Wszystko wskazuje na to, że na zaproszenie prezydenta Andrzeja Dudy pod koniec kwietnia przyszłego roku do Warszawy przybędzie na szczyt Trójmorza amerykański prezydent Donald Trump.
Jednak rząd Donalda Tuska sygnalizuje wolę rezygnacji z organizacji tego szczytu, co jest wydarzeniem bez precedensu, obniżającym pozycję Polski w regionie. Mówiąc wprost – szczyt ten dziwnym trafem nie znalazł się wśród przedstwawionych oficjalnie w Brukseli zamierzeń polskiej prezydencji a miało to miejsce jeszcze przed ostatnimi napięciami związanymi z udzieleniem azylu posłowi Romanowskiemu przez Węgry.
Sytuacja taka po raz kolejny pokazuje, że Donald Tusk jest szkodnikiem, którego wszystkie działania podporządkowane są woli berlińskiego centrum. Ponieważ Niemcy nie są członkiem Trójmorza, to Donald Tusk format ten torpeduje. Pretekstem są rozbieżności związane z kwestią ukraińską, ale skutki tego są takie, że nasz kraj po raz kolejny strzela sobie w kolano realizując politykę jednowektorową i kompletnie nieelastyczną.
Tandem Tusk-Sikorski po prostu abdykował z samodzielności politycznej a jego cała strategia sprowadza się jak zawsze do podążania za europejskim „mainstreamem”.
Jestem bardzo zaciekawiony jak sytuacja będzie się dalej rozwijać. Jakby nie patrzeć, sytuacja, w której Prezydent Polski zaprasza Prezydenta USA na szczyt, od którego odcina się polski rząd jest wyjątkowa i świadczy o kompletnym upadku kraju, w którym wszystko zostało podporządkowane polityce partyjnej Donalda Tuska, niechęci Radosława Sikorskiego i jego żony do Donalda Trumpa i bezrefleksyjnemu wpisywaniu się w to, co wymyśli Ursula von der Leyen i jej niemieccy przyjaciele.
Kancelaria Prezydenta RP informuje:
Zostaw komentarz