Maryna Gąsienica-Daniel jako najlepsza Polka coraz donośniej pukająca do drzwi światowej czołówki miała wyjątkowego pecha. W ćwierć finale slalomu giganta jechała parze z Ester Lebecką (dwukrotną mistrzynię olimpijską). Znakomity występ Polki od początku stał na najwyższym poziomie – szybkie tempo i techniczne pokonywanie trasy niestety było obarczone ryzykiem – Polka finalnie odpadła i zajęła 8. miejsce. Przegrała w sportowej rywalizacji tak naprawdę walkę o medal, gdyby przeciwniczka była na etapie rozwoju Polki, w tych zawodach nie miałaby szans na wygranie zawodów z naszą zawodniczką.


W narciarstwie alpejskim Maryna Gąsienica-Daniel w Super Gigancie zajęła 26. miejsce. Potwierdzając swoją specjalizację ale przy większym szczęściu Polka miała szansę zająć miejsce w drugiej „dziesiątce”.

Jak już wcześniej pisałem Maryna Gąsienica-Daniel w slalomie gigancie była 8., Magdalena Łuczak 26. a Zuzanna Czapska 30., Hanna Zięba nie startowała.

W slalomie kobiet Zuzanna Czapska i Magdalena Łuczak nie ukończyły konkurencji.

W slalomie gigancie wśród mężczyzn warto odnotować występy Polaków. Choć żaden nie ukończył przejazdu. W slalomie gigancie oraz slalomie startowali Michał Jasiczek (w slalomie mimo nie ukończenia zjazdu zajął 30. miejsce) i Paweł Pyjas.

 

 

 

 

źródła: TVP SPORT, interia.pl, eurosport, flashscore.pl, eurosport.tvn24.pl