W te Święta nie życzę „wszystkiego więcej”.
Życzę ciszy, która nie jest brakiem, lecz przestrzenią.
Chwili, w której nie trzeba niczego udowadniać ani wypełniać.
Obecności: uważnej, niepospiesznej, prawdziwej.
Niech Boże Narodzenie nie będzie obowiązkiem ani gestem do zaliczenia.
Nie dekoracją, która tworzy nastrój, ani rytuałem, który niczego nie zmienia.
Niech będzie cichym przypomnieniem, że sens nie rodzi się z nadmiaru,
lecz z prostoty, bliskości i zgody na prawdę.
Dobrych Świąt. Takich, które zostają dłużej niż same Święta – w sposobie patrzenia, słuchania i bycia.
Zostaw komentarz