Dziś przez przypadek trafiłem na artykuł Newsweeka, który z grubsza przejrzałem z góry do dołu. Polskojęzyczny niemiecki portal opiniotwórczy – czyli tworzący ludziom sztucznie opinie – twierdzi, że Polska w ogóle się nie liczy w Europie, bo nie przedstawia żadnych pomysłów w jaki sposób budować projekt dalszej integracji.

Tak dla przypomnienia, zachodni przywódcy chcieliby utworzyć państwo federalne o nazwie „Stany Zjednoczone Europy” do 2025 roku. Nie ważne czy oficjalnie będzie to wspomniana propozycja, jakaś Republika Europejska, Unia Europejska Federalna, Związek Socjalistycznych Republik Europejskich czy IV Rzesza, dalsza integracja europejska oznacza jedno: wymazanie Polski z mapy świata oraz ograniczenie naszej suwerenności do możliwości decydowania o remoncie naszych chodników – oczywiście przestrzegając przy tym wszystkie wyśrubowane normy europejskie.

Przekaz artykułu jest jasny: liczenie się z Polską w Europie = przyklaskiwać głównym graczom wbrew naszej racji stanu i iść ich ścieżką. Rosyjski ekspert Oleg Niemeński ma wiec rację. Polityka zagraniczna Federacji Rosyjskiej prawie w ogóle nie zwraca uwagę na Polskę. Polska to niewystarczająco suwerenny kraj. Jej polityka w dużej mierze zależy od Brukseli, Berlina i Waszyngtonu. Polska polityka jest ukierunkowana w tę stronę, którą każe jej podążać Zachód.

Poważni zagraniczni politycy w sprawach polskich raczej nie rozmawiają z Warszawą, lecz ze wspomnianymi stolicami. I za poprzednich rządów wiele ważnych decyzji nas dotyczących zostały podjęte ponad naszymi głowami. Najgorsze w tym jest, że sporo Polaków mamionych lepszym poziomem życia lub broniących swoje partykularne interesy nie sprzeciwia się obecnym chorym planom elit zachodnioeuropejskich, lecz liczy na okupację naszego kraju.

Jak to zmienić? Czy nie jest już na to znacznie za późno?

W polityce międzynarodowej nie ma przyjaciół. Są interesy a liczy się tylko siła. Nasza jedyna możliwa droga – nasza, czyli prawdziwych polskich patriotów a nie PRL-owców czy jakichś „Europejczyków” – to wspólna budowa silnej Polski nie oglądając się na krytykę pochodzącą od tych, którzy chcieliby nas sobie podporządkować. Nie pozwólmy Ince oraz Rotmistrzowi Pileckiemu przewracać się w grobach – i to nawet, mimo że Witold Pilecki jeszcze nie został pochowany. Nasi Bohaterowi Narodowi walczyli o dumną, suwerenną, wolną, niepodległą, bogatą i niezależną Polskę. Ryzykowali lub/i tracili za nią życie.

W referendum w 2003 roku Polacy nie głosowali za zrzeszeniem się całkowicie suwerenności w celu byciem części jakichś Stanów Zjednoczonych Europy – czyli de facto niewidzialnego okupanta. Większość Polaków chciała i chce nadal jedynie współpracować w takich dziedzinach jak handel. Widząc determinację liderów krajów zachodnich wbrew ich społeczeństwom, jakaś forma Unii Europejskiej federalnej prędzej czy później powstanie. Nikt jednak nie będzie w stanie zmusić Polskę, aby pozwoliła się wchłonąć przez ten nowy twór choć już teraz są wywierane naciski. Nasz kraj może pozostać z nim w jakiś sposób stowarzyszony podobnie jak Norwegia, Islandia i Liechtenstein z obecną Unią Europejską w ramach Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Warto także zaznaczyć, że i Szwajcaria należy do Strefy Schengen. Na pewno będą oferty finansowe, lecz jak nie z patriotyzmu to choć z czystego oportunizmu pamiętajmy o przewidzeniach zdecydowanej większości ekonomistów:

– przyszłość to Afryka
– Unia Europejska będzie regionem świata, w którym będzie najniższy wzrost gospodarczy lub wręcz najwyższa recesja

Zamiast żyć wojną polsko-polską, uchodźcami i ograniczaniu naszej współpracy gospodarczej przede wszystkim do krajów Unii Europejskiej Polska powinna:

– poprawić nasze relacje z Rosją jednocześnie nie wchodząc w żaden układ
– zachęcić polskich przedsiębiorców do zwiększenia obrotów handlowych z Białorusią
– pootwierać jak najwięcej konsulatów i ambasad w Czarnej Afryce
– rozwijać relacje polityczne i gospodarcze z krajami, które lada chwilę okażą się ziemią obiecaną
– poustawiać wszędzie, gdzie to tylko jest możliwe własnych lobbystów i agentów – między innymi korzystając z Polonii oraz Polaków mieszkających za granicą
– przekupić obcych najemników, którzy dołączyliby do naszych rodaków rozsianych po całym świecie
– przeprowadzić czystki w Ministerstwie Spraw Zagranicznych
– pozostawić sobie furtkę otwartą do szybkiego wyjścia ze wszelkich struktur związanych z „nową Unią Europejską”
– przygotować się na zamknięcie granicy zachodniej oraz wprowadzenia wiz, aby tacy osobnicy jak ci poniżej nie mieli prawa wjazdu do naszego kraju używając między innymi francuskie paszporty
– nadal stawiać na sojusze regionalne typu Grupa Wyszehradzka
– nadal próbować zbudować Trójmorze lub Międzymorze – możliwe jest chociażby zbudowanie sojuszu obejmującego tereny od Bałtyku do Morza Adriatyckiego zapraszając Słowenię lub/i Chorwację do współpracy z V4

Przeprowadzenie czystek w Ministerstwie Spraw Zagranicznych jest bardziej niż niezbędne. Najstarsi pracownicy potrafią jedynie służyć Moskwie. Obecnie są oni więc sierotami szukającymi sobie nowych rodziców zastępczych w Berlinie, Paryżu, Brukseli czy Waszyngtonie. Ci, którzy zostali przez nich wyszkoleni także nie mają pojęcia co oznacza prowadzenie niezależnej polityki zagranicznej. Cała reszta powinna pozostać nietykalna. Część pracowników MSZ-u wykonuje bardzo dobrą pracę mimo trudnych warunków, w których się obecnie znalazła Polska.

Taka hołota rządzi wieloma blokowiskami we Francji. Są to strefy bezprawia, do których służby porządkowe nie mają prawa wstępu. Żadne poważne państwo – czy nawet republika bananowa – nie powinno dopuścić do takiej sytuacji na swoim terytorium. Demokracja demokracją, lecz czasami trzeba sięgnąć po środki znacznie bardziej radykalne. Proponuję więc:

1. Wprowadzenie stanu wyjątkowego oraz godzinę policyjną.
2. Wysłanie licznych jednostek wojskowych w celu przejęcia kontroli nad zbuntowanymi dzielnicami.
3. Spacyfikowanie czołgami wszystkie ewentualne zorganizowane protesty podobnie jak to zrobili Chińczycy w 1989 roku na placu Tian’anmen.

W kraju, w którym mało kto chroni życie poczęte – co trzecia Francuzka doświadczyła w życiu aborcję – nie widzę powodów, aby martwić się o jakichś przestępców. Zero litości. Na takich ludzi jest tylko jedno rozwiązanie: trzymanie ich surowo za mordę żelazną ręką. Nadszedł czas, aby zwykli uczciwi obywatele mieli prawo do spokoju i bezpieczeństwa. To oni powinni być uprzywilejowani a nie ci, którzy im na co dzień uprzykrzają życie.

Co do bojowników wracających z Syrii i Iraku, którzy walczyli dla tak zwanego „Państwa Islamskiego”, również nie należy się z nimi ciaćkać. Odpowiednie dla nich miejsce nie znajduje się ani na wolności, ani w więzieniu na koszt podatnika. Skoro sami nie mieli dla nikogo litości, proponuję wysłanie ich tam, gdzie podobno czeka na nich czterdzieści dziewic. Tych ludzi już nie da się zresocjalizować.

https://wpolityce.pl/ / ISIS Fighters Welcome!

Ludziom dobrej woli oraz o zbyt dobrym sercu radzę zastanowić się dwa razy zanim nazwą mnie barbarzyńcą, faszystą lub psychopatą. Niech się na przykład postawią na miejscu ojca zgwałconej córki czy na co dzień nękanych i okradanych ludzi przez te szumowiny na zdjęciu powyżej. Co do bojowników Państwa Islamskiego, miłosierdzie ma także w stosunku do nich swoje granice. Tu nie chodzi o okazanie im dobroci czy zemsty. To kwestia bezpieczeństwa publicznego oraz zniechęcenia kolejnych terrorystów.

Nie można wiecznie stosować „demokratycznego podejścia” do ludzi niemających żadnych zasad moralnych czy do morderców z Państwa Islamskiego, którzy dopuścili się okropnych zbrodni na Bliskim Wschodzie. Obowiązkiem każdego człowieka o zdrowym rozsądku jest obrona własna oraz chronienie swoich bliskich. Prawdopodobnie któregoś dnia Europa Zachodnia się obudzi, lecz na wprowadzenie porządku może już być wtedy znacznie za późno. Obecnie w niektórych krajach złodziej, który się włamie do czyjegoś domu i wywróci się ze schodów ma prawo ubiegać się o odszkodowanie od swojej ofiary. To jednak według wielu ludzi prezentowanie takich poglądów jak te powyżej są patologią. Trudno wybrać między śmiechem a płaczem – chyba, że płacząc ze śmiechu lub śmiejąc się, aby nie płakać.

Źródło głównego zdjęcia: https://nl.123rf.com/
Link do wszystkich moich publikacji na serwisie Pressmania: http://pressmania.pl/author/pawel-helinski/
Link do mojego fan page’u na Facebooku: https://www.facebook.com/helinski/
Link do mojej strony na Twitterze: https://twitter.com/Pawel_Helinski
Adres e-mail do bezpośredniej korespondencji: kontakt@helinski.info