Tomasz Siemoniak: „Oczywiście przy oskarżaniu kogoś o agenturalność trzeba mieć dowody. Ale to, że metody są podobne i to, że kto Polskę odciąga od Zachodu, to przybliża ją do Wschodu, to są dość oczywiste rzeczy. Wystarczy popatrzeć co mówi PiS i co robi, co dzieje się w relacjach Polski z Zachodem od kilku lat.”

………………….
Oczywiście, że widocznym sposobem „przybliżania” się PiS do Wschodu i to na bliską odległość, było wyposażenie Ukraińców w Kraby (zasięg ognia do 40 km), a jeszcze bliżej Wschodu był PiS przekazując Ukrainie rakiety plot. Piorun (zasięg do 6,5 km). No i wysyłanie karabinków MSBS Grot? To musi być dowód na kolaborowanie z Putinem skoro PiS dostarcza broń do bardzo bliskiego kantaku ze Wschodem (zasięg skutecznego ognia 500 m) i do tego to broń już zdemaskowaną przez Onet pl. jako szmelc!

Rządzący dziś Polską „Europejczycy” pol. pochodzenia nie wyobrażają sobie, że standardem każdego normalnego państwa jest dbałość o własne interesy, zabieganie o nie, obrona tego, co dla danego państwa jest istotne.

Ci „Europejczycy” znad Wisły uważają, że bez szemrania należy wykonywać polecenia z Berlina-Brukseli.

Dla „dobrych stosunków” z Zachodem należy zapomnieć o interesach Polski; ktoś w UE powie: zamknąć Turów, natychmiast należy zamknąć.

Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.