Polska przegrywając z Norwegią w Oslo praktycznie pogrzebała szanse na walkę o awans na Mundial w 2023. roku w Australii i Nowej Zelandii. Matematyczne szanse pozostały lecz musiałoby się wydarzyć kilka zbiegów okoliczności, o których dziś nie warto mówić i analizować,
Jednak w moim odczuciu nasze Orlice nie przyniosły wstydu i obiektywnie zasłużyły co najmniej na remis. „Joga Bonito” reprezentacji prowadzonej przez selekcjonerkę Ninę Patalon to nie mit tylko realizowany plan i tak jak zaznaczałem poprzednio jesteśmy w procesie budowy fundamentu pod sukcesy Polski. Ponieważ przez lata piłka nożna kobiet na poziomie reprezentacyjnym polegał na zdobyczach punktowych ze słabeuszami oraz heroicznych remisów z drużynami minimalnie lepszymi a często po prostu lepiej zorganizowanymi. Selekcjonerka Nina Patalon.

Selekcjonerka reprezentacji Polski Nina Patalon, foto: kobiecapilka.pl

Mecz od początku obfitował w sytuacje bramkowe. Od mocnego uderzenia zaczęły liderki grupy eliminacyjnej

Już w 4. minucie po rzucie rożnym wykonywanym przez Norweżki i celnym strzale głową świetnie interweniowała Karolina Klabis. Dwie minuty później Polki zostawiły wiele miejsca w środku pola przed swoją „szesnastką” oraz w samym polu karnym gospodynią i gdyby nie kolejna świetna i inteligentna obrona Klabis stracilibyśmy bramkę po raz drugi.

Po minucie kolejny raz piłka wrzucona w nasze pole bramkowe została pechowo wbita do bramki przez Gabrielę Grzywińską.

Dynamiczne akcje Skandynawek były efektem strat w środkowej części boiska. Dodatkowo zagubienie Biało – czerwonych przy bronieniu flanek obronnych stwarzało szansę do rozpędzania się piłkarek z Norwegii.

Karolina Klabis, bramkarka AZS UJ Kraków foto:,foto: kobiecapilka.pl

Ponownie świetna, instynktowna obrona Karoliny Klabis w 9. minucie zapobiegła stracie bramki. W 100% sytuacji dla rywalek Klabis wybiła piłkę z bramki.

pzpn,logo, kobieca piłka nożna

W 15. minucie ponownie dynamicznym rajdzie i podaniu z drugiej linii dobrym wejściem popisała się Caroline Hansen, i przekładając piłkę na lewą nogę zaskoczyła ofiarnie broniącą Polkę. Niestety piłka wyprzedziła ręce polskiej bramkarki i po długim rogu wpadła do siatki.
Wydawało się, że czarny sen się spełnia i Polki zanotują powtórkę występu z wielu poprzednich meczy z minionych lat. Po 15. minutach pomimo widocznej bezradności frustracji, reprezentantki podejmowały cały czas próby walki. Gra otwartej piłki oraz większa koncentracja zaowocowała większym spokojem w środkowej części boiska.

Ewa Pajor, nasza czołowa i wyborowa snajperka foto:laczynaspilka, Paula Duda,screenshot instagram Ewa Pajor

W 22. minucie mocno bity rzut wolny – wykop z własnej połowy przez Adrianę Achcińską został po walce przejęty przez Martynę Wiankowską, która podała piłkę do Nikoli Karczewskiej. Celny i mocny strzał okazał się sygnalizowany i bramkarka Norweżek złapała piłkę.

Po zmianie stron obraz gry zaczął się zmieniać i otwarta gra podopiecznych Niny Patalon przynosiła kolejne akcje i ataki.
W 52. minucie po krosowym podaniu w tempie do dynamicznie walczącej o piłkę Ewy Pajor, która minutę wcześniej weszło na boisko, doszło do faulu na Polce. Bramkarka – Cecilia Fiskerstrand wyszła z bramki, przed pole karne i zaburzyła balans a co najgorsze przewróciła polską snajperkę, która upadając trzymała się za jeszcze niedawno kontuzjowane kolano. Podcięcie przez Fiskerstrand sędzia meczu zignorowała. Przypomnę, ze polska, czołowa napastniczka Wolfsburgu wróciła po kontuzji trwającej od listopada 2021. roku.

Mecz Polska-Armenia 12:0, eliminacje Mundialu Australia 2023, Gdynia foto:PZPN, laczynaspilka, PAULA DUDA.

Sprawnie blokowanie uderzeń i wybijanie z rytmu Norweżek prokurowało więcej możliwości do kontrataków i kombinacyjnych zagrań w ofensywie przez Polki.
W 57. minucie po jednej z podobnych interwencji w obronie, Biało-czerwone wyprowadziły szybki atak i po rozegraniu oraz prostopadłym podaniu Ewy Pajor z prawej strony pola karnego rywalek bramkę kontaktową zdobyła Nikola Karczewska.

Po dwóch minutach ponownie uratowała nas Karolina Klabis broniąc bardzo silne i precyzyjne uderzenie z ostrego konta, z prawej flanki pola karnego.

Mecz stwarzał wrażenie nierównego zwłaszcza ze względu na niemoc reprezentacji Polski w środkowej strefie boiska oraz chwilami zanadto duża pasywność w obronie.

Adriana Achcińska foto:http://kobiecapilka.pl/

Rywalki Polek przeprowadzały kąśliwe akcje szukając trzeciej bramki. W 72. minucie w wydawałoby się beznadziejnej sytuacji kolejny raz Karolina Klabis szczęśliwie, z refleksem staje na drodze mocnego strzału z kilku metrów po precyzyjnym dośrodkowaniu z lewej strony pola karnego Polski.

W 81. minucie meczu kolejny już raz bramkarka na co dzień występująca w AZS UJ Kraków udowadnia, że ma „dzień konia” i wychodzi Jej prawie wszystko. Obrona dwa razy gubi piłkę w swoim polu karnym przez proste błędy. Wtedy gdy Norweżki na raty usiłują dobić Polki wspomniana Karolina Klabis nie pozwala na stratę kolejnej bramki, wybijając piłkę nogami.

Precyzyjnie i szybciej grające Norweżki były chwilami poza zasięgiem możliwości dorównania sile podań czy strzałów przez Polki.

W 85. Ewa Pajor zdobywaj bramkę na 2:2 lecz sędzia nie uznaje gola z powodu pozycji spalonej.

Nikola Karczewska zdobywczyni jedynej bramki w meczu z Norwegią foto:laczynaspilka, Paula Duda,screenshot instagram Ewa Pajor

Zdesperowane Orlice przeprowadzają polską „nawałnicę” na bramkę Norwegii lecz po strzałach Grzywińskiej i akcji oraz kąśliwym strzale Ewy Pajor nie padają bramki,
Mecz mógł się podobać i wynik oraz morale świadczą o dobrym kursie obranym przez sztab szkoleniowy pod dowództwem Niny Patalon. kobieca piłka nożna w Norwegii jest rozwijana od wielu dekad i obecnie znajduje się na najwyższym poziomie światowym. Jeśli sztab reprezentacji Polski utrzyma obecny kurs i progres możemy się spodziewać podobnych wyników lecz „Skandynawski Sukces” może się spełniać za kilka sezonów.

Ewa Pajor, nasza czołowa i wyborowa snajperka foto:laczynaspilka, Paula Duda,screenshot instagram Ewa Pajor

Mecz, w którym pokazaliśmy dobrą organizację gry, otwartą formułę rozgrywania i niestety błędy i niedokładności w obronie – oraz środkowej strefie zadecydowały o późniejszym gonieniu wyniku. Gospodynie mogły kontrolować spotkanie i „polować” na kolejnego gola. Znakomity mecz Karoliny Klabis – kolejny świetny i pewny występ. Dobre spotkanie Adriany Achcińskiej, Nikoli Karczewskiej, Ewy Pajor i aktywnej Weroniki Zawistowskiej. Polski starały się walczyły a dodatkowo widocznie zmieniły strategię gry co jak już piałem jest zasługą nowoczesnego podążającego zgodnie z duchem czasu selekcjonerki Niny Patalon i sztabu.

Wspaniała interwencja Karoliny Klabis, jednak po obronie piłka została dobita przez nie pilnowaną Belgijkę.,mecz Belgia – Polska (wrzesień 2021) foto:screen laczynaspilka.pl

Norwegia – Polska 2:1 (2:0)

Bramki: Grzywińska (sam.) 8′, Hansen 16′ – Karczewska 59′
Klabis – Zapała, Mesjasz, Dudek, Buszewska – Grzywińska, Achcińska, Kaletka (52. Pajor), Zawistkowska, Wiankowska (85. Kopińska)- Karczewska.


źródła:flashscore.pl, gol24.pl, interia.pl, TVP SPORT, laczynaspilka, laczynaspilkakobieca
https://tylkokobiecyfutbol.pl, https://dziennikzachodni.pl/,