Politycy w roli Akuszerki, Niańki, Matki Zastępczej, Psa Przewodnika …
Polityka w funkcji Opieki, Pomocy, Zapomogi, Stróża, Ochronki, …
Po ostatnim poście i po niektórych komentarzach utwierdzam się w przekonaniu czym jest dla większości Polaków – Polityka oraz kim powinien być – Polityk.
Czyli tym razem nie o tym jak porąbaną i patologiczną kastą są sami politycy – ale kim jest w istocie Suweren, który ich wybiera.
Po pierwsze umyka nam często prosty jak drut fakt, że w każdych demokratycznych wyborach – wybieramy coraz więcej nowych, nie znanych nam wcześniej polityków – z pośród – nas samych.
Czyli politycy – nie są desantem ani Marsjan, ani Masonów, ani agentów rosyjskich bądź niemieckich – są Lustrem Suwerena.
Czyli znakomita większość Polaków – jeśli dać im okazję zaistnienia w roli polityka – będzie identycznie jak poprzednicy :
kraść, kombinować, sprzedawać siebie i własny kraj ….
Wkurw ogólny na polityków – nie jest wyrazem wściekłości na ich postawy – ale ogólnym wkurwieniem – że to nie „nasza” kolej ….
Po drugie kogo obchodzi Polska Racja Stanu ? Miejsce w Europie ?
Rola Polski na świecie ? Konstytucja ?
ODP: Nikogo prawie.
Liczy się tylko i wyłącznie własna „miska zupy” i czy roszczenia będą spełnione. To absolutnie – wszystko.
Jestem biedny, nie mam nic. Nie osiągnąłem niczego. Jestem analfabetą funkcjonalnym. Jestem śmieciem, wyrzutkiem żyjącym z ochłapów emerytury. Jestem we własnym państwie jedną małą kupą gówna.
Nie dlatego, że jestem debilem który nic pożytecznego dla siebie ani swojej rodziny nie zrobił.
Nie dlatego, że zaprzepaściłem czy przepiłem całe swoje życie.
Nie dlatego, że podjąłem fatalne decyzje w swoim życiu.
Nie dlatego, że zasłużyłem na swój podły los :
Ale wyłącznie dlatego, że :
Zostałem perfidnie i podle oszukany przez polityków, przez własne państwo które za mną powinno, przy pomocy swoich emisariuszy – najpierw nosić smoczek potem kaczkę i w razie potrzeby mnie wysadzać w moim własnym domu. I jeszcze dbać o leki, zupy, kupy i czopki w razie potrzeby – do dupy.
Taki psi obowiązek państwa, polityków i systemu. Świat przecież musi być sprawiedliwy, opiekuńczy i równy dla wszystkich.
Jeśli się komuś powiodło, to przecież wiadomo dlaczego :
nakradł jebany, spadek dostał – niesprawiedliwie, sprzedał się politykom, położył skurwiel kilka spółek, gnębił i żył kosztem biednych pracowników swoich, oszukał, manipulował, zmalwersował, przywłaszczył ….
Bo przecież wszystkim się należy …. A głównie kurwa – mi się należy …..
Za co ?
A za to kurwa, że oddycham, żrę, kopuluję i sram …. I czekam na „godne życie” i mam „powstać z kolan” …..
Wielu Polaków – pamięta, że obiecane było „100 milionów dla każdego”. Ale za co kurwa – tego tego nikt nie wie …..
A może za cierpienia przodków ?
Za to że Chrystus był Polakiem ?
Za liczne przegrane wojny i powstania ?
Za to, że Polska była i jest Narodem Wybranym o czym nikt oprócz niej samej jakoś nie wie.
Mam takie wrażenie, że powszechne jest potępianie Trędowatych i codzienna walka z Trądem – poprzez ludzi, którym z powodu trądu odpadają palce, dłonie, nogi – a przede wszystkim – oczy.
Czyli samych Trędowatych – bo trąd jest w Was, Szanowni Polacy a nie wśród Żydów, Masonów, Agentów.
A teraz podstawcie sobie zamiast – Trądu – hasło – Komunizm.
Komunizm – zwalczany namiętnie przez Nowych Bolszewików
w sytuacji tak na marginesie, kiedy nigdy w Polsce nie było komunizmu. Był socjalizm realny – jest czymś nieco odmiennym.
Żyję w kraju – na końcu Waszego świata.
Czasem bywam w slamsach – także po to aby pomagać potrzebującym.
Nie ma tu żadnych emerytur, zapomóg, sierocińców państwowych czy domów starców. Szkoły nie są obowiązkowe.
Jest za darmo słońce, owoce w dżungli, powietrze i pieprz na polu. I jest dyktatura. Mądra dyktatura, szanująca wolność jednostek. I nikomu do łba nie wpadnie, by za swój los obwiniać króla, premiera czy The Peoples Party.
Nikt nie pomstuje na niesprawiedliwość losu czy bytu materialnego. Na hasło, czy może świat jest niesprawiedliwy, uśmiechają się dobrotliwie i odpowiadają :
” A kto powiedział, że świat, że sama natura ma być – sprawiedliwa ? „. Przecież to naturalne prawo, że jeden urodzi się bez ręki, drugi bez nogi. Do kogo mają mieć pretensje ?
Do Konfucjusza ?
Do Buddy ?
Do króla ?
Do parlamentu ?
Ani Konfucjusz ani Budda nie obiecywali – sprawiedliwego świata.
Był jeden – który taki świat obiecywał, o którym nikt tu nie chce rozmawiać. Pol Pot.
Cywilizacja równości, sprawiedliwości społecznej, równego podziału dóbr, śmierdzącym nierobom i pracowitym obywatelom
okazała się być – Cywilizacją Śmierci.
To takie proste, że w zdegenerowanej Europie, a w szczególności w Polsce – nikt nie jest w stanie tego zrozumieć – przed całkowitym upadkiem.
Pozdrawiam w niesprawiedliwy w stosunku do niedzieli
poniedziałek o wczesnym poranku.
Piotr
Zostaw komentarz