Po wyborze Lecha Wałęsy na prezydenta w grudniu 1990 r. w jego otoczeniu pojawił się pomysł przejęcia insygniów władzy państwowej II RP co oznaczało zakończenia działalności władz RP na Uchodźstwie.
Kierowałem wówczas Polską Partią Niepodległościową, zależało nam, aby zakończenie misji władz RP na Uchodźstwie odbyło się z zachowaniem ciągłości państwowej.
Udałem się do Londynu. Wraz ze mną w rozmowach z władzami RP uczestniczył też dr Janusz Kamocki z Małopolskiej Federacji Ruchów Niepodległościowych z Krakowa. Obaj w dniu 19 grudnia 1990 r. złożyliśmy pismo Prezydentowi RP w którym m.in. stwierdzaliśmy:
„… Musi być zachowana ciągłość prawna Rzeczypospolitej Polskiej – natomiast tekst przysięgi, którą złoży prezydent-elekt, zobowiązuje go do zachowania konstytucji PRL. W tej sytuacji uważamy, że minimalnymi warunkami, pod którymi można przekazać insygnia władzy są:
1. Stwierdzenie przez prezydenta-elekta przed złożeniem przysięgi, iż uznaje jako jedyną ważną i moralnie obowiązującą Konstytucję Kwietniową, jako ostatnią konstytucję wolnego narodu, a jedynie względy praktyczne skłaniają go do tego, aby złożyć przysięgę zgodnie z przepisami Konstytucji z 1952 r., którą uważa za prowizorium aż do czasu, w którym nowo wybrany suwerenny parlament RP przyjmie nową ustawę konstytucyjną.
2. Dowodem tego stanowiska winno być opublikowanie w Dzienniku Ustaw tekstu Konstytucji z 1935 r.
3. Uznanie przez obecny parlament ciągłości prawnej Państwa Polskiego, którą to ciągłość do dzisiaj reprezentują władze RP na Uchodźstwie.
4. Uznanie nielegalności układów Ribbentrop-Mołotow, teherańskiego i jałtańskiego, zawartych bez zgody Rządu i Narodu Polskiego, a w przypadku teherańskiego i jałtańskiego także z pogwałceniem układów sojuszniczych, jako sprzecznych z samą zasadą prawa narodów i moralności politycznej, a tym samym uznanie za nielegalne wszystkich tych decyzji politycznych powziętych przez władze narzucone na podstawie tych układów, jeśli nie zostaną one zatwierdzone przez parlament Niepodległej Polski.
5. Uznanie, że nikt nie ma prawa odbierania obywatelom polskim ich uprawnień, tym samy zaś wszyscy obywatele polscy i ich potomkowie mieszkający poza aktualnymi liniami granicznymi (a więc i na terenach odstąpionych przez Jałtę czy układy PRL-ZSRR) pozostają pod opieką Rzeczypospolitej.”
Niestety akt przekazania insygniów władzy II RP prezydentowi Wałęsie, poza pewnym walorem emocjonalnym, nie niósł żadnych następstw prawnych. Postulaty zawarte w naszym piśmie zostały zignorowane.
…..
Foto: Warszawa, Zamek, prezydent RP prof. Ignacy Mościcki podpisuje Konstytucję. Rok 1935.
Autor: prof. Romuald Szeremietiew
Polski polityk, publicysta, doktor habilitowany nauk wojskowych specjalista w zakresie obronności (habilitacja „O bezpieczeństwie Polski w XX wieku”), nauczyciel akademicki, m.in. profesor nadzwyczajny Akademii Obrony Narodowej i Akademii Sztuki Wojennej, więzień polityczny PRL, poseł na Sejm III kadencji, były wiceminister i p.o. ministra obrony narodowej.
Zostaw komentarz