Nową, patriotyczną pieśn: „Donald matole, twój rząd obalą kibole” – śpiewał cały stadion podczas meczu piłki nożnej Polska – Litwa 12 października w Kownie. Ta piosenka, popularna lata temu w kontekście walki premiera Tuska ze stadionowym chuligaństwem, powróciła na usta fanów, podkreślając ich polityczne nastroje.

Wynik meczu na pewno jest już państwu znany, wygraliśmy z Litwinami i dzięki temu Reprezentacja Polski jest już niemal pewna gry, co najmniej w barażach o awans na mistrzostwa świata 2026. Nasza reprezentacja wygrała 2:0!

Jednak show piłkarzom skradli kibice !

Przy okazji tego meczu na stadionie pojawił się z szalikiem o barwach flagi polskiej i litewskiej, Donald Tusk, który w towarzystwie swojej litewskiej odpowiedniczki Ingi Ruginiene śledził spotkanie. Kibice biało czerwonych np z Jastrzębia Zdroju powitali go symbolicznym banerem z jego wizerunkiem z niemiecką flagą na czole, oraz z wymownym wąsem pod nosem – i z napisem: „Nie byłeś, nie jesteś – i nie będziesz kibicem reprezentacji Polski”!
Kibice nie mieli litości. Na litewskim stadionie poniosło się już w trzeciej minucie spotkania – gromkie hasło „. ,,jeb..ć Tuska, jeb..ć Tuska”. oraz gromko powtarzającymi się przyśpiewkami „Donald matole, twój rząd obalą kibole”… Może to za ostre ? Może nie kulturalne ? A jak wykrzykiwano „jeb… ć ” PiS”- to było kulturalne? Tusk – zapracował sobie solidnie na to. Łamiąc prawo, Konstytucję, zadłużając gigantycznie Polskę i likwidując rolnictwo i przemysł. Zapracował na to kłamiąc każdego dnia i poniżając Polaków. Głos kibiców – to głos polskiego ludu, którego on nienawidzi, nie zna i nie chce znać.

Tusk zerkał na swą podobiznę na banerze markotnie, bowiem zawiódł się sromotnie… on myślał, że kibice będą go tak witali, jak Nawrockiego, a może nawet lepiej. Kibiców nie przekupisz za żadne pieniądze, bo to patrioci. Po zakończonym meczu, po zwycięstwie, polscy piłkarze podziękowali pod trybuną polskim kibicom. Robert Lewandowski i Jan Bednarek podeszli do polskich fanów i wspólnie śpiewali przyśpiewki, które nie spodobały się premierowi Tuskowi, a jego koleżanka, Inga Ruginiene, słysząc te przyśpiewki pytała: „co oni tak często wyśpiewuja twoje imię, chyba cię bardzo kochają”. Trzeba jeszcze wspomnieć, że transmisję meczu zakłócała tzw „ obca ingerencja w łącze satelitarne”. To kojarzy się z ukrywaniem transparentów „Solidarności” w czasie mundialu Polska – ZSRR w Hiszpanii w roku 1982.

Macie skojarzenia? Ja – też!