała o sobie znać podczas całej rywalizacji.

Dawid Kubacki foto:Ailura, CC BY-SA 3.0 AT

W pierwszej odsłonie konkursu o zupełnie nieudanym i pozbawionym odległości i „nerwu” skoku Piotra Żyły na odległość 118 metrów,
Paweł Wąsek swoim pierwszym skokiem wlał nadzieję w serca polskich kibiców uzyskując 131,5 metra.

Stefan Hula foto:Ailura, CC BY-SA 3.0 AT

Następny na belce zameldował się Dawid Kubacki, jednak on również nie zachwycił skacząc 122. metry.

Pierwszą część rywalizacji drużynowej kończył drugi Król polskich skoków (po Adamie Małyszu) Kamil Stoch polskich skoków walczył jak na mistrza przystało i pofrunął na imponującą odległość 137. metrów.

Kinga Rajda foto:Ailura, CC BY-SA 3.0 AT

Na początku drugiej serii po skoku Piotra Żyły, który skoczył skromne 125,5 metrów lecz przy bliższych skokach rywali do podium Polacy tracili 11. punktów czyli dystans, który był realnym do odrobienia.

foto:Ailura, CC BY-SA 3.0 AT
https://commons.wikimedia.org/wiki/File:20161001_FIS_Sommer_Grand_Prix_Hinzenbach_5449.jpg

Niestety w przypadku Pawła Wąska jednak potwierdziła się „prawda polskich skoków” i motto mistrza Adama Małysza o oddanie dwóch równych skoków. W drugiej serii Polak osiągnął tylko 120 metrów. Dawid Kubacki w drugim swoim skoku wylądował na 126. metrze. Kamil Stoch znów skoczył najdalej z Polaków zaliczając 127,5 metra.

Dwóch super skoczków – Mistrzów: Piotr /żyła i Kamil Stoch foto:Ailura, CC BY-SA 3.0 AT

Niestety suma wyników wystarczyła do wyprzedzenia Szwajcarów i Rosjan. Do wyprzedzenia piątych Japończyków zabrakło 2,8 punktu.

foto:Ailura, CC BY-SA 3.0 AT
https://commons.wikimedia.org/wiki/File:20161001_FIS_Sommer_Grand_Prix_Hinzenbach_5449.jpg

Na pewno Polakom nie pomogła „akcja” i afera sprokurowana przez Stefana Horngahera (były trener Polski a obecnie Niemiec) w sprawie nie zgłoszonych butów Polaków, w których nasi skoczkowie czuli się doskonale. Jednak PZN nie zgłosił wcześniej sprzętu i pomimo, iż spełniał on wymogi to organizatorzy zawodów nie dopuścili obuwia Polaków. Jednak warto przypomnieć jak wspaniałą walkę o medal stoczył Kamil Stoch, który w moim odczuciu obok Dawida Kubackiego jest zwycięzcą Igrzysk Olimpijskich w Pekinie.

Piotr Żyła w swoim stylu, zwyczajowo żartując, zapowiedział, ze są to jego ostatnie Igrzyska. Czyli Polak raczej nie myśli o skakaniu w wieku niezrównanego Noriaki’ego Kasai’ego.

Piotr Żyła foto:Tadeusz Mieczyński Creative Commons Attribution-Share Alike 3.0

Niestety wymiana pokoleniowa i mieszanka młodych, średnich oraz starszych zawodników stała się faktem po zapowiedzi Piotra Żyły o rezygnacji z następnych Igrzysk. Jednocześnie możemy podejrzewać,że mogą to być ostatnie lub przedostatnie Igrzyska dla naszego Króla Kamila Stocha. W takim przypadku możemy mówić o zmianie pokoleniowej w reprezentacji Polski w skokach.

Granada -Creative Commons Attribution-Share Alike 4.0

Konkurs skoków w mikście – w przypadku reprezentacji Polski, nie miał szans na powodzenie pomimo wykluczeń Niemiec i Chin oraz faktu, że po pierwszej serii skoków polski mikst zajmował 5. pozycję.

Polska w składzie Dawid Kubacki (96 m, 101 m) i Kamil Stoch (99,5 m, 102,5 m) oraz Kinga Rajda (80,5 m, 73,5 m) i Nicole Konderla (75,5 m, 72,5 m) zajęła 6. miejsce wyprzedzając reprezentację Czech i Norwegii.

źródła: TVP SPORT, interia.pl, eurosport, flashscore.pl, eurosport.tvn24.pl