W moim kraju nie osądzono W. Jaruzelskiego, Cz. Kiszczaka. W 1994 roku sąd uniewinnił z zarzutu współsprawstwa generałów Władysława Ciastonia i Zenona Płatka odpowiedzialnych za zabójstwo ks. Jerzego Popiełuszki. Prezydent Kwaśniewski ułaskawił mordercę Petera Vogla (czytaj). Afera FOZZ nigdy nie została rozliczona,za to po drodze ginęli ludzie, którzy chcieli ją wyjaśnić. Kilka miesięcy temu Włodzimierz Karpiński trafił z celi do Brukseli, człowiek na którym ciążyły bardzo poważne zarzuty prokuratorskie. Reprywatyzacja warszawska – śmierć Jolanty Brzeskiej odłożono najwyraźniej ad acta, włodarze miasta nic podobno nie wiedzieli o mafii terroryzującej mieszkańców kamienic warszawskich.
Możnaby tę litanię pisać do rana, tematów nie zbraknie.
Z drugiej strony mamy urzędników państwowych, którzy nawet jeśli przekroczyli obowiązujące przepisy prawne w pogonii za złymi ludźmi, bo może za bardzo przejęli się swoją misją (jak na standardy mierny bierny ale wierny).
Zdumiewające jest to, że aparat sądowniczy i aparat represji akurat w stosunku do nich wykazał się tak wysoką efektywnością. I błyskawicznym działaniem. Zastanawiające jest to selektywne podejście.
I na koniec. Żony uwięzionych b. funkcjonariuszy CBA nie udawały goryczy i smutku po zaarasztowaniu ich mężów, byłych wysokich urzędników państwowych.
Do końca życia zapamiętam sobie nazwiska tych nikczemnych polityków i dziennikarzy, którzy nie ukrywali satysfakcji z krzywdy, którą wyrządzono tym rodzinom. Ich mężów i ojców zaaresztowano jakby byli groźnymi terrorystami, podczas gdy oni tylko starali się jak najlepiej wypełniać swoje obowiązki wobec Ojczyzny.
Zadajmy sobie pytanie, jaka lekcja płynie stąd dla przyszłych agentów śledczych.
Miałem już nie zajmować się polityką, ale to polityka nie pytając mnie o zdanie, w jakiejś mierze zaczęła zajmować się mną.
Zostaw komentarz