Ponieważ portal onet.pl nie raczył opublikować mojej odpowiedzi na zdumiewający tekst dr. Piotra Gontarczyka, po kilku dniach oczekiwania zamieszczam ją poniżej:
„W wywiadzie dla Onetu prof. Norman Davies zaprzeczył zbrodniczemu charakterowi Ukraińskiej Armii Powstańczej i bronił tej formacji jako walczącej z Niemcami i Sowietami o niepodległość Ukrainy. Spotkało się to ze stanowczą repliką mojego autorstwa. W reakcji na oba teksty zabrał głos dr Piotr Gontarczyk twierdząc, że UPA nie miała na celu mordowania Polaków. Pomijając personalne zarzuty pod moim adresem, w tekście jego autorstwa pojawiło się kilka nieprawdziwych tez, które wymagają sprostowania.
Myślą przewodnią opinii Gontarczyka jest stwierdzenie: „Celem działania UPA nie było mordowanie Polaków, tylko walka o niepodległość Ukrainy”. Według niego UPA nie spełnia kryterium definicyjnego organizacji lub związku przestępczego jako „grupy osób, która powstała w celu lub w trakcie popełniania czynu zabronionego”. Nie można się z tym zgodzić. Związkiem przestępczym jest każda grupa osób, która dokonuje przestępstw. Hasła niepodległościowe nie mogą stanowić usprawiedliwienia dla ich zbrodniczych czynów.
Teza Gontarczyka wynika z braku znajomości podstawowych faktów dotyczących Zbrodni Wołyńskiej. W rzeczywistości pierwsze oddziały partyzanckie UPA powstawały właśnie na Wołyniu i w Galicji wschodniej w pierwszej połowie 1943 r., tuż przed lub w trakcie tzw. akcji antypolskiej. Pierwszym celem ich działalności była „depolonizacja” tego regionu poprzez mordowanie polskiej ludności cywilnej. Należy przypomnieć, że początek ludobójstwa na Wołyniu zbiegł się w czasie z masową dezercją w marcu i kwietniu 1943 r. kilku tysięcy ukraińskich policjantów, którzy wstąpili do UPA. Służyli oni wcześniej pod komendą niemiecką w ukraińskiej policji pomocniczej (Ukrainische Hilfspolizei). Razem z Niemcami brali oni udział w egzekucjach wołyńskich Żydów.
Dalej Gontarczyk pisze o „polskiej kolonizacji Wołynia i szykanach wobec Ukraińców”, sugerując w ślad za nacjonalistycznymi historykami ukraińskimi — że ludobójstwo na Wołyniu było jedynie odpowiedzią na dyskryminację Ukraińców w II Rzeczypospolitej. To jest na tyle szokująca teza, iż nie wymaga dalszego komentarza.
W związku z moim stwierdzeniem, że UPA słabiej walczyła z Niemcami, dr Gontarczyk tłumaczy czytelnikom Onetu: „O niepodległość walczy się z tym, kto jest jej największym zagrożeniem. Od 1943 r. Niemcy tę wojnę przegrywały, więc groźniejszy dla Ukrainy był komunizm i Związek Sowiecki. Po co więc było tracić siły w walce z Niemcami?”. Faktycznie III Rzesza nie była głównym wrogiem Ukrainy. Temu nie zaprzeczam, zwracając tylko uwagę na propagandową, nieprawdziwą tezę ukraińskich historyków o równorzędnej, „dwufrontowej walce” UPA z Niemcami i Sowietami. Ale jednocześnie nie ulega wątpliwości, że w praktyce (nie w propagandzie) aż do lata 1944 r. wrogiem nr 1 byli dla UPA Polacy, a nie Sowieci. Czy polska ludność cywilna (w tym kobiety i dzieci) była w tym okresie największym zagrożeniem dla niepodległości Ukrainy?
Piotr Gontarczyk nie zgadza się również z moim stwierdzeniem o zbrodniczym charakterze UPA w okresie powojennym, gdy jej ofiarą padali głównie ukraińscy chłopi współpracujący z władzami sowieckimi. Według niego „totalne metody działania NKWD — w tym masowy werbunek agentów — powodowały, że UPA musiała być w takich sprawach wyjątkowo bezwzględna. Czasem wraz konfidentem zabijała jego rodzinę, nawet dzieci, które z zemsty mogły zadenuncjować sąsiadów wspierających podziemie”. Widzimy tu niewiarygodne wręcz usprawiedliwianie zabijania przez UPA całych ukraińskich rodzin w imię odpowiedzialności zbiorowej, co jest całkowicie niezgodne z etyką przyjętą w cywilizacji europejskiej. Polskie podziemie niepodległościowe likwidowało konfidentów bezpieki, ale zdecydowanie odrzucało odpowiedzialność całych rodzin. Nietrafiony jest ponadto zarzut cytowania przeze mnie „niewiarygodnych statystyk NKWD”. Były to bowiem statystyki sporządzane na użytek wewnętrzy, a nie propagandowy i nie było powodu, aby je fałszować. Są cytowane przez wielu badaczy historii UPA, na przykład prof. Grzegorza Motykę.
UPA walczyła o niepodległość Ukrainy. Ale jednocześnie trzeba podkreślić, że była to formacja stosująca zbrodnicze metody walki i kierująca sią ideologią radykalnego nacjonalizmu, zbliżoną w wielu punktach do faszyzmu i nazizmu. Trzeba także pamiętać, że „samostijna Ukraina” stworzona przez banderowców miała być państwem totalitarnym „oczyszczonym” z mniejszości narodowych. Ludobójstwa dokonanego przez UPA na ludności polskiej nie można usprawiedliwiać żadnym szczytnym celem, nawet walką o niepodległość”.
Autor: Mirosław Szumiło
Dr hab., profesor w Instytucie Historii UMCS, główny specjalista w Biurze Badań Historycznych IPN. Redaktor naczelny półrocznika naukowego „Pamięć i Sprawiedliwość”. Jego zainteresowania badawcze koncentrują się wokół stosunków polsko-ukraińskich i systemu rządów komunistycznych w Polsce. Opublikował m.in. monografię: Roman Zambrowski 1909-1977. Studium z dziejów elity komunistycznej w Polsce (Warszawa 2014), wyróżnioną nagrodą KLIO II stopnia oraz nagrodą im. Jerzego Giedroycia
Zostaw komentarz