To, że marszałek sejmu odleciał w Kosmos potwierdzają nie tylko słowa o tym, że był namawiany do „zamachu stanu” by uniemożliwić zaprzysiężenie Nawrockiego, ale i jego wcześniejsze spotkania z Kaczyńskim et consortes. Albo jest inna przyczyna jego zachowania, odbija mu szajba. Tak czy inaczej, nie trzeba PiS, Nawrockiego i Konfederacji, koalicja sama może się wykończyć.
Zachowanie Hołowni staje się coraz bardziej dziwne, niby jego partia i on sam, są w koalicji, z drugiej strony, robi wszystko by ją rozwalić.
Ale nie można siedzieć okrakiem na brzytwie bo można sobie poharatać jaja, a Szymon z „Mam talent” jest jeszcze za młody by odmówić sobie ciupciania.
A na poważnie, jeśli ma ciągoty w stronę PiS i Naczelnika z Żoliborza, niech pokaże „cojones” ( znów jaja) i zostanie jego członkiem, albo niech jego kanapowa partia zawrze jakiś deal z ugrupowaniem Kaczyńskiego.
Tertium non datur.
Bo obecnie cała sytuacja przypomina tę w jakiej znajduje się schizofrenik, który raz jest Napoleonem, a innym razem, Chrystusem.
A on sam wychodzi na gówniarza w krótkich spodenkach, któremu prędzej kury szczać prowadzać, jak politykę robić. ( za Marszałkiem Piłsudskim).
A pan wychodzi na chama i idiotę.