Kamil Stoch, trzykrotny złoty medalista igrzysk olimpijskich, brązowy medalista z drużyną. Dwukrotnie zdobywał mistrzostw świata. W sumie 9. razy stawał na podium mistrzostw świata. Sześć razy stawał na podium Pucharu Świata z czego dwa razy na jego najwyższym stopniu. Król polskich skoków, drugi po pierwszym królu skoków Adamie Małyszu.

Wielka Krokiew –
Marek Klimczewski, Creative Commons Attribution 3.0 Unported

Czwarte miejsce osiągnięte przez polskiego mistrza i niekwestionowanego Króla skoków (drugiego po Mistrzu Adamie Małyszu) w konkursie skoków na dużej skoczni jest dla mnie równoznaczne z medalem. W Zhangjiakou na obiekcie o punkcie konstrukcyjnym K-125 Kamil Stoch stoczył pasjonującą walkę o podium olimpijskie.
Polak mierzył się ze znakomitymi rywalami oraz przezwyciężył bessę formy sprzed Igrzysk. Nasz król skoków wywalczył nie tylko 4. pozycję ale emocjami kolejny raz zawładnął kibicowskimi sercami.

Dawid Kubacki foto:Ailura, CC BY-SA 3.0 AT

Cała reprezentacyjna czwórka polskich skoczków zameldowała się w komplecie w drugiej, finałowej serii skoków. Michal Doleżal może pochwalić się trenerskim nosem, gdyż zamieniając Stefana Hulę na Pawła Wąska było trafne.

Piotr Żyła foto:Clément Bucco-Lechat, CC BY-SA 3.0

Właśnie pierwszym Polakiem startującym w rywalizacji na dużej skoczni był Paweł Wąsek, który w pierwszej odsłonie skoczył 129. m (28. miejsce) a w drugim skoku nadrobił stratę z pierwszej części zawodów – zajmując 16. pozycję wśród skaczących w serii finałowej. Skoczek finalnie osiągnął 21. miejsce oddając skok na dystans 134,5 metrów.

 

Drugim był Dawid Kubacki „wyskakał” 131. metrów (zajmując 25. miejsce). Zdobywca brązowego medalu na normalnej skoczni w drugiej części osiągając 131,5 metra i uplasował się na 26. miejscu.

Piotr Żyła uplasował się w pierwszej części zawodów na 15. pozycji osiągając dystans 134. m, natomiast w drugiej odsłonie konkursu oddał na odległość 131. m. i został finalnie sklasyfikowany na 18. miejscu.

Świetne skoki Kamila Stocha wzbudziły emocje do ostatnich chwil. Polski skoczek w pierwszej próbie konkursowej osiągnął odległość 137,5 metra plasując się na 4. miejscu. Polak do trzeciego Tima Zajca tracił 0,4 punktu (Słoweniec skoczył 138,5 m).
Podczas drugiej serii skoków Stoch dzięki czwartemu wynikowi skakał pod koniec stawki, niestety polski Orzeł pomimo dobrego wyniku w tej części konkursu oddał ósmy skok. Polak skoczył 133,5 m. Wtedy znalazł się na drugim miejscu za Niemcem Karlem Geigerem. Timi Zajc oddał swój skok po reprezentancie Polski lecz jego odległość (130,5 m) dała 14. pozycję w serii i finalnie 6. miejsce.
Pierwszy po pierwszej serii Ryoyu Kobayashi i wicelider Marius Lindvik rywalizowali ze sobą o podium, pierwszy oddał skok Norweg, który znokautował stawkę dystansem 140 metrów, Japończyk Kobayashi oddał dwa metry krótszy skok i przegrał złoto. Niestety walka pomiędzy Norwegiem i Japończykiem zepchnęła naszego mistrza na czwarte miejsce. Jednak walka i emocje, które zafundował nam Kamil Stoch smakowały jak prawdziwy medal Igrzysk – rywalizacja godna najszlachetniejszych momentów na Igrzyskach zgodna z olimpijskimi ideami.

 

Kamil Stoch w 2018 roku na RawAirfoto:Rolnik6771,CC BY-SA 4.0

 

 

Kami Stoch „na gorąco” bardzo przeżywał w jego odczuciu porażkę jednak już po ochłonięciu jak zawsze podjął rękawice i wyraził gotowość do dalszej walki na skoczniach, dla siebie, polskich skoków i polskich kibiców. Emocje godne mistrza na szczęście opadły i Kamil Stoch zadeklarował dalsze starty oraz walkę z orłem na piersi.

Dwóch super skoczków – Mistrzów: Piotr Żyła i Kamil Stoch foto:Ailura, CC BY-SA 3.0 AT

źródła: TVP SPORT, interia.pl, eurosport, flashscore.pl, eurosport.tvn24.pl