Szanowni Państwo, dziś CBA zatrzymało pierwszy zarząd Polskiej Fundacji Narodowej, czyli Cezarego Jurkiewicza i Macieja Świrskiego oraz dokonało przeszukania mieszkań Piotra Matczuka i Anny Plakwicz, zabierając im przy tym elektroniczne nośniki danych jak komputery i telefony. Sprawa związana jest ze śledztwem w sprawie kampanii „Sprawiedliwe sądy”.
Jest rzeczą absurdalną, że w sprawie sprzed 9 lat!, o której wiemy od dawna, że jest badana przez śledczych nie wezwano byłych prezesów do prokuratury w sposób cywilizowany, tylko wysłano po nich agentów z długą bronią. Jeżeli zachodziło podejrzenie ucieczki z kraju lub mataczenia, to Panowie mieli na to wystarczająco dużo czasu. 9 lat! z czego 2 lata śledztwa. Jest rzeczą podwójnie absurdalną, że Piotrowi Matczukowi i Annie Plakwicz zabrano sprzęt, w którym nie mogły znajdować się jakiekolwiek dane dotyczące w/w sprawy, bo w ciągu 9 lat nie ma możliwości, żeby nie został wymieniony na nowszy.
Nie mam więc wątpliwości, że tak ekstraordynaryjne zachowanie służb jest wynikiem oczekiwań ze strony politycznych zwierzchników i działaniem realizowanym z myślą o budowaniu określonej narracji politycznej w przestrzeni publicznej. W szczególności zaś ma za zadanie przykrywać brudne afery skompromitowanej władzy Donalda Tuska i jego akolitów.
Mając na uwadze, że toczy się drugie śledztwo w sprawie PFN, dotyczące nie jednej a szeregu spraw z okresu obejmującego cały okres działania Fundacji w czasie rządów Zjednoczonej Prawicy. Mając na uwadze, że w latach 2018 -2019 pełniłem funkcję prezesa zarządu Polskiej Fundacji Narodowej. Mając na uwadze, że docierają do mnie informacje, że prowadzona sprawa ma charakter „trałowy” i przesłuchiwane są przysłowiowe sprzątaczki i dostawcy ołówków, aby tylko dostarczyć dowodów przeciwko byłym władzom PFN z okresu rządów Zjednoczonej Prawicy. Mając na uwadze, że w sprawie „Sprawiedliwych sądów” zastosowano siły i środki przeciwko byłym władzom PFN nieadekwatne do sytuacji. Mając w końcu na uwadze, że jestem częścią rodziny Domu Wolnego Słowa i Telewizji Republika, które rząd Donalda Tuska prześladuje od trzech lat, zmuszony jestem wydać oświadczenie na wypadek możliwości zastosowania wobec mnie działań opresyjnych.
OŚWIADCZENIE
Jako były prezes zarządu Polskiej Fundacji Narodowej oświadczam, że nie dopuściłem się żadnych działań, które byłyby niezgodne z prawem lub zasadami moralnymi pełniąc swoją rolę w zarządzie.
Nie posiadam w domu, samochodzie, ani innych miejscach dokumentów związanych z pełnieniem funkcji prezesa Polskiej Fundacji Narodowej.
Nie posiadam nośników elektronicznych, w tym telefonów, komputerów, dysków etc. etc., z okresu pełnienia w/w funkcji, a na obecnie posiadanych nie znajdują się żadne dokumenty, nagrania, czy rozmowy dotyczące mojej pracy w PFN.
Deklaruję pełną współpracę ze śledczymi w każdej sprawie prowadzonej przez prokuraturę, oczywiście w granicach prawa i obowiązujących procedur.
Deklaruję, że zjawię się na każde wezwanie śledczych.
Nie zamierzam wyjeżdżać na stałe z Polski.
Nie zamierzam się okaleczać, ani popełniać samobójstwa.
Czuję się w pełni władz fizycznych i umysłowych.
W razie próby stawiania mi fałszywych zarzutów pod polityczne dyktando zezwalam na podawanie moich pełnych danych w przestrzeni publicznej.
Filip Rdesiński
Prezes Zarządu Polskiej Fundacji Narodowej w latach 2018-2019
Zostaw komentarz