Pamiętacie sprawę Orlen Trading Switzerland (OTS)? Chodzi o bagatela 1,5 miliarda złotych wypłaconych zaliczkowo za ropę, która nigdy do Polski nie dotarła. Są nowe, bardzo istotne fakty w tej sprawie!

Co się zmieniło?

Z policyjnej listy poszukiwanych zniknęło nazwisko Marcina O., byłego członka zarządu OTS. Jak się okazuje, mężczyzna:

– wrócił do Polski,

-otrzymał list żelazny (odpowiada z wolnej stopy),

-wpłacił 3 mln zł poręczenia,

– stawia się w prokuraturze i składa obszerne wyjaśnienia.

Kto pociągał za sznurki?

To kluczowy moment śledztwa. Marcin O. nie miał uprawnień, by samodzielnie wyprowadzić z koncernu tak gigantyczną kwotę – decyzje zapadały na szczeblu zarządu ORLENU. Dokumenty w OTS musiały być podpisywane wspólnie, a Marcin O., w przeciwieństwie do prezesa Samera Awada (który wciąż jest ścigany), nie ma kryminalnej przeszłości.

Kto jest na celowniku prokuratury?

Śledztwo (sygn. 2010-1.Ds.17.2024) nabiera tempa:

  • Michał Róg (były członek zarządu Orlenu): Usłyszał zarzuty niedopełnienia obowiązków i wyrządzenia szkody wielkich rozmiarów. Prokuratura zabezpieczyła u niego gotówkę i mienie o łącznej wartości 10 mln zł (w tym 8 mln zł w gotówce znalezionej w domu!).
  • Daniel Obajtek: Na razie nie jest podejrzanym, ale NWZA Orlenu już podjęło uchwałę o roszczeniach finansowych wobec niego. Były prezes oficjalnie cieszy się z listu żelaznego dla podwładnego, ale czy na pewno ma powody do radości? Zeznania Marcina O. mogą rzucić zupełnie nowe światło na nadzór nad miliardami wypływającymi ze spółki.

Co dalej?

Minister Waldemar Żurek zapowiada przyspieszenie śledztw rozliczeniowych. Wygląda na to, że „robienie dobrej miny do złej gry” przez byłe kierownictwo Orlenu wkrótce może przestać wystarczać.

Będziemy na bieżąco monitorować tę sprawę. Sprawiedliwość, choć powolna, zaczyna zaglądać do szwajcarskiej spółki-córki Orlenu.

#Orlen #AferaOTS #Prawo #Polska #Rozliczenia #Gospodarka #Obajtek #Prokuratura