To takie swoiste terraria, w których nacjodinozaury prowadzą swoje – obiektywnie rzecz ujmując z perspektywy kulturoznawczej i etnograficznej – dość zabawne polemiki. Jest w nich dużo emocji, sympatii i antypatii, ale co by nie mówić scalają one jakieś określone grupy etnokulturowe-językowe-religijne. Poza tym po wielu tych sporach ich uczestnicy siadają do tych samych stołówm jedzą te same dania i tak samo się radośnie upijają wcześniej tańcząc synne kolo.

Tym jednak jest to dużo lepsze od sporów o liczbę płci, o to, kto ma prawo do jakiej się przypisać i jak często w ciągu roku zmienić ją. A także jest to lepsze od tego, że Parlament Europejski przyjął rezolucję wzywającą do karania tych państw współczesnego świata, w których uznaje się tylko dwie płcie. Bo Parlament Europejski prosze Państwa stał się obecnie wyrocznią w kwestii płciowości. Adenauer, Schumann i de Gasperii nie przewracają się w grobach. Oni już stamtąd w podskokach uciekli, żeby nie mieć z tym szaleństwem nic do czynienia.

I weź tu człowieku nie zwariuj, a przynajmniej się nie upij.

Czytaj więcej.

Autor: prof. Radosław Zenderowski
Polski socjolog i politolog, profesor nauk humanistycznych, profesor zwyczajny w Katedrze Stosunków Międzynarodowych i Studiów Europejskich Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, kierownik tej katedry.