Kilka razy oglądałem zamieszczony w sieci filmik z zabójstwa Alexa Prettiego przez federalne służby imigracyjne w Minneapolis. Zabójca w mundurze strzelał mu plecy gdy już leżał na ziemi skrępowany przez innych agentów. To było morderstwo z zimną krwią.

Na naszych oczach, za rządów Trumpa, upada wizerunek USA jako państwa przestrzegającego praw człowieka.
Agenci służby imigracyjnej strzelają do pokojowo nastawionych demonstrantów, jak do kaczek tłumacząc się, że strzelali w obronie własnej.
A Biały Dom ich broni stwierdzając, że życie agentów było zagrożone, wbrew temu co widać na filmie i zdjęciach.

Eskalacja konfliktu jest na rękę Trumpowi, bo odciąga uwagę amerykańskiej opinii publicznej od jego kompromitacji na arenie międzynarodowej.
Poza tym, Trumpowi nie odpowiada duża autonomia stanów, zwłaszcza tych, w których rządzą demokraci.
I dlatego, na siłę, za pomocą służb federalnych chciałby w nich zaprowadzić swoje porządki.

Obserwując to co od roku robi i mówi odnoszę wrażenie, że nie podoba mu się demokracja i chciałby w USA zaprowadzić coś na kształt dyktatury, w której władza sądownicza i rządy stanowe byłyby podporządkowane jemu.
Bo tylko on wie co najlepsze dla Ameryki.
No i świata.

Ruch MAGA, który go wspiera, pod wieloma względami przypomina początki NSDAP, partii nazistowskiej z przedwojennych Niemczech.
Hasła, które głosi, jak np. o supremacji białej rasy czy USA, które mogą siłą zaprowadzać porządek w kraju i na świecie, ksenofobia i „kult wodza”, pogarda dla prawa, imigrantów, wyższości nad innymi narodami, tylko to potwierdzają.

Dlatego już rozumiem co tak fascynuje Nawrockiego i PiS w Trumpie.
Przede wszystkim to, że jak dotąd bezkarnie, niszczy praworządność. Łamie prawa i narzuca siłą swoją wizję Ameryki.

Oni też chcieliby tego w Polsce.
Zresztą już próbowali.
Do dziś nie możemy się po tych „eksperymentach” pozbierać.
Zrealizować wizję brunatnej Polski, w której stworzyliby może jakieś getta dla myślących inaczej.

Tylko od nas zależy czy im na to pozwolimy.