Czy po raz kolejny będziemy świadkami pogrzebania w majestacie prawa prawdy o zawłaszczaniu Polski przez struktury nazywane przez Andrzeja M. Czyżewskiego „administracją zastępczą”? Wniosek klubu KUKIZ’15 o powołanie sejmowej komisji śledczej dotyczącej wyłudzeń podatku VAT obejmuje tylko lata 2007-2017. To może pozwolić zatrzeć ślady największego po 1989 r. ataku na struktury Państwa.

I oto koniec niedopuszczonej do obrony  pracy magisterskiej Danuty Gaszowskiej. Przedstawione w niej fakty są oczywiście podane z jej perspektywy. To jednak nie zmienia obrazu rysowanego przez Nią na stronach pracy obrazu.

III RP, przynajmniej w zakresie obrotu towarami akcyzowymi, stała się krajem o ustawowym bezprawiu. Jak zresztą nakreślił to ongiś prof. W. Modzelewski (n.b. ojciec ustawy VAT) „podatnicy są wyjęci spod prawa”. Trawestując bowiem słowa pewnego lewicowego klasyka „nie ma podatników niewinnych – są tylko źle skontrolowani”. Ile z tego myślenia, a przede wszystkim konstruowania i interpretacji przepisów fiskalnych, przetrwało do dzisiaj?

Tylko że taki sam ostracyzm, jaki spotyka przedsiębiorcę Kowalskiego dziwnym trafem omijał nie tylko barona, ale nawet drobnego wasala paliwowego (casus: CARBOTECH-POLAND s.c. Józef Gąsior etc.). I dlatego tak bardzo pożądana jest komisja sejmowa nie zamykająca się jedynie w ostatniej dekadzie. Pora ograniczyć „administrację zastępczą” tak, by zeszła całkowicie do podziemia. 

HD

ROZDZIAŁ  VIII

OPANOWANIE PROCEDUR WYKORZYSTANIA OBOWIĄZUJĄCYCH PRZEPISÓW PODATKOWYCH W CELACH PRZESTĘPCZYCH

 8.1.Zorganizowana przestępczość gospodarcza w sektorze obrotu paliwami płynnymi w ujęciu materiałów dostarczonych przez autora pracy organom prokuratury i Sejmowej Komisji Śledczej ds. PKN Orlen SA.

          W dniach 09. i 12.05.2004 r. Redakcja Programu „Super Wizjer“ prywatnej telewizji TVN wyemitowała dwie czesci reportażu telewizyjnego na temat zorganizowanej przestępczości gospodarczej w sektorze obrotu produktami naftowymi i paliwami płynnymi do silników samochodowych i instalacji przemysłowych. Program były przygotowywany przez okres czterech miesięcy z udziałem autora prezentowanej tutaj pracy magisterskiej. W toku jego powstawania dziennikarze TVN otrzymali dostęp do dokumentów i  zeznań świadków, wskazujących na szczególnie kryminogenną rolę kolejnych regulacji prawnych w zakresie kształtowania polityki podatkowej państwa i obrotu produktami naftowymi. Mogli się zapoznać z faktami, które wskazywały na jednolite kryteria powoływania na kierownicze stanowiska w administracji ogólnej i finansowej państwa oraz w wymiarze sprawiedliwości różnych szczebli osób wywodzących się z wojskowych i cywilnych służb specjalnych, względnie dalej utrzymujących związki służbowe z tymi służbami. Redakcji TVN „Super Wizjer“ zwrócono uwagę na procesy powstawania aktów prawnych i praktyk legislacyjnych w zakresie poboru zadatku VAT i podatku akcyzowego podporządkowanych organizacji przestępczej, której nadano roboczą nazwę „mafia paliwowa“.

        Pokazana jednak w maju 2004 r. przez Telewizje TVN wersja przygotowanego programu tylko w niewielkim wymiarze ustosunkowała się do wcześniej uzyskanych materiałów odnoszących się bezpośrednio do ról Ministerstwa Finansów i innych centralnych organów administracji rządowej odegranych w procesie przekazywania środowiskom przestępczym kontroli nad olbrzymimi obszarami źródeł dochodów Skarbu Państwa.

        Jeszcze w mniejszym zakresie sprawy te znalazły odbicie w serii publikacji prasowych, które poprzedziły prezentacje reportażu dziennikarzy TVN. Zarówno artykuły publikowane w „Gazecie Wyborczej“ autorstwa A.Zadwornego w marcu 2001 r. i w „Rzeczpospolitej“ autorstwa A.Marszałek z dnia 25 i 26.07.2002 r., w których powstaniu autor niniejszego opracowania także współuczestniczyła, pominęły „solidarnie“ aspekty dowodowe wskazujące na szczególną rolę organów państwowych w powstaniu i poszerzaniu zjawiska okradania Skarbu Państwa z jego dochodów przez przestępczość zorganizowaną, koncentrując się na wątkach sensacyjnych i „technologicznych“, których jednak pojawienie się było zjawiskiem wtórnym. W sposób jakby uzgodniony dziennikarze obu największych gazet codziennych w tym czasie koncentrowali się na skutkach daleko posuniętej patologii w funkcjonowaniu organów państwowych, zapominając o przyczynach. Stawiane, zatem przez nich diagnozy musiały być błędne. Zupełnie błędnym zabiegiem medialnym były podejmowane na stronach tych gazet i w czesci składanych przez autorów tych publikacji oświadczeń, próby ograniczenia zjawiska do mniej lub bardziej rozwiniętych lokalnie grup przestępczych i postaci tzw. „baronów paliwowych“, często o wykształceniu i poziomie cech umysłowych, wykluczających a priori powierzenie im kierowania nawet jednoosobową spółką cywilną.

Emisja tylko czesci zebranego przez dziennikarzy Redakcji TVN – Super Wizjer materiału zbiegła się jednak w czasie z wolą Sejmu III Rzeczypospolitej poprzedniej kadencji, powołania Specjalnej Komisji Śledczej, której postanowiono powierzyć zadanie wyjaśnienia wyczuwanych społecznie patologii w realizacji przez organy państwowe nadzoru w sektorze produkcji i obrotu paliwami płynnymi oraz polityki finansowej państwa na gruncie ustawy VAT i rozporządzeń Ministra Finansów.

        Uchwala Sejmu z dnia 24.05.2004 r. powołano do życia „ nadzwyczajny sejmowy organ śledczy“, określając zakres jego kompetencji po przez odwołanie się do konkretnego przypadku, wskazującego na wykorzystanie centralnych organów administracji państwowej i prokuratury do działań pozaprawnych, podjętych z powodów politycznych i przeciwko energetycznym interesom państwa.

          Ze względu na określony w tytule zakres pracy, poza jej obszarem pozostać muszą szczegóły związane z uzasadnieniem tej decyzji sejmowej. Tym bardziej, że stały się one później przedmiotem szeregu modyfikacji i poszczególne wątki przyjęły postać zawiadomień o prawdopodobieństwie popełnienia przez organy państwowe szeregu czynów przestępczych wymierzonych w działanie wymiaru sprawiedliwości, bezpieczeństwa gospodarczego państwa i prawidłowe funkcjonowanie najwyższych organów władzy i administracji państwowej.

        Nie mniej, właśnie w nawiązaniu do tytułu poniżej prezentowanej pracy, podkreślenia wymaga fakt, że już w pierwszych miesiącach działalności Sejmowej Komisji Śledczej ds. PKN Orlen SA, dojść musiało do rozszerzenia zakresu „powierzonego“ jej śledztwa o wątki, które w czesci zostały ujawnione w ww. dokumentacji Telewizji TVN, a przede wszystkim o te wszystkie materiały dowodowe, które do tej pory zarówno w audycjach telewizyjnych jak i publikacjach prasowych „solidarnie“ były pomijane.

         W dwóch wystąpieniach przed Sejmową Komisją Śledczą w dniu 10.05.2005 r. i w dniu 09.07.2005 r., autor prezentowanego tutaj opracowania złożyła zeznania i przekazała dowody, uzasadniające przyjęcie przez Sejmową Komisję Śledczą stanowiska, iż określony w „akcie powołania“ Komisji zakres spraw podlegający wyjaśnieniu, powinien stać się zaledwie jednym z wątków prowadzonego śledztwa. Ponieważ w aneksie do prezentowanej tutaj pracy załączone zostały oba ww.  wystąpienia, to najwłaściwszym będzie odesłanie do zawartych w nich tez. W sposób bezpośredni odnoszą się one do zasadniczej tezy pracy, wskazującej na organy państwowe III Rzeczypospolitej jako „instytucje sprawcze“ w procesie demontażu systemu poboru podatków pośrednich w obrocie paliwami płynnymi do silników samochodowych i instalacji przemysłowych na przestrzeni, co najmniej ostatnich 12 lat.

          Ponieważ większość zainteresowanych, obserwujących prace Sejmowej Komisji Śledczej pominęło przy wygłaszaniu na jej temat i na temat sposobu prowadzenia przez Komisje czynności dowodowych opinii, fakt, iż występujący przed nią świadkowie podlegali rygorom prawnym określonym w art. 190 § 1 kpk, czyli musieli mieć świadomość odpowiedzialności karnej za złożenie niezgodnych z prawdą zeznań, to przypominając o tym i namawiając do zapoznania się z załączonymi w aneksie wystąpieniami, autor niniejszej pracy podkreślą, że każda zawarta w tych oświadczeniach informacja i każde twierdzenie odpowiadają prawdzie. To oznacza, że mają one charakter dowodów w dużej czesci ujawniających niezgodne z prawem działania przedstawicieli państwa, różnych szczebli, których odpowiedzialność powinna być rozpatrywana w kategoriach opisu zawartego w art. 115 kk.

              Komisji Sejmowej przekazane zostały, zatem materiały dowodowe w rozumieniu reguł określonych w Kodeksie Postępowania Karnego, wskazujące na niezgodne z prawem postępowanie wskazanych z nazwiska i pełnionej funkcji, przedstawicieli kierownictwa Ministerstwa Finansów, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, Ministerstwa Sprawiedliwości i Prokuratury Generalnej, a także podległych im organów niższego szczebla.

Pomimo wielokrotnie dokonanych włamań do pomieszczeń zajmowanych przez autora prezentowanej pracy magisterskiej, napaści i kradzieży dokumentów, oraz ich niszczenia, przedstawiciele Sejmowej Komisji Śledczej otrzymali łącznie kilkaset stron dokumentów ujawniających niezgodną z prawem działalność funkcjonariuszy państwowych, na przykładzie losów dwóch spółek będących własnością niżej podpisanej, podejmujących stale bezprawne czyny w interesie tzw. mafii paliwowej i na szkodę reprezentowanych przez siebie organów państwowych. Niekwestionowane w tej chwili wyliczenia, dokonane także m.in. w oparciu o dostarczone przez autora niniejszej pracy dowody,  wyrządzonych państwu strat finansowych z tytułu niezrealizowanych dochodów podatkowych, tzn. przejęcia ich przez „mafię paliwową“, wyniosły w okresie 1998-2002 co najmniej 12 miliardów zł.  jest to wielkość potwierdzana przez przedstawicieli KGP i CBŚ, a także powtarzana przez przedstawicieli Sejmu, Rządu III Rzeczypospolitej i w publikacjach prasowych. Dla przybliżenia. Jest to więcej niż całkowite zadłużenie „służby zdrowia“, koszt budowy planowanych autostart lub jak było już wspomniane giełdowa wartość Koncernu PKN Orlen SA. 12 miliardów zł. tj. około 7 % rocznych i realnych dochodów Skarbu Państwa zapisanych w budżecie.

        W tym kontekście należy przypomnieć, podkreślając w jak ciężkich i skomplikowanych warunkach Prezydium Sejmowej Komisji Śledczej podejmowało próby właściwej oceny dostarczanych dowodów, iż w składzie Komisji zasiadali dwaj posłowie powiązani bezpośrednio ze strukturami tzw. mafii paliwowej. W jednym przypadku biura firmy stanowiącej kluczowy element w powiązaniach przestępczych na skalę ogólnokrajową, mieściły się pod tym samym adresem, co biuro Posła, Członka Sejmowej Komisji Śledczej.

8.2. Omówienie roli procesowej autora pracy w postępowaniach prowadzonych przez Prokuraturę Apelacyjną w Krakowie w sprawie tzw. mafii paliwowej” i udziału w jej strukturach funkcjonariuszy państwowych w rozumieniu art. 115 kk.

         W pazdzierniku 2001 r. Rzecznik Praw Obywatelskich prof. A.Zoll przekazał Ministrowi Spraw Wewnętrznych i Administracji opracowanie zawierające m. in. zawiadomienie o możliwości istnienia w strukturach najwyższych organów państwowych i administracji związków o charakterze przestępczym, wpływających na kształt uchwalanych przez Sejm aktów prawnych i wydawanych przez Ministra Finansów aktów prawnych niższego rzędu w zakresie prawa podatkowego, których treść godziła w podstawowe interesy finansowe państwa i stwarzała warunki do rozwoju tzw., mafii paliwowej w skali całego kraju.

      Podobnej treści zawiadomienia wpłynęły w tym czasie kolejno, do Ministra Sprawiedliwości, Ministra Finansów i w kwietniu 2002 r. do Prezesa Rady Ministrów.

Dostarczone opracowania opierały się w dużej czesci na dokumentacji przygotowanej przez autora prezentowanej pracy magisterskiej, a w odniesieniu do kolejno opisywanych w uzasadnieniu przypadków odnosiły się do dokumentacji spółek „Dansztof“ i WERA, zabezpieczonej na rzecz i w interesie wnioskowanych postępowań karnych i postępowań podatkowych. Wszyscy zawiadomieni, przedstawiciele najwyższych organów III Rzeczypospolitej zaprzeczyli później, że takie pisma do nich wpłynęły. Jak wykazał jednak przebieg postępowania przed Sejmową Komisją Śledczą, tym samym złożyli oni oświadczenia niezgodne z prawdą.

             Zawiadomienie, podobnej do opisanej wyżej treści, zostało również w tym czasie kolejny raz złożone na ręce Prokuratora Krajowego, który orientując się później, co do konsekwencji prawnych postawy zajętej przez Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji czy też Ministra Sprawiedliwości i Prokuratora Generalnego, chcąc podkreślić, że podjął jednak właściwe działania, powołał się na wszczęte na początku 2002 r. śledztwo w Prokuraturze Apelacyjnej w Krakowie o sygn. akt: Ap II Ds. 06/02.

        Ujawnione w ten sposób działania prokuratury, rzekomo w sprawie tzw. mafii paliwowej były jednak zaplanowane zgodnie z nadrzędną zasadą konieczności wykreowania w sposób karno-procesowy, na użytek opinii publicznej, stanów zagrożenia interesów państwowych ze strony jednak odosobnionej grupy przestępczej zajmującej się podrabianiem paliw płynnych i oszustwami klientów stacji benzynowych. Na żadnym etapie tak pierwotnie zaplanowanego śledztwa nie zamierzano dopuścić do ujawnienia dowodów zgromadzonych przez autora niniejszej pracy, znanych zresztą w tym czasie Prokuraturze Krajowej, mówiących o zupełnie innym kształcie stanu i źródeł zagrożenia interesów państwa. Prokuratorzy Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie otrzymali bardzo wyraźnie określone zadania i próby wyjścia poza wytyczona przez Prokuratora Krajowego i jego przedstawicieli linie, mogły się skończyć dla prowadzącego śledztwo odwołaniem ze stanowiska i postępowaniem dyscyplinarnym.

          Dopiero wystąpienie autora niniejszej pracy magisterskiej w programie telewizyjnym TVP-1 „Sprawa dla Reportera“ we wrześniu 2002 r. i złożenie trwających kilka miesiecy zeznań w Prokuraturze Okręgowej w Szczecinie w śledztwie o sygn. akt: VI Ds. 12/01, a następnie dotarcie do Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie, spowodowało przełom. Prokuratura Krajowa konfrontowana przede wszystkim z kolejnymi publikacjami prasowymi, w których do głosu dochodził powoli materiał dowodowy znany już od 2000 r. pozwoliła na więcej swobody w prowadzonym w Krakowie śledztwie.

          Koncesjom czynionym przez Prokuratora Krajowego na rzecz śledztwa w Krakowie  towarzyszyły niestety dalej całkowicie bezprawne działania ze strony IS i UKS we Wrocławiu a także Generalnego Inspektora Kontroli Skarbowej. O tym bliżej w załączonych do pracy dokumentach i w poprzednich rozdziałach.

Zdecydowanie na jakości śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Apelacyjną w Krakowie, która powoli podejmowała decyzje procesowe wykraczające poza wytyczony przez Prokuraturę Krajową plan śledztwa, odbiły się informacje o rozpoczęciu przez kilka zespołów dziennikarskich przygotowań do ujawnienia publicznie, w specjalnych programach telewizyjnych, m. in. posiadanych przez autora prezentowanej tutaj pracy materiałów i przedstawienie dotychczasowych zachowań prokuratury i organów wymiaru sprawiedliwości.

Na początku 2004 r. zapadła decyzja wszczęcia przez Prokuratora Apelacyjnego w Krakowie śledztwa o sygn. akt: Ap II Ds. 05/04. Określony zakres czynności dowodowych, uwzględniający treści zawarte w materiałach dowodowych dostarczonych przez niżej podpisaną i przekazanych już w tym czasie z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie do Krakowa, po raz pierwszy „zwracał“ się w kierunku funkcjonariuszy państwowych  i ich udziału w strukturach przestępczych  oraz kształtowaniu przez nich prawa podatkowego i celnego w interesie organizacji przestępczej o charakterze „mafii“.

            Równolegle do przygotowań i późniejszego udziału w przesłuchaniach przed Sejmową Komisją Śledczą  autor prezentowanych tutaj poglądów, wystąpiła w charakterze świadka w czynnościach prowadzonych już przez specjalnie powołany zespół prokuratorów. Stopniowo przedmiotem zainteresowania Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie i powoli także Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach oraz kilku innych Prokuratur Okręgowych stawały się osoby z kręgu organów finansowych, Policji, a przede wszystkim najwyżsi przedstawiciele zawiadamianych od 2000 r. Ministerstwa Finansów, Ministerstwa Sprawiedliwości i Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji. Pozwoliło to na wydanie przez Prokuratora Apelacyjnego w Krakowie komunikatu, iż : „jednym z głównych wątków sprawy jest działanie na szkodę interesu publicznego przez funkcjonariuszy agend państwowych i przedstawicieli Skarbu Państwa w spółkach“. Jednocześnie przyznano, że „w dużym stopniu zakres prowadzonego śledztwa pokrywa się z przedmiotem zainteresowania Sejmowej Komisji Śledczej ds. PKN Orlen SA“.

           Dziennik „Rzeczpospolita“ zauważył w artykule z dnia 20.08.2005 r. Nr 194 autorstwa A.Marszałek „ Po kilku latach od ujawnienia afery paliwowej z letargu obudziła się prokuratura wojskowa, /która/ postanowiła zbadać, jaki jest udział w przestępczym procederze żołnierzy oraz pracowników Wojskowych Służb Informacyjnych“.

W wielu wypadkach bowiem, dokładna analiza, zabezpieczonego przez autora prezentowanych w niniejszej pracy poglądów materiału dowodowego, ujawnia szczegóły, z którymi, przez cztery lata po złożeniu pierwszego w tej sprawie zawiadomienia do prokuratury, najbardziej „odważny“ dziennikarz nie był gotowy się zapoznać.

                                                     ROZDZIAŁ IX

                             PODSUMOWANIE I WNIOSKI KOŃCOWE

W trakcie jednej z rozmów prowadzonych przez autora prezentowanej pracy z opiekunem naukowym finalizowanego właśnie projektu opracowania, padło pytanie o „zakończenie” pracy, będące rozwinięciem wyrażenia prostej uwagi „co dalej”. Nie zdając sobie sprawy do końca z fundamentalnym, w świetle przedstawionego w pracy stanowiska, znaczeniem wyrażonej myśli, odpowiedziałam, że ciąg dalszy „napisze życie”.

W siedem lat od podjęcia walki z określoną grupą przestępczą i przeciwko dokładnie wskazanym osobom kryjącym się w cieniu najważniejszych instytucji państwowych, które podporządkowano celom „państwa przestępczego”, w skali dotąd nieznanej i o skutkach, które właśnie niejako naturalnie ujawnia „życie”, muszę podjąć kolejne ryzyko i sformułować tezę, że „życie” nie napisze żadnego zakończenia. Co najwyżej dostarczy nowych dowodów na postępujący rozkład państwa i gwałtownie przybierające wśród współobywateli, szczególnie tych młodszych, którzy chcieliby związać swoje zawodowe losy z miejscem urodzenia, przekonanie o konieczności opuszczenia kraju, środowiska i rodziny.

Dla określenia sytuacji w jakiej się znajdują, o czym także, z punktu widzenia opisanej w pracy problematyki i upływu kolejnych miesięcy od wyborów parlamentarnych i prezydenckich, można znaleźć właściwe przyczyny, nadawałoby się w zasadzie nieprzetłumaczalne na język polski określenie z języka niemieckiego „Bauruine” i to w wielorakim zastosowaniu.

Obserwując niemoc państwa i społeczeństwa wobec zaprowadzonych przed co najmniej kilkunastoma laty „porządków”, o rodowodzie ponad- i międzypartyjnym, których zwierciadlanym odbiciem stało się powstanie „mafii paliwowej” z jej ponadinstytucjonalnymi reprezentacjami w naczelnych i centralnych organach władzy i administracji państwowej, nasuwa się konkluzja o „porzuconej budowie”, co w wolnym tłumaczeniu odpowiada niemieckiemu terminowi „Baurune”.

System kształtowania dochodów podatkowych państwa jest właśnie taka „porzucona budowa”, pozbawiona opieki i kontroli społecznej, której dalsza erozja „rozpisana” została na etapy przez środowiska przestępcze.

Omawiana w prezentowanej pracy ustawa o podatku VAT i szereg uzupełniających ją aktów prawnych powinna być zaliczona do zasadniczych osiągnięć „erozjogennych” polskiego systemu podatkowego.

Wobec braku odważniejszych i bardziej merytorycznych ustaleń, na potrzeby formułowanej tutaj tezy, trzeba się ograniczyć do komunikatów prasowych i wypowiedzi funkcjonariuszy, z których zresztą wielu, w tym osobiście znanych autorowi niniejszego opracowania, straciło pracę, gdzie podkreśla się udział środowisk przestępczych w tworzeniu prawa finansowego i podatkowego.

W komunikacie PAP z dnia 15.07.2005 r. powołując się na ustalenia prokuratorów Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie w ramach śledztwa, w którym autor niniejszego opracowania występuje w roli świadka i pokrzywdzonej, podano następującą informację: „mafia paliwowa napisała projekt rozporządzenia ministra

W dniu 02.06.2005 r. „Puls Biznesu” i PAP nawiązując do wprowadzonych przez Sejm i Ministerstwo Finansów zmian w ustawie Kodeks Karny Skarbowy i prawie celnym, zauważyły powstanie „luki prawnej” uniemożliwiającej prawidłowe prowadzenie kontroli skarbowej w spółkach „paliwowych” i zajmujących się tzw. towarami akcyzowymi.

W myśl znowelizowanych wybiórczo przepisów „przestało być przestępstwem udaremnianie lub utrudnianie kontroli skarbowych w zakresie towarów akcyzowych oraz prowadzenia gier akcyzowych”.

Zdaniem prof. dr. hab. Zygfryda Siwika z Uniwersytetu Wrocławskiego od co najmniej dwóch lat, osoby i podmioty „zainteresowane” mogły legalnie udaremniać prowadzenie kontroli skarbowych i wymiar należności skarbowych w zakresie i wielkości trudnych do oszacowania.

W rozmowie z dziennikarzem „Gazety Wyborczej”, ( GW, „Przepis na paliwowy sukces”,18.06.2005 r.)  rzecznik prasowy Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego potwierdził, ze na zlecenie Prokuratury Apelacyjnej w Krakowie analizowane sa watki „afery paliwowej” obejmujące procesy legislacyjne.

Wreszcie dziennik „Rzeczpospolita”, w artykule z dnia 14.09.2005 r. pt. „Mafia podatków nie zapłaci” odniósł się na konkretnym przykładzie do szczegółów  jednej z operacji legislacyjnej, przeprowadzonej przy udziale Komisji Finansów Publicznych, której efektem było zneutralizowane w interesie mafii treści art. 181 ustawy Ordynacja Podatkowa, przez nadanie mu innego znaczenia, które pozbawiło możliwości dalszej współpracy prokuratury i organów kontroli skarbowej w zakresie wykrywania i karania przestępstw podatkowych.

W nowym uchwalonym przez Sejm tekście ustawy do art. 181 dopisano „dwa niewinne słowa – prawomocnie zakończonego”, co oznaczało, że dowodami w postępowaniach podatkowych mogły od chwili wejścia w życie znowelizowanej ustawy być tylko dokumenty i inne dowody uzyskane przez organy kontrolne po prawomocnym zakończeniu postępowań przed innymi organami, w praktyce w prokuraturze i przed sądami. To naturalnie oznaczało przedłużenie postępowań podatkowych o wiele lat i narażenie ich na skutki wynikające z przedawnienia terminów czynności podatkowych.

Jak złożony jest to problem i jakim wielopłaszczyznowym uwarunkowaniom podlegają próby zajmowania aktywnej postawy na drodze doprowadzenia do zwrócenia na niego uwagi opinii publicznej i środowisk opiniotwórczych, można prześledzić, w oparciu o losy postępowań sądowych, do których jednak musiało dojść i kształt decyzji naczelnych organów prokuratury, powołanych do zwalczania przestępczości zorganizowanej.

W znanych postępowaniach sądowych np. przed Sądem Rejonowym we Wrocławiu, (IAR,16.12.2004 r.), przed Sądem Rejonowym w Szczecinie, ( PAP, 01.06.2005 r.) czy tez przed Sądem Okręgowym w Krakowie, (PAP, 08.03.2006 r.) doszło do wydania decyzji, które stawiają pod znakiem zapytania wolę państwa i reprezentujących je organów do rozliczenia zjawiska, któremu w ograniczonym zakresie została poświęcona prezentowana praca magisterska.

W dwóch pierwszych przypadkach sędziowie, umarzając w zasadniczej części postępowania, stanęli na stanowisku, które nie powinno znaleźć uzasadnienia w żadnym znanym akcie  prawnym. Uznali oni jednak za zasadne dokonane w międzyczasie, w sposób podobny do wyżej opisanego, zmiany w prawie o podatku akcyzowym, prowadzące do zwolnienia od obowiązku zapłaty podatku akcyzowego od tzw. paliw płynnych, podmioty dokonujące tzw. blendingu, czyli wymieszania różnych produktów pochodzenia mineralnego i chemicznego w celu uzyskania cieczy o parametrach zbliżonych do paliw płynnych, sprzedawanych na stacjach benzynowych i zakładom przemysłowym.

Uwadze sędziów umknęły fakty, przemawiające za przyjęciem wykładni mówiącej o zaistnieniu, w wyniku dokonywania procesów „mieszania”, nowego, co prawda o bardzo złych parametrach, produktu rynkowego, który odpowiadał określeniu produktu akcyzowego w obrocie krajowym. Nie zauważyli oni też, że sami zainteresowani, liczne osoby reprezentujące tzw. struktury mafii paliwowej, deklarowali w obrocie handlowym, swoje „wyroby” jako produkty akcyzowe i odpowiednio do tego fałszowali dokumenty.

Dalej idaca analiza treści wskazanych decyzji sądowych, powinna ujawnić szczegóły procesu ich „dojrzewania”, który jednocześnie sygnalizuje kolejny problem związany z oceną stopnia zainteresowania organów państwowych w dążeniu do wyjaśnienia opisanego w niniejszej pracy zjawiska. Bliższe przyjrzenie się okolicznościom w jakich takie decyzje mogą zapadać, wskazuje, ze na obu salach sądowych we Wrocławiu i w Szczecinie były jedynie osoby zainteresowane właśnie takim zakończeniem. Oskarżeni i ich obrońcy z całą pewnością, a przedstawiciele prokuratury i sądu w nie mniejszym zakresie. Bowiem formalnie doszło do wykonania czynności, procesowo właściwych i formalnie dopuszczalnych.

Ocena ich treści przez przedstawicieli organów nadrzędnych, nie mogła wypaść negatywnie, bowiem gwarantowały to wcześniej podjęte decyzje o sygn. PR III Dsn 186/00 i PR IV 901/15/03, przez kierownictwo Prokuratury Generalnej i Krajowej, w okresie kiedy Ministrem Sprawiedliwości i Prokuratorem Generalnym był m.in. obecny Prezydent RP.

W dwóch kolejno sporządzonych przez Dyrektora Biura ds. Przestepczości Zorganizowanej Prokuratury Krajowej, decyzjach, które znalazły swoje potwierdzenie w odrębnym piśmie Dyrektora Biura ds. PZ z dnia 16.07.2003 r. (PR IV 901/15/03) polecono, w sytuacji opisanej wyżej, odmawiać wszczęcia śledztw, a w przypadku ich wszczęcia, dążyć do uzyskania decyzji umarzających postępowania, zarówno na etapie postępowań przygotowawczych, jak i sądowych, bez względu na rodzaj, skale i skutki działalności przestępczej, która z reguły przyjmowała postać przestępczości o charakterze mafijnej.

W innym powołanym tutaj wyżej przykładzie doszło do skorzystania za zgodą prokuratury, przez osoby wymieniane jako członkowie tzw. mafii paliwowej, którym w akcie oskarżenia zarzucono m.in. zagarniecie na szkodę Skarbu Państwa, łącznie co najmniej „pół miliarda zł” z instytucji „dobrowolnego poddania się karze”, przewidzianej w art. 387 i  kk, w warunkach, które jak można zakladać nigdy nie zostaną zrealizowane. Zobowiązanie bowiem skazanych do naprawienia szkody w wysokości kilkuset milionów złotych, musi zostać uznane raczej za „życzenie”, którego dolegliwość w żaden sposób nie może zostać zabezpieczona. Nie mówiąc juz o interesie Skarbu Państwa. Trudno sobie bowiem wyobrazić w  jaki sposób pokrzywdzony, czyli właśnie Skarb Państwa, stać się może w przyszłości „beneficjentem” roszczeń wynikających z takiego wyroku.

Przypadek ten wykazuje nieprzystawalność obowiązujących regulacji prawnych do stopnia problemu i skali zagrożenia interesów Skarbu Państwa przez zorganizowane grupy przestępcze, które wyspecjalizowały się w pozbawianiu państwa jego dochodów podatkowych.

Rodzi się przy tym następna wątpliwość, w świetle wiedzy, że na dochody Skarbu Państwa, także te nie zrealizowane w wyniku zaistnienia działań przestępczych, składają się pieniądze pochodzące od obywateli, zwanych w przepisach podatkowych podatnikami określonego podatku, względnie podatków i należności Skarbu Państwa.

Jak juz zostało w kilku miejscach prezentowanej tutaj pracy podniesione, Skarb Państwa ma zawsze możliwość wyboru dowolnego podatnika i także w bardzo jednostronnie wybranym momencie może uznać „nabywcę” towaru, za zobowiązanego do zapłaty „ nie jego” podatku VAT.

Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 27.04.2004 r., (SK 24/03) zakwestionował jako niezgodny z Konstytucją  § 48 ust. 4 pkt 2 rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 22.03.2002 r., będącego kontynuacją omawianych w niniejszej pracy podobnych aktów prawnych, zgodnie z którym nie można odliczyć VAT, jeżeli „nabywca posiada fakturę lub fakturę korygującą, niepotwierdzoną kopią u sprzedawcy”.

Podobne stanowisko wyraził Trybunał Konstytucyjny w wyroku z dnia 21.06.2004 r.( SK 22/03) podkreślając niekonstytucyjność rozwiązań konstruowanych przez Ministerstwo Finansów wyraził on dezaprobatę dla całości dotychczasowych zachowań autorów rozwiązań prawnych czerpiących energię do dalszych zmian w prawie podatkowym z treści ustawy VAT z 1993 r. Tym samym w końcu, wydaje się otworzona została droga do dokonania oceny szczególnych konstrukcji prawnych na gruncie tej ustawy i towarzyszących jej aktów niższego rzędu o czym dokładniej w poprzednich rozdziałach pracy.

Oceniając jednak treść zapisów nowej ustawy VAT, która weszła w życie po 1 maja 2004 r. należy niestety podkreślić, że co prawda Trybunał Konstytucyjny podjął się roli „przewodnika” na wskazywanej przez siebie drodze, ale nikt nie zamierza z niej skorzystać.

Jak słusznie zauważył właśnie prof. dr hab. W. Modzelewski w niedawno publikowanym artykule pod symbolicznym tytułem „Podatnicy wyjęci spod prawa”, „Rzeczpospolita” z dnia 16.05.206 r., sposób kształtowania przepisów podatkowych w Polsce nie uległ zmianie i dalej jest obiektem pomysłów proceduralnych realizowanych na koszt podatnika i przeciwko niemu. Omawiając zaistnienie elementarnych błędów przy tworzeniu „zmienionego” prawa w zakresie naliczania i poboru podatku VAT wskazał na kolejna lukę w prawnym systemie podatkowym, której skutki są interpretowane bezwzględnie, wbrew stanowisku Trybunału Konstytucyjnego i zasadom tworzenia prawa oraz przeciwko nabywcy, jako „podręcznemu” płatnikowi podatku VAT. Przy wprowadzaniu nowej ustawy VAT „zapomniano” bowiem o przepisach wprowadzających, rozstrzygających o właściwości stosowania „starej” i „nowej” ustawy VAT do stanów faktycznych znajdujących się na granicy obu aktów prawnych, bądź wywodzących swój tytuł z okresu obowiązywania „starej” ustawy VAT.

Zwracając na to uwagę, prof. W. Modzelewski zaryzykował twierdzenie o „podatnikach wyjętych spod prawa”.

Autor prezentowanej tutaj pracy magisterskiej, podzielając w całości stanowisko wyrażone przez prof. W. Modzelewskiego i podejmując się zadania, które zostało określone w tytule pracy magisterskiej, chciał przekazać opinię, będącą sumą praktycznych doświadczeń zawodowych z organami podatkowymi III Rzeczpospolitej, że podatnicy, o których wypowiada się prof. W. Modzelewski, zostali pozbawieni swoich praw i niejako uprzedmiotowieni już na gruncie rozwiązań, zaproponowanych właśnie przez prof. Modzelewskiego przy konstruowaniu „starej” ustawy VAT z 1993 r.

Zawarte w niej zasady prawne, wsparte następnie przepisami ustawy Ordynacja Podatkowa, o czym szczegółowo w odpowiednich rozdziałach prezentowanej pracy magisterskiej, wprowadziły instytucje „drugiego płatnika podatku VAT”, poddając go jednocześnie samowoli urzędniczej i bezwzględnym sankcjom przewidzianym pierwotnie w art. 27 , a obecnie w art. 109,  krytykowanej przez prof. W. Modzelewskiego ustawy.

Zespół tych rozwiązań na gruncie „starej” ustawy VAT, stał się zdaniem autora prezentowanego tutaj opracowania, jednym z fundamentów procesu powstawania i powstania, tzw. mafii paliwowej i gigantycznych nadużyć podatkowych, których zaistnienie jest wynikiem solidarnie przeprowadzonej operacji wprowadzenia w błąd społeczeństwa w procesie kształtowania prawa podatkowego w sektorze obrotu produktami naftowymi i w zakresie możliwości zabezpieczenia związanych z tym interesów finansowych Skarbu Państwa

Błąd ten, jak najbardziej akceptowany, polegał na przyjęciu kryminogennej od samego początku filozofii poboru podatku VAT i akcyzowego od dowolnych podmiotów obrotu towarowego, bez żadnych stałych gwarancji finansowych wobec Skarbu Państwa ze  strony sprzedawcy towarów podlegających podatkowi VAT i akcyzie. Ta dowolność w określeniu zobowiązanych płatników, do tego sprowadzały się omówione w niniejszej pracy regulacje prawne po 1993 r., spowodowała w rzeczywistości zwolnienie tysięcy podmiotów od zapłaty podatku, wywołując jednocześnie zorganizowaną akcję powoływania tysięcy kolejnych „niby podmiotów”, których celem było przerzucenie w kontrolowany przez zorganizowaną przestępczość sposób, obowiązków podatkowych na nabywców, o czym w końcu wypowiedział się pośrednio Trybunał Konstytucyjny w treści przywołanych wyżej orzeczeń.

Wprowadzone w życie, cytowanymi w poprzednich rozdziałach pracy aktach prawnych, rozwiązania, wyeliminowały zastosowanie regulacji, które są znane poza granicami Polski i właśnie, ze względu na specyfikę obrotu w sektorze paliwowym, niezwykle starannie stosowane.

Z punktu widzenia podatkowych  interesów państwa polskiego, nic nie stało na przeszkodzie wprowadzeniu obowiązku przedłożenia przez podmioty prowadzące obrót produktami naftowymi,  organom podatkowym i celnym, gwarancji bankowych o cechach stałego zabezpieczenia finansowych zobowiązań podatkowych, którego „uruchomienie” następowałoby alternatywnie, po przedstawieniu przez nabywcę, zgodnie z wcześniej cytowanym rozporządzeniem MF, oryginałów faktur. Uprawniony urząd podatkowy miałby możliwość po upływie wyznaczonego do zapłaty podatku terminu, ściągnąć przysługujące mu należności podatkowe z rachunku bankowego sprzedawcy. Ze względu na koszty gwarancji, sprzedawca byłby zainteresowany do zapłaty podatku w terminie i z środków pozagwarancyjnych. Jednocześnie, organ podatkowy otrzymałby dodatkowy instrument kontrolny, którego utrzymanie leżałoby również w interesie sprzedawcy.

Zaproponowane tutaj rozwiązanie, posiada jednak jeden zasadniczy błąd. Mianowicie godzi w żywotne interesy mafii. Dlatego nie należy spodziewać się w najbliższym czasie zaistnienia w ustawowej formie proponowanych tutaj zmian, w zakresie zabezpieczenia interesów podatkowych Skarbu Państwa w obrocie produktami naftowymi i chemicznymi. Byłoby to wyraźnie działanie na szkodę i przeciwko tzw. mafii paliwowej, umiejscowionej, według opinii znanych autorowi prezentowanej tutaj pracy magisterskiej, prokuratorów i funkcjonariuszy policji, po „prawej i po „lewej” stronie  polskiej sceny politycznej.

20.10 2017