Październik bieżącego roku nazywany jest przez graczy „Czarnym Październikiem” będąc nawiązaniem do tzw. Czarnego Piątku wywodzącego się ze Stanów Zjednoczonych, oznaczającego otwarcie sezonu zakupów przed Bożym Narodzeniem. Wszystko to z powodu gigantycznego wysypu premier tytułów, na które czekał cały świat. Obok takich tytułów jak Śródziemie: Cień Wojny, FIFA 18, Wolfenstein II: The New Colossus czy najnowszego South Park nastąpiła premiera The Evil Within 2 będąca drugą odsłoną serii, której kontynuacji mało kto się spodziewał ze względu na przeciętność i problemy optymalizacyjne pierwszej części. Najnowsza gra japońskiego studia Tango Gameworks okazała się… rewolucyjnie dobra i podbiła serca graczy.

Akcja The Evil Within 2 dzieje się po 3 latach od wydarzeń z pierwszej części. Ponownie wcielamy się w postać Sebastiana Castellanosa, który po tragicznych wydarzeniach w Latarni został uznany za obłąkanego, stracił pracę detektywa policyjnego i popadł alkoholizm. W jego rodzinnym domu wybuchł pożar, w którym straciła życie jego córka, a jego małżeństwo rozpadło się. Gra rozpoczyna się w momencie, gdy Sebastian spotyka dawną partnerkę z zawodu, Julie Kidman, która informuje go, że śmierć jego córki została sfingowana i jest ona wykorzystywana przez korporację Mobius jako rdzeń do ich systemu STEM mającego na celu stworzenie utopijnej wirtualnej rzeczywistości. Problem nastąpił, gdy w pewnym momencie kontakt ze „rdzeniem” został zerwany, a STEM stracił stabilność, odcinając drogę wyjścia ludziom znajdującym się wewnątrz. Szansa ocalenia córki sprawia, że Sebastian wkracza ponownie do STEM, gdzie szybko okazuje się, że „utopijne” miasteczko Union nie różni się od tego, co były detektyw zobaczył w Latarni.

The Evil Within 2 to survival horror prowadzony z perspektywy trzeciej osoby. Na czele zespołu stanął legendarny już projektant Shinji Mikami (ojciec m.in. Resident Evil). Seria zasłynęła z wysokiego, lecz satysfakcjonującego poziomu trudności nieprzeznaczonego dla niedzielnych graczy. W tej odsłonie nie jest on aż tak wyśrubowany jak wcześniej, ponieważ wszelka amunicja oraz apteczki są o wiele łatwiejsze do znalezienia. Mimo tego nawet na najniższym poziomie trudności wymagane do przeżycia jest korzystanie ze stołu do craftowania oraz ulepszanie bohatera na znanym już wcześniej specjalnym krześle do grzebania w mózgu.

W grze pozostało wszystko to, co cieszyło w pierwszej części. Trup ściela się gęsto, spotykamy kreatury rodem Silent Hilla, a każdy boss wymaga oddzielnej taktyki. Sebastian ma do dyspozycji szeroki wybór pistoletów (zaczynając od cichej wersji z tłumikiem kończąc na zabójczym Magnum .45) oraz strzelb, do tego snajperkę, kuszę oraz miotacze ognia. W  czasie gry pozbawieni amunicji skradamy się między przeciwnikami, aby dotrzeć do szopy ze stołem rzemieślniczym, wycinamy sobie drogę przez hordy zombie za pomocą zabójczego arsenału czy uciekamy przed przeciwnikami, których nie dajemy rady pokonać. Twórcy nie straszą gracza cały czas, pozwalając mu wczucie się w klimat gry. W grze nie napotkamy typowych jumpscarów.

Oprócz tego druga odsłona poprawiła wszystko, na co narzekali gracze. Gra z każdym etapem czymś zaskakuje i potrafi zmienić mechanikę zabawy o 180 stopni. Np. najpierw biegamy z arsenałem godnym Blazkowicza po zdewastowanych ulicach Union, aby po chwili przejść z widoku TPP na FPP i skradać się w kanałach wypełnionych trującym, łatwopalnym gazem. Uświadczymy w niej o wiele więcej otwartych przestrzeni oraz zadań pobocznych, które warto wykonywać. Narracja fabularna gry również uległa znacznemu rozbudowaniu i towarzyszy nam przez cały czas. Otrzymaliśmy nawet typowy system dialogów.

The Evil Within 2 pełne jest easter eggów, nawiązań do popkultury oraz innych gier wydawanych przez ZeniMax Media. W czasie gry udało mi się znaleźć m.in. Vault Boya z serii Fallout, Pierścien Molag BalaThe Elder Scrolls Online czy figurkę DOOM Guya. Sam silnik, na którym gra jest zaprogramowana nosi nazwę STEM i występuje w niej fabularnie jako system odpowiadający za symulację wirtualnej rzeczywistości, w której utknął bohater. Natrafiłem też na wiele enigmatycznych odniesień do m.in. serialu Twin Peaks raz cyklu Max Payne. 

Zalety: 

– Historia i narracja na wysokim poziomie

– Powiew świeżości, nieliniowość rozgrywki

– Satysfakcjonująca rozgrywka

– Różnorodność każdego etapu

– Przepiękna szata graficzna

– Wygląd przeciwników rodem Silent Hill

– Potwornie satysfakcjonujące zakończenie

– Dobra optymalizacja

– Liczne easter eggi i nawiązania wywołujące uśmiech na twarzy

– Poziom trudności nie dla niedzielnych graczy

– Brak potrzeby przejścia pierwszej części dla zrozumienia fabuły

 

Wady:

– Mniej strachu i potworności niż w jedynce

– Sporadyczne błędy i glitche.

 

Wymagania sprzętowe

Zalecane: Intel Core i7-4770 3.4 GHz, 16 GB RAM, GeForce GTX 1060, 40 GB HDD, Windows 7/8.1/10 64-bit .

Minimalne: Intel Core i5-2400 3.1 GHz, 8 GB RAM, GeForce GTX 660, 40 GB HDD, Windows 7/8.1/10 64-bit.

_______________________________________________________________________________