Przyjęło się, że w zależności od strefy czasowej rocznicę zakończenia II wojny światowej w Europie obchodzić 8 lub 9 maja.

Tymczasem data ta jest wynikiem li tylko i wyłącznie miłości własnej Józefa Stalina. III Rzesza kapitulowała bowiem kilka razy.

Po raz pierwszy nastąpiło to już 4 maja 1945 roku. Wiceadmirał von Friedeburg podpisał wówczas bezwarunkową kapitulację przed głównodowodzącym wojsk brytyjskich marszałkiem Montgomerym. Wraz z aktem tej kapitulacji broń złożyło ok. 1,5 miliona żołnierzy niemieckich.

To rozwścieczyło Amerykanów, którzy przecież wyposażyli w sprzęt wojenny wszystkich aliantów (ok. 85% samochodów Armii Czerwonej było Made in USA, nie licząc samolotów, dział, pocisków, lokomotyw, wagonów, statków itp.), ale przede wszystkim mieli znaczący udział w walkach. Przecież to dzięki USAAF (flota powietrzna) niebo nad Europą należało do aliantów.

Niemcy musiały kapitulować raz jeszcze.

Kapitulacja „amerykańska” miała miejsce 7 maja (ze strony niemieckiej podpisał ją gen. Alfred Jodl).

I wreszcie ostatnia, na rozkaz Stalina, miała miejsce 8 maja. Podpisał ją marszałek Wilhelm Keitel.

Ze względu na różnice czasowe w Moskwie była już środa 9 maja.

Stąd wzięła się data zakończenia II wojny światowej w Europie obchodzona w tzw. demoludach, czyli krajach „demokracji ludowej”.

Pamiętać jednak należy, że 9 maja stał się świętem dopiero za Breżniewa. Stalin, a potem jego najwierniejszy uczeń Chruszczow, doskonale zdawali sobie sprawę, że 9 maja 1945 r. oznaczał przegraną sowieckich rojeń o panowaniu nad światem.

22 czerwca 1941 roku zaskoczył sowieckie pułki szykujące się do podboju Europy. Stąd rzecz nieprawdopodobna w historii nowoczesnych wojen – Dawid pokonał Goliata, przynajmniej w 1941 roku.

Wróćmy jednak do 1945 roku.

5 dni kapitulacji III Rzeszy nie oznaczało jednak, że wszędzie umilkły strzały.

Żołnierze niemieccy nie wszędzie złożyli broń. Ot, choćby na terenie dzisiejszej Polski, gdzie na zamku Fürstenstein (obecnie Książ) słychać było jakieś podziemne wybuchy jeszcze w nocy z 9 na 10 maja 1945 roku. Sowieckie oddziały wkroczyły do Książa dopiero kolo godziny 15. dnia 10 maja 1945 roku.

Do dziś nie wiemy, czy w Książu, a także położonym niedaleko kompleksie Riese, wycofujący się Niemcy ukryli skarby czy też rozwiązania techniczne wyprzedzające epokę (słynny Dzwon).

Tylko jedno jest pewne. W kompleksie Riese pod ziemią zostało zużyte więcej betonu, niż wynosi kubatura znanych dzisiaj wyrobisk. Dodajmy, wyrąbanych w skale, bez obudowy betonowej!

Jeszcze dłużej trwały walki w Kurlandii (dzisiejsza Łotwa).

Tam kapitulacja nastąpiła dopiero 13 maja.

Tego samego dnia skapitulowały wojska niemieckie broniące się na mierzei wiślanej, w więc również na terenie dzisiejszej Polski.

Hel, wówczas będący niemieckim Hela, skapitulował dwa dni wcześniej.

13 maja skapitulowali niemieccy żołnierze w czeskim Mielniku. Trzeba odnotować, że w walkach brała udział 2 armia ludowego wojska polskiego.

15 maja skapitulowała armia von Lehra na terenie powojennej Jugosławii.

Jeszcze dłużej trwały walki na holenderskiej wyspie Texel.

Tam walki trwały do 20 maja 1945 roku. Dodajmy, że toczyły się pomiędzy zbuntowanymi żołnierzami Wehrmachtu narodowości gruzińskiej a mającym spacyfikować bunt niemieckim 163 Morski Pułkiem Ochronnym.

Rekord w Europie pobili jednak żołnierze niemieccy tworzący mini garnizon na Spitsbergenie.

11 czerwca 1945 roku poddała się załoga tamtejszej stacji meteorologicznej.

Wcześniej po prostu nie miała komu, i to pomimo wysyłania radiowych depesz do aliantów.

Jeszcze dłużej pozostawał nieuchwytny okręt podwodny U-977, który zawinął do argentyńskiego portu Mar del Plata 17 sierpnia 1945 roku. Tam został internowany.

Pamiętamy wszak, że ówczesna Argentyna pod względem dochodu per capita była wówczas trzecim krajem na świecie, a silna kolonia niemiecka cieszyła się specjalnymi względami dyktatora generała Juana Domingo Peróna.

Kontynuowano tam także prace zapoczątkowane w III Rzeszy (energia atomowa, lotnictwo).

Czy na pokładzie tego u-boota znajdował się Adolf Hitler?

Tego typu spekulacje zaczęły obiegać prasę zaraz po wojnie.

I nie ucichły do dzisiaj.

13.05 2020

fot. Wilhelm Keitel podpisuje akt kapitulacji (wikipedia)