W piątek (5 lutego 2021) rozpoczęła się rywalizacja Pucharu Świata w Skokach Kobiet w Hinzenbach. W treningu brało udział 70 zawodniczek. Małe zamieszanie wywołał brak sprzętu – nart Reprezentacji Norwegii. Skoczkinie Bjoerseth, Opseth i Stroem otrzymały sprzęt jednak narty Maren Lunby nie dotarły.
W treningach brały udział Polki. Kinga Rajda ( 76,5 m, 71 m), Anna Twardosz (75,5 m, 74 m), Nicole Konderla (69,5 m, 63,5 m), Kamila Karpiel (67,5 m, 67 m), Joanna Szwab (67,5 m, 65,5 m), Wiktoria Przybyła (66 m, 68 m).
Kwalifikacje Reprezentantki Polski przeszły połowicznym składem. Trzy zawodniczki znalazły się w pierwszej „40”. Anna Twardosz osiągnęła 76,5 m i 24 miejsce, Kinga Rajda zajęła 31 miejsce (74,5 m) a Nicole Konderli długość 71,5 metra przyniosła 37 pozycję. Niestety Kamila Karpiel (70,5 m i 48 miejsce), Wiktoria Przybyła (65 m i 58 pozycja) oraz Joanna Szwab (61,5 m i 63 miejsce).
Zamieszanie sprzętowe w Norweskiej ekipie zaowocowało dyskwalifikacjami Bjoerseth (nieprzepisowa długość pożyczonych nart) oraz Lundby (brak sprzętu). Dwie dyskwalifikacje za nieprzepisowe kombinezony dotknęły Włoszkę Malsiner i Ito z Japonii.
Kwalifikacje wygrała Japonka Takanashi (90,5 m) przez Kriznar (88 ,5 m) ze Słowenii a trzecią zajęła Kliniec również ze Słowenii (86,5 m).
Po pierwszej serii piątkowego konkursu prowadziła Takanashi jednak po kontroli okazało się, że po raz kolejny w Hinzenbach dyskwalifikacja rządziła na skoczni. Japonka została zdyskwalifikowana w skutek tego zajmująca po pierwszej serii miejsce poza „30” Anna Twardosz 74 metrowym skokiem wskoczyła do drugiej serii.
Kinga Rajda (68 m – 37 miejsce) i Nicole Konderla (65,5 m -39 pozycja) nie awansowały do drugiej części zawodów.
Konkurs wygrała Słowenka Nika Kriznar (89 m i 90,5 m), drugą pozycję zajęła Ema Kliniec (90,5 m i 86,5 m) a trzecie Erin Maria Kvandal (84,5 m i 90m). Anna Twardosz uplasowała się ostatecznie 29 miejsce (74 m i 76 m).

W sobotę do konkursu awansowały dwie reprezentantki Polski. Anna Twardosz zajęła 29 miejsce (82 m) a Kinga Rajda 34 (79,5 m). Pozostałe zawodniczki nie awansowały zajmując 47 miejsce – Kamila Karpiel (76 m), 51 pozycja należała do Joanny Szwab (73 m), pięćdziesiąta trzecia była Wiktoria Przybyła (72,5 m) a Nicole Konderla sześćdziesiąta piąta (65 m).
W konkursie nasze zawodniczki zakończyły zawody po pierwszej serii. Anna Twardosz zajęła 31 miejsce (78 m) a Kinga Rajda (76 m) trzydzieste trzecią pozycję.
Sara Takanashi z Kraju Kwitnącej Wiśni stanęła już po raz 58 na najwyższym stopniu podium w Pucharze Świata oddając dwa równe skoki na odległość 90 metrów w doskonałym stylu. Druga była Słowenka Nika Kriznar (90 m, 90,5 m) przed reprezentantką Norwegii Silje Opseth (88 m, 90 m). Zawody stały nadal pod znakiem dyskwalifikacji. Tym razem doznały jej Norweżka Stroem, Austriaczka Kramer i Japonka Seto.
W niedzielę zabrakło juniorek i w kadrze Polski została dwójka zawodniczek. W kwalifikacjach brązowa medalistka Mistrzostw Polski w Skokach Joanna Szwab skoczyła 72,5 metra i zajęła czterdzieste ósme miejsce nie kwalifikując się do niedzielnego konkursu. Awans wywalczyła wicemistrzyni Polski Kinga Rajda oddając skok na odległość 75,5 metra.
Pierwsze trzy miejsca w niedzielnych zawodach w Hinzenbach były kopią osiągnięć sobotnich zawodów.
W konkursie na skoczni Aigar – Schanze triumf po raz kolejny (59 w karierze) odniosła Japonka Sara Takanashi (89 m, 92,5 m). To rekord jeśli chodzi o zwycięstwa w zawodach Pucharu Świata. Druga była Słowenka Nika Kriznar (87 m, 90 m), natomiast trzecie miejsce zajęła Silje Opseth (85,5 m, 84,5 m)
Kinga Rajda oddając skok na odległość 77,5 metra została sklasyfikowana na 32 miejscu poza finałową trzydziestką.
Podczas oddawania skoku w drugiej serii Norweżka Elrin Maria Kvandal przewróciła się podczas lądowania i na noszach opuściła skocznie.

Mistrzostwa Świata Juniorów w Fińskim Lahti zbliża się wielkimi krokami. Już 10 lutego odbędzie się konkurs indywidualny kobiet a dwa dni później zawody drużynowe. Mężczyźni rywalizują indywidualnie 11 lutego i podobnie jak Kobiety 12 drużynowo.
Kadra trenera Zbigniewa Klimowskiego raczej nie może liczyć na łatwy start. Mateusz Gruszka, Jan Habdas, Arkadiusz Jojko, Kacper Juroszek, Adam Niżnik są w dużo gorszej sytuacji od zespołu żeńskiego. Juniorki w składzie: Kamila Karpiel (Mistrzyni Polski seniorów), Nicole Konderla, Wiktoria Przybyła, Anna Twardosz, Natalia Słowik mają dużo większe szanse na wywalczenie dobrych miejsc na Mistrzostwach w Finlandii.
Skoki śledzę na: skijumping.pl, skaczemy.pl, skokipolska.pl
zdjęcia: unsplash.com i burst.shopify.com
Zostaw komentarz