w kontekście wczorajszego artykułu na der Onet dotyczącego postaci Jacka Zejdlera, aktora, uwielbianego przez młode pokolenie w PRL-u, który zginął w dość tajemniczych okolicznościach.
W artykule tym dość zdawkowo opisuje się zaangażowanie Jacka Zejdlera w działalność antykomunistyczną środowiska studenckiego Łodzi i inteligencji określanej przez esbeków mianem „graczy”.
Widać, że autorowi artykułu nie chciało się zaglądnąć do materiałów znajdujących się w archiwum IPN-u. A może nie wiedział gdzie ich szukać.
tu link do artykułu o Jacku Zejdlerze;
https://www.onet.pl/film/onetfilm/jacek-zejdler-kim-byl-aktor-prl-u-tragiczna-smierc/cxqn2bd,681c1dfa
Ja wiążę śmierć Jacka Zejdlera z zabójstwem przez tzw. nieznanych sprawców Stanisława Pyjasa.
Jacek Zejdler był dość aktywnym działaczem opozycyjnego inteligenckiego łódzkiego środowiska, które esbecja nazywała „graczami”. Przypominam jeden z epizodów z aktywności Jacka Zejdlera.
16 maja 1977 w kościele Św. Teresy odprawiono Mszę Św. za zabitego przez tzw. nieznanych sprawców, w rzeczywistości siepaczy z SB, Stanisława Pyjasa. Po nabożeństwie do zgromadzonych osób przemówił student UJ Józef Ruszar, a z łódzkich opozycjonistów także Jacek Zejdler, Piotr Amsterdamski, Jacek Lipowski i Elżbieta Lipowska. Odczytano również apel w sprawie żałoby po zabójstwie Pyjasa i o utworzeniu Studenckiego Komitetu Solidarności.
Inną akcją, która wywołała reakcję komunistycznej esbecji, spowodowaną przez Jacka Zejdlera było jego wystąpienie podczas spotkania młodzieży akadmickiej z Adamskim wiceministrem Spraw Zagranicznych Polski Ludowej. Podczas tego spotkania pytano peerelowskiego dygnitarza dlaczego Służba Bezpieczeństwa wydaje zgodę na wyjazdy zagraniczne pod warunkiem nawiązania z nią współpracy, Zejdler zadał pytanie Adamskiemu dlaczego nie można przywozić do Polski dzieł bezdebitowych np. Aneksu i dlaczego nie wydaje się w Polsce Ludowej Gombrowicza??
To musiało esbeków i władzę „boleć”. Stawiam więc tezę, że poczuwszy się bezpieczni po zabójstwie Pyjasa nie wahali się tak samo postąpić z Zejdlerem. a że faktycznie Jacek miał trochę zawodowych i osobistych problemów, nie na tyle jednak wielkich by się targać na swoje życie, sami sprawę załatwili. Nie wątpię, że po skrupulatnej kwerendzie w materiałach poesbeckich dowód na to się znajdzie.
Autor: dr hab. Józef Brynkus, prof. UP Kraków
Pracownik Katedry Edukacji Historycznej Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Pochodzi z rodu górali podhalańskich i orawskich. Polski historyk i nauczyciel akademicki, profesor UP Kraków, poseł na Sejm VIII kadencji.
Zostaw komentarz