Od dwóch lat świat zmaga się z poważnym kryzysem energetycznym, który w Europie spotęgowały wojna na Ukrainie, gazowym szantaż Putina i gigantyczne eko-podatki unijne.
W tym roku Polska notowała jedne z najniższych cen energii w Europie dzięki rządowej Tarczy Solidarnościowej, wartej ponad 60 mld zł. Zamrożone zostały ceny prądu i gazu dla odbiorców indywidualnych, instytucji publicznych i firm.
Dla przykładu rodzina 2+2 zapłaci w tym roku za prąd około 1700 zł, zaś bez rządowego wsparcia rachunki wyniosłyby 3600 zł.
Czy nowa koalicja Donalda Tuska przedłuży Tarczę Solidarnościową autorstwa Premiera Jacek Sasin? Niestety padają różne zapowiedzi.
Dziś rano w Polsat News poseł Paulina Hennig-Kloska stwierdziła, że najuboższe gospodarstwa domowe otrzymają osłony, lecz przedsiębiorcy nie mogą już liczyć na zamrożenie cen. Niestety okres spadku inflacji (z 18% w lutym do 6% w październiku) może zakończyć się spektakularnie z nowym rokiem, gdy ceny energii wystrzelą bez rządowej tarczy…
Zostaw komentarz