Jutro Święty Mikołaj zawita w wielu domach. Ten wiersz napisałam kilka lat temu z dedykacją dla Nikodema. Nie miałam wówczas pojęcia, że po jakimś czasie u Nikosia zdiagnozowana zostanie ciężka choroba. Nie przewidywałam w najciemniejszych myślach, że Mama Nikosia Aneta obecnie będzie walczyła o swoje życie z rakiem.

Anetka, Nikoś – przypominam tekst .

Dedykuję Wam, jak i Wszystkim moim cudownym dzieciaczkom, które kocham tak bardzo.

blog_iv_4965411_7694120_tr_56159_swiety_mikolaj_list

 

Usiądźcie dzieci wygodnie  w kręgu, wokół kominka.

Opowiem Wam historię, która od lat jest niezwykła.

Tam, w baśniowej krainie mieszka starzec  Kochany.

Chociaż Jego nie widać, on ciągle jest razem z nami.

Ma długą brodę, siwe włosy spadają na ramiona.

Strój Jego śliczny, czapka ogromna i szata cała czerwona.

Czy wiesz, o kim czytam mała dziecinko?

O Świętym Mikołaju.

Kiedy listki z drzew opadną, robi się szaro i smutno.

Znak to dla Starca, że czas już  przykryć przyrodę  pierzynką pulchną.

Wnet z nieba spadną bielutkie płatki, śnieżek otuli drzewka.

Siwiutki Dziadek weźmie swą mapę, sprawdzi, gdzie malec mieszka.

Przez cały rok, kiedy  Wy się bawicie  Święty  czyta listy od dzieci.

Wszystkie uważnie, w wielkim skupieniu  nocą, gdy gwiazdka świeci.

Jaś prosił o grę i puzzli dużo, Franio o klocki lego.

Majka chciałaby lalkę dostać. Prezent jest dla każdego.

Robi paczuszki, do worka chowa, imiona dzieci pisze,

by w noc grudniową w podróż wyruszyć , niebiańską przerwać ciszę.

Mikołaj  jedzie na wielkich saniach, przez chmurki się przemieszcza.

A sanie ciągną renifery, takie duże zwierzęta.

To Przyjaciele  Starca  pracują  w tym dniu Waszego Święta.

Wszystkie dzieci na całym świecie na prezent swój czekają.

Dziadek  nie może zapomnieć  o żadnym dziecku w dużym i małym kraju.

Spójrzcie dziecinki na iskry śliczne, które  „skaczą” w kominku.

Przypomnij sobie Zuziu, Stefanku o  każdym dobrym uczynku.

Czy pomagałeś Mamusi swojej  sprzątnąć  po obiadku?

Umyłeś rączki, kiedy prosiła, bo były brudne od piasku?

Może kocykiem ją okryłeś, bo była bardzo zmęczona,

potem cichutko się bawiłeś tak,  jak powinien przedszkolak.

Wiesz skąd pytanie i dlaczego? Odpowiem  Tobie na nie.

Mikołaj Święty, tam wysoko  ma takie okno w Niebie.

Spogląda z góry , czy dzieci grzeczne były. Widzi Was Wszystkie, też Ciebie!

Bardzo się cieszy  dobrym uczynkiem, który innym dajecie.

Płacze też  łzami  swymi Świętymi  widząc niegrzeczne dziecię.

Na tarczy zegara wskazówka powoli, co dnia swój krąg zatacza.

Mija sekunda, minuta, godzina, już wkrótce  nastanie ta data.

Szóstego grudnia, kiedy wstaniecie ze swoich ciepłych łóżeczek,

W butkach czyściutkich, albo gdzie indziej  prezencik swój znajdziecie.

Święty Mikołaj w tę noc magiczną w każdym domu zawita.

Wrzuci podarki przez okno, komin- cichutko, a potem znika.

Siarczysty mróz i śniegu góry, On mknie na srebrnych saniach.

Nie może spóźnić się do nikogo, podarki są do rozdania.

I Ty malutki mój czytelniku, który tej opowieści słuchasz,

szeptaj cichutko, albo narysuj, jakiego prezentu szukasz.

Czekaj cierpliwie, bądź bardzo grzeczny, wypatruj gwiazdki na Niebie.

Już tylko chwilka, jeszcze troszeczkę – Mikołaj do Ciebie przyjedzie.

A potem machaj rączkami swymi i dziękuj Mikołajowi.

Starzec zobaczy uśmiech na buźce – Kocham Cię dziecinko, wypowie.

My też kochamy Naszego Dziadka, bo troszczy się o dzieci.

Niech ta historia toczy się dalej, w świat radość hen poleci.

Autor  M.Klemczak.

tumblr_inline_mwqm34usvt1srr7pg

Wszystkim DZIECIOM życzę, aby każdy znalazł w buciku podarunek od Św. Mikołaja.

Wasza Babcia Gosia.