ZAPPA to organizacja aptekarzy, która stawia sobie za cel zmniejszenie liczby działających w Polsce aptek. Z tego powodu masowo zgłasza placówki innych właścicieli do Inspekcji Farmaceutycznej. Tymczasem są podejrzenia, że sami członkowie tej organizacji mogą prowadzić swoje apteki niezgodnie z obowiązującymi przepisami. W ostatnich tygodniach do Inspekcji trafiły wnioski o cofnięcie zezwoleń na prowadzenie aptek osób należących do Związku.

Związek Aptekarzy Pracodawców Polskich Aptek, czyli w skrócie ZAPPA to organizacja założona w 2018 r. przez grupę właścicieli aptek zaangażowanych wcześniej w lobbowanie o zmiany w prawie mające na celu zaostrzenie przepisów regulujących możliwość otwierania aptek w Polsce. W 2017 r. aptekarskim lobbystom udało się przekonać rząd Zjednoczonej Prawicy, by ten uchwalił nowelizację ustawy – Prawo farmaceutyczne znaną jako „Apteka dla aptekarza”. Zmiana polega na ograniczeniu możliwości otwierania nowych placówek w określonej odległości od już istniejących aptek oraz zabrania zakładania nowych placówek osobom nie będącym farmaceutami. W praktyce uniemożliwia to otwieranie nowych aptek.

Od wejścia w życie tej ustawy liczba działających w Polsce aptek cały czas spada. Nadinterpretacja przepisów „Apteki dla aptekarza” spowodowała jednak, że problemy mają także apteki, które działały jeszcze przed zmianą prawa. To właśnie na walce z tymi aptekami, należącymi w większości do większych sieci aptecznych, skupiły się w kolejnych latach wysiłki ZAPPA.

ZAPPA. Hurtowo donoszą na konkurencję?

Z informacji publikowanych na stronie Związku, a także z aktywności medialnej jej Prezesa Marcina Wiśniewskiego, wynika, że podstawową aktywnością ZAPPA jest składanie wniosków o cofnięcie zezwoleń na prowadzenie aptek w Polsce. Wiśniewski nie tylko często bierze udział w dyskusjach dotyczących rynku aptecznego w mediach społecznościowych, ale także udziela licznych wywiadów w mediach branżowych. Na głównej stronie ZAPPA odwiedzających wita banner o treści „Niemal 700 aptek podejrzanych o naruszenie przepisów AdA”. Link odsyła do informacji z września 2018 r. zawierającej zestawienie aptek, które rzekomo działają z naruszeniem przepisów „Apteki dla Aptekarza”. Z opisu wynika, że zestawienie powstało w wyniku zgłoszeń ze strony samych aptekarzy. Prezes ZAPPA komentował te liczby chociażby w wywiadzie z maja 2021 r. w należącym do Grupy Neuca, największego hurtownika farmaceutycznego w Polsce, Tygodniku Aptekarskim.

– Dane mówiące o 700 aptekach podejrzanych o naruszenie „AdA” pochodzą sprzed ponad roku. Ta liczba się zwiększyła. Zidentyfikowaliśmy już ponad tysiąc transakcji, zmian właściciela apteki, przeprowadzonych z naruszeniem postanowień „AdA”

– mówił Marcin Wiśniewski.

Przyznawał także, że ZAPPA masowo zgłasza wnioski o cofnięcie zezwoleń do organów Państwowej Inspekcji Farmaceutycznej.

– Przekazaliśmy wojewódzkim inspektoratom farmaceutycznym zgłoszenia dotyczące setek aptek i cały czas w ramach naszych możliwości składamy nowe wnioski

– twierdził.

Wnioski dotyczące rzekomych naruszeń przepisów tzw. „Apteki dla Aptekarza” to nie jedyne działania Związku zmierzające do zmniejszenia liczby działających w Polsce aptek. Oprócz tego ZAPPA składa do Inspekcji także pisma dotyczące rzekomych naruszeń zawartej w ustawie – Prawo farmaceutyczne zasady 1%. Mówi ona o tym, że nie wydaje się zezwoleń na prowadzenie aptek na rzecz podmiotów, które posiadają więcej niż 1% aptek działających w danym województwie. Z informacji na stronie ZAPPA wynika, że tylko w okresie do maja 2018 r. ZAPPA złożyła wnioski o cofnięcie zezwoleń dla 413 aptek działających w 15 województwach.

W sumie ZAPPA mogła wysłać do Wojewódzkich Inspektorów Farmaceutycznych nawet ponad tysiąc wniosków o zamknięcie aptek. Gdyby Inspektorzy przychylili się do nich ponad tysiąc mniej placówek aptecznych w Polsce obsługiwałoby pacjentów. Bardzo duża aktywność ZAPPA powoduje zresztą, że sami przedstawiciele Związku gubią się w tym co, gdzie i kiedy zgłaszali. W marcu 2021 r. podczas posiedzenia Zespołu Parlamentarnego w Sejmie na zarzuty stawiane przez jednego z przedsiębiorców, którego aptek dotyczył wniosek złożony przez ZAPPA, prezes Związku stwierdził, że nie pamięta szczegółów sprawy.

– Jako organizacja, która dostrzega błędy, dostrzega naruszenia prawa jesteśmy jak najbardziej uprzywilejowani do tego, żeby zgłaszać to do odpowiednich organów. Tych wniosków wysyłamy miesięcznie kilkanaście albo kilkadziesiąt

– mówił wówczas Marcin Wiśniewski.

Spytaliśmy Związek o to, ile faktycznie wniosków o cofnięcie zezwoleń na prowadzenie aptek złożył do Inspekcji – odpowiedzi nie otrzymaliśmy.

Ramię w ramię z największą hurtownią leków w Polsce?

ZAPPA i Neuka - o ich związkach pisały media

ZAPPA i Neuka – o ich związkach pisały media

Związki ZAPPA z Neuką są widoczne gołym okiem. Wywiad Marcina Wiśniewskiego w należącym do Grupy Neuca, największego hurtownika farmaceutycznego w Polsce, „Tygodniku Aptekarskim” to tylko jeden przykład. W mediach w ostatnich miesiącach pojawiały się informacje o powiązaniach pomiędzy aptekarskim Związkiem i toruńską hurtownią farmaceutyczną. Podawane były liczne przykłady działań i sytuacji łączących te obydwa podmioty. Zwracano uwagę, że Marcin Wiśniewski wygrał organizowany przez Neukę plebiscyt na „Aptekarza Roku”, a związane z hurtownikiem Stowarzyszenie Leki Tylko z Apteki współpracowało z ZAPPA przy okazji jednego z wydanych przez Związek raportów. Sama Neuca z kolei jest partnerem ZAPPA w inicjatywie Giełda Aptek.

Co istotne, w maju 2021 r. „Puls Biznesu” poinformował, że z analizy zawartych na stronie ZAPPA wykazów aptek mających naruszać przepisy wynika, że ich autorem jest osoba, której nazwisko jest zbieżne z jednym z pracowników działu HR Neuki. Hurtownik nie odniósł się jednak wówczas do pytań o to, czy to ta osoba stworzyła zawarte na stronie ZAPPA wykazy. Sam Związek zaś odżegnywał się od współpracy z hurtownikiem nazywając takie sugestie elementem “machiny hejtu i czarnego pijaru”. Neukę i ZAPPA łączą jednak wspólne cele. Zarówno hurtownik jak i Związek zdecydowanie popierają rozwiązania ograniczające możliwość powstawania nowych aptek. Zawarte w „Aptece dla Aptekarza” rozwiązania promujące tzw. indywidualnych aptekarzy zadziałały także na korzyść Neuki, która właśnie na współpracy z pojedynczymi aptekami opiera swój model działania. W sierpniu 2018 r. prezes hurtowni w rozmowie z „Pulsem Biznesu” zwracał uwagę, że wejście w życie tej ustawy było dla jego firmy bardzo korzystne.

– Tak się jakoś składa, że jesteśmy beneficjentem 99 proc. zmian w przepisach wprowadzanych w ostatnich latach, bo nowe prawo jest zbieżne z naszą strategią niekonkurowania z aptekami i wspierania indywidualnych farmaceutów

– mówił wówczas Piotr Sucharski.

Dziwna transparentność, brak odpowiedzi na pytania

Związek zapewnia na swojej stronie internetowej, że działa w pełni transparentnie, jednak w materiałach udostępnianych przez tę organizację próżno szukać jakichkolwiek szczegółowych informacji na temat tego ilu i jakich konkretnie członków zrzesza ZAPPA. Zakładka na stronie www nie zawiera żadnych informacji w tym zakresie, a jedynie formularz dołączenia do organizacji i kilka zdań luźno opisujących jej charakter. W medialnej komunikacji Związek wielokrotnie podkreśla, że jest „największym pod względem liczby zrzeszonych przedsiębiorców aptecznych związkiem w Polsce”, ale konkretów się wystrzega.

Pytanie o liczbę członków wysłaliśmy też do samej ZAPPY, nie uzyskaliśmy jednak żadnej odpowiedzi.

Wskazówki dotyczące członków Związku znaleźć można w danych zawartych w publicznie dostępnym Krajowym Rejestrze Sądowym. Zawarte w nim są informacje o członkach władz ZAPPA. To głównie aptekarze z Warszawy i okolic, ale także osoby z innych części Polski – np. z Częstochowy. Więcej szczegółowych danych znaleźć można w dokumentach rejestrowych Związku w KRS. Udało nam się dotrzeć do zawartej w nich liście obecności z Walnego Zebrania Członków ZAPPA z czerwca 2018 r. Figuruje na nim 38 nazwisk. Zidentyfikowaliśmy te osoby i skierowaliśmy do większości z nich pytania o przynależność do Związku.  Odpowiedź uzyskaliśmy tylko w jednym przypadku.

Po co analizowaliśmy dane o członkach ZAPPA? Zastanawialiśmy się, czy to, gdzie prowadzą apteki członkowie organizacji ma związek z wnioskami o zamknięcie aptek ich konkurentów. W kilku przypadkach tego rodzaju związki pomiędzy inicjowanymi przez Związek postępowaniami, a lokalizacją aptek członków ZAPPA udało się znaleźć. Kilka przypadków było zresztą już przedmiotem publikacji medialnych. W grudniu 2020 r. portal money.pl informował o problemach częstochowskiego aptekarza Jerzego Tysia, na którego doniosła ZAPPA. Sam cytowany przedsiębiorca komentując swoje problemy z Inspekcją zwracał uwagę na aktywność częstochowskich aptekarzy w Związku

– Sprawę zgłosił Związek Aptekarzy Pracodawców Polskich Aptek. Co ciekawe, zgrało się to w czasie z wejściem do ZAPPA dwóch osób z Częstochowy i okolic, które są dla mnie bezpośrednią konkurencją

– mówił Jerzy Tyś.

ZAPPA odegrała również pewną rolę w postępowaniu o cofnięcie zezwolenia na prowadzenie jednej z aptek w Nysie. W materiale na ten temat opublikowanym w Dorzeczy.pl czytamy, że apteka, której zezwolenie w wyniku tego postępowania zostało cofnięte, znajduje się bardzo blisko jednej z aptek należących do Anny Sandomierskiej, będącej członkiem ZAPPA. Członkowie ZAPPA, których spytaliśmy o to, czy brali udział w przygotowywaniu wniosków o cofnięcie zezwoleń na prowadzenie konkurencyjnych aptek nie odpowiedzieli. Do kwestii odniosła się wyłącznie Pani Lucyna Augustyniak – Członek Komisji Rewizyjnej ZAPPA, która odmówiła odpowiedzi.

Do działań skierowanych przeciwko lokalnej konkurencji zresztą pośrednio przyznaje się sama ZAPPA.  Na swojej stronie informuje, że obok wniosków o cofnięcie zezwoleń z uwagi na potencjalne naruszenia przepisów „antykoncentracyjnych” składa do Wojewódzkich Inspektorów Farmaceutycznych także wnioski dotyczące możliwości łamania zakazu reklamy aptek oparte na zgłoszeniach samych członków organizacji. Związek nie uściśla o jakie konkretnie przypadki chodzi, ale można przypuszczać, że potencjalne naruszenia najprościej wyłapać w przypadku innych lokalnych placówek.  W polskiej społeczności farmaceutów i aptekarzy nie jest to zresztą odosobniona praktyka. W ostatnich tygodniach branżowe media informowały choćby o przypadku złożenia donosu na farmaceutę, który oferował konsultacje farmaceutyczne w Internecie. Donos złożony został oczywiście przez innego farmaceutę.

Aptekarscy krzyżowcy nie tacy święci?

Czy sami aptekarze zrzeszeni w ZAPPA prowadzą swoje placówki w zgodzie z „Apteką dla Aptekarza”? Można mieć wątpliwości. Zgodnie z przepisami aptekę otworzyć może wyłącznie farmaceuta albo spółka założona przez samych farmaceutów. Nie można też posiadać więcej niż 4 placówek. Do tego dochodzi jeszcze zasada 1% aptek w województwie. Analiza aptek prowadzonych przez członków Związku przynosi jednak zaskakujące efekty. W wielu przypadkach formalnymi właścicielami aptek należących do członków ZAPPA są spółki, w których wspólnikami są nie tylko farmaceuci. Tego rodzaju przypadki dotyczą zresztą także osób wchodzących w skład władz Związku. Skarbnikiem ZAPPA jest Małgorzata Jakóbisiak, która swoje dwie apteki prowadzi w ramach spółki MKJ Jakóbisiak. Jej drugim wspólnikiem jest osoba niebędąca farmaceutą. Podobna sytuacja ma miejsce w przypadku Lucyny Augustyniak, będącej członkiem Komisji Rewizyjnej Związku. Ona także prowadzi aptekę w formie spółki wspólnie z niefarmaceutą. Członkami Związku są także osoby prowadzące apteki w ramach spółek z ograniczoną odpowiedzialnością, które zgodnie z regulacjami „Apteki dla Aptekarza” nie mają od 2017 r. możliwości uzyskania zezwolenia na prowadzenie aptek.

W ostatnich tygodniach do Wojewódzkich Inspektorów Farmaceutycznych przyszły zgłoszenia dotyczące możliwego złamania prawa przez członków ZAPPA dotyczące prowadzenia przez nich aptek. Jak udało nam się ustalić wnioski dotyczące aptek należących do członków ZAPPA trafiły w październiku 2021 r. do Mazowieckiego oraz Opolskiego Wojewódzkiego Inspektora Farmaceutycznego. Dotyczyły one kilku należących do Związku aptekarzy z Warszawy i okolic oraz jeden właścicielki aptek działających m. in. w Nysie. We wnioskach zarzuca się im naruszenie przepisów ustawy – Prawo farmaceutyczne poprzez m. in. posiadanie aptek w formie spółek, których wspólnikami są także nie farmaceuci oraz naruszenie zasady tzw. 1% aptek w województwie. O złożone wnioski spytaliśmy we właściwych Inspektoratach. Uzyskaliśmy potwierdzenie, że zostały złożone, a zawarte w nich informacje są aktualnie przedmiotem analizy ze strony Inspekcji.

Opolski WIF odniósł się do naszych pytań o wniosek dotyczący aptek należących do jednej z członków ZAPPA. Poinformował, że pismo takie wpłynęło do niego 21 października 2021 r.

– OWIF przeprowadził wnikliwą analizę złożonego wniosku. Aktualnie organ nie prowadzi postępowań w opisanych sprawach. Wnioskodawca zarzuca wskazanym przedsiębiorcom naruszenia przepisów ustawy z 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne, dotyczące regulacji antykoncentracyjnych rynku aptecznego oraz aktualizacji danych zawartych w zezwoleniach – które, o ile okażą się zasadne – mogą potencjalnie skutkować obligatoryjnym wszczęciem postępowania w przedmiocie cofnięcia zezwoleń

– odpowiedział Opolski Wojewódzki Inspektor Farmaceutyczny Jacek Depo.

Wpłynięcie wniosku potwierdził także Mazowiecki WIF, który poinformował nas, że wniosek dotyczący cofnięcia zezwoleń na prowadzenie aptek należących do członków ZAPPA jest obecnie analizowany przez Inspekcję.

– Treść wniosku jest obecnie analizowana, w zależności od jej wyniku podjęta zostanie decyzja co do dalszego postępowania w tej sprawie

– poinformowała Mazowiecka WIF Mariola Kostewicz.

– Wniosek wskazuje na naruszenie art. 99 ust. 4 ustawy Prawo farmaceutyczne (czyli naruszenie zasady „Apteki dla Aptekarza” – przyp. red.)

– dodała.

Decyzje w tej sprawie będą podjęte w ciągu najbliższych miesięcy.

Robert Wyrostkiewicz – Pressmania.pl

r.wyrostkiewicz@pressmania.pl

fot. katowice.uw.gov.pl (1), Pixabay.com (2)