Gorąca sytuacja polityczna i klęska pandemiczna stały się faktem. Polska jest na krawędzi największego od wielu lat kryzysu gospodarczego i politycznego. Jednak partia władzy i opozycja zajmują się sobą i wojenką polityczną. Firmy masowo upadają lub zaiweszają działalność, a pracownicy tracą pracę. Idzie bieda, ale ona nie dotyczy politycznych furjatów z obu stron politycznej barykady. Wojna Polsko-Polska rozgorzała z całą mocą. Los i przyszłość zwykłych Polaków dla obecnych „elit” politycznych zszedł na dalszy plan.

Najważniejsze są wybory. – „Jeśli PiS przepchnie głosowanie korespondencyjne, to i protest – taki trochę pozorowany – jak świadczą odpowiedzi samorządowców powiatu wadowickiego na pytania zadane przez portal pressmania.pl – straci sens. Ale też ten protest pokazuje postawę chciałabym, ale się boję. Samorządowcy, ci którzy twierdzą, że uważają, że wybory są niemożliwe do przeprowadzenia 10 maja, hardo się wypowiadają przeciwko nim, marszałkowi Terleckiemu, że mają mandat od wyborców, a nie od niego, ale gdy ich postraszył wprowadzeniem komisarzy do gmin, to od razu wskazują, że nie będą przeszkadzać – dadzą pomieszczenie, łącza internetowe, umożliwią działanie urzędnikowi wyborczemu. Co to za opór???” – pyta prof. Józef Brynkus.

Parlament ma pracować na zmianami w prawie w zwiazku z koronakryzysem. – „W poniedziałek (06.04.2020 r. – przyp. red.) będzie jednak ciekawie w Sejmie, zobaczycie ilu podczas głosowania nad projektem wyborów korespondencyjnych straci nagle łącze elektroniczne z Sejmem, ilu zamknie się w ubikacji podczas głosowania, byle tylko nie zagłosować nad projektem PiS-u i nie zerwać koalicji. Ale też ilu spośród opozycji POpaprańców podobne przypadki dotkną” – przewiduje były poseł z Wadowic.
Wicepremier z Porozumienia nie jest żdną nadzieją. – „Tym co jest najważniejsze i wyklucza możliwość współpracy Jarosława Gowina z POpaprańcami i także wiarę w jego możliwość zostania premierem, a przede wszystkim to, że nie jest w stanie zmienić sytuacji Polaków, jest jego wypowiedź, że wprowadzenie stanu klęski żywiołowej lub stanu wyjątkowego doprowadziłoby budżet państwa polskiego do klęski. Trzeba pamiętać, że to on m. in., przyczynił się do tego. To go wiąże z PiS-em w obecnej sytuacji na trwałe. I wie o tym Jarosław Kaczyński, który może sobie pozwolić na bezwzględne traktowanie dużego Jarosława” – przypomina prof. Józef Brynkus.
W Polsce zachodzą głebokie zmiany polityczne. – „Ludzie na razie patrzą i czekają. Ale przyjdzie taki moment, w perspektywie kilku tygodni czy miesięcy, kiedy to czekanie zamieni się we wrogość. Wtedy rzeczywiście może być kłopot, zarówno dla PiS, jak i dla PO. Mogą się pojawić nowe, oddolne ruchy społeczne” – mówi prof. Antoni Dudek, politolog i historyk.
Ludzie widzą, że obecna klasa polityczna nie radzi sobie z koronakryzysem. – „Na razie widać, że obie strony w tym zarządzaniu kryzysem w ogóle się nie sprawdziły – głównie PiS, bo to on ma rząd, ale i druga strona, która mogła coś proponować, coś negocjować, okazała się równie niepoważna. W związku z tym pojawi się hasło, że trzeba wymienić jednych i drugich. Ale dzisiaj nie będzie to proste, bo mamy parlament, wybrany świeżo, bo jesienią ubiegłego roku. Obawiam się więc bardzo gwałtownych scenariuszy. Dlatego boję się przeforsowania wyborów 10 maja, bo moim zdaniem będzie to wstęp do kwestionowania legalności tych wyborów, legalności reelekcji Andrzeja Dudy. A wtedy mogą się zacząć różne akty nieposłuszeństwa obywatelskiego, na które władza będzie musiała zareagować po prostu siłą. Naprawdę możemy mieć wtedy do czynienia z mało sympatycznymi wydarzeniami, które znamy już z wielu krajów, w związku z ustanawianiem rządów autorytarnych. Zarazem przyznam, że jestem dość sceptyczny co do szans PiS-u na trwały autorytaryzm, bo musiałby się oprzeć realnie na armii, na policji, na służbach specjalnych, a ja nie mam wrażenia, że w tych służbach PiS jest głęboko zakorzeniony. Szczerze mówiąc, bardziej się obawiam chaosu niż PiS-owskiej dyktatury. Wszystko jest jeszcze do opanowania, pod warunkiem, że skala pandemii zostanie ograniczona, a politycy będą mieli jakiś pomysł na walkę z kryzysem ekonomicznym. Ten kryzys już się zaczął i będzie się pogłębiać z każdym tygodniem kwarantanny” – przewiduje prof. Antoni Dydek w rozmowie z Anitą Czupryn (cały wywiad tutaj).
Fot. Piotr Kucharski