Szanowni Państwo!
W Niemczech narasta nacjonalizm.

Rodzina Ulmów z Markowej niedaleko Rzeszowa (Józef, Wiktoria i ich siedmioro dzieci) to polska rodzina zamordowana przez Niemców 24 marca 1944 r. za ukrywanie w swoim domu Żydów. Żandarmi niemieccy, którymi dowodził Eilert Dieken najpierw wymordowali ośmioro ukrywanych Żydów z rodzin Goldmanów, Didnerów i Grünfeldów, następnie Józefa Ulmę i jego żonę Wiktorię, będącą wówczas w siódmej ciąży. Potem zabito sześcioro dzieci.

Ulmowie zostali beatyfikowani przez Kościół katolicki jako męczennicy za wiarę i miłość bliźniego. Msza beatyfikacyjna została odprawiona w Markowej 10 września 2023 r. Przewodniczył jej wysłannik papieża kard. Marcello Semeraro. W Eucharystii wzięli udział m.in. Prymas Polski Wojciech Polak, przewodniczący Episkopatu Polski Stanisław Gądecki, kard. Kazimierz Nycz, kard. Stanisław Dziwisz, arcybiskup metropolita przemyski Adam Szal, kard. Robert Sarah, kard. Gerhard Ludwig Müller, kilkudziesięciu biskupów z Polski i innych krajów, około stu księży.

Obecni byli także m. in. Prezydent RP Andrzeja Duda z Małżonką, premier Mateusz Morawiecki, marszałek Sejmu Elżbieta Witek, prezes Instytutu Pamięci Narodowej Karol Nawrocki.

Przyszły Prezydent RP napisał wtedy:
„Ulmowie dostąpili pośmiertnych zaszczytów po długich latach. Uhonorowani przez Instytut Yad Vashem tytułem Sprawiedliwy wśród Narodów Świata (1995), a przez śp. prezydenta Lecha Kaczyńskiego – Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski (2010), mają dziś swój pomnik w Markowej, a tamtejsze Muzeum Polaków Ratujących Żydów podczas II Wojny Światowej nosi ich imię. Beatyfikacja rodziny Ulmów daje nadzieję, że ich poruszającą historię pozna szerzej nie tylko Polska, lecz także cały świat. A wraz z ich losami również realia krwawej okupacji niemieckiej ziem polskich w latach 1939–1945.”

Niestety na uroczystości nie było ani prezydenta, ani kanclerza ani jakiegokolwiek ministra rządu Niemiec. Obecna była tylko delegacja ambasady RFN w Polsce. Tego rodzaju postępowanie to przejaw zdziczenia niemieckich elit politycznych i skrajnego lekceważenia Polski i Polaków, a także butnego nie poczuwania się narodu niemieckiego do straszliwych zbrodni popełnionych w czasie II wojny światowej. Trzeba podkreślić, że oficjalna polityka historyczna Niemiec w coraz większym stopniu lekceważy i odsuwa na bok pamięć o wszelkich zbrodniach popełnionych przez Niemców na Polakach.
Jeszcze gorsze wrażenie robi nieobecność delegacji Episkopatu Niemiec. Wszelkie tłumaczenia, że zaproszenia dotarły zbyt późno (w sierpniu 2023 r.) nie przekonują i wydają się niepoważne i żenujące.

Obecny na uroczystości (ale jako przedstawiciel Watykanu) niemiecki kardynał Gerhard Müller, emerytowany prefekt Kongregacji Nauki Wiary skrytykował nie tylko brak reakcji episkopatu Niemiec, ale i nieobecność przedstawicieli władz państwowych RFN. Kardynał oświadczył:
„W obliczu tragedii z winy niemieckiego żandarma, który zamordował ośmiu ukrywających się Żydów i ich obrońców (….), przejawem prawdziwego pojednania byłaby reprezentacja państwa niemieckiego przez prezydenta lub minister spraw wewnętrznych”.

Niemcy są już niestety ponownie na etapie narastającego nacjonalizmu. A ich rosnąca duma narodowa łączy się nie tylko z chęcią dominacji w Europie (zwłaszcza środkowo-wschodniej), ale także z bagatelizowaniem straszliwych niemieckich zbrodni, zwłaszcza tych popełnionych na Polakach

(na fotografii, od lewej: Franuś, Stasia, Basia i Władzio Ulmowie (ze zbiorów krewnych rodziny Ulmów).

Autor: prof. Wojciech Polak
Polski historyk, nauczyciel akademicki oraz polityk, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, od 2016 członek Kolegium Instytutu Pamięci Narodowej.