Kochani! Dziś 16 rocznica śmierci Jana PawłaII. Podobnie jak zmarły dzisiaj Jezus , był tylko… i aż człowiekiem … ale wiem ze ten człowiek był bez wątpienia wyjątkowym pośrednikiem …,łącznikiem .., wysłannikiem Boga ….Boga który jest energią MIŁOŚCI, DOBRA , PRAWDY i WOLNOŚCI LUDZKIEJ ..Był z nami na misji w walce o nasze DOBRO.
(Jesli komuś przyjdzie ochota ocenić negatywnie moje słowa , nie róbcie tego proszę ! ….a wyprzedzając Wasze pytanie ,uważam ze …TAK , niestety większość
„powiązanych „ z nim wtedy i obecnie „pomyliło „ swoje „powołanie” ,miejsce i role).
Dane mi było spotkać się z nim twarzą w twarz tylko raz w życiu… Niespodziewanie … Bez umawiania spotkań , bez obecności innych ludzi …
Czasy studenckie .. Z uwagi na przyjazd Papieża do Krakowa wystąpiły ogromne utrudnienia w komunikacji miejskiej w związku z czym zdecydowałyśmy z przyjaciolkà dostać się na uczelnie pieszo gdzieś bocznymi drogami . Trwała wówczas sesja egzaminacyjna – musiałyśmy być .
Idąc nieznanymi nam uliczkami nagle dostrzegłyśmy nadjeżdżający papamobile z obstawą . Ogromnie zaskoczone , same na tej wąziutkiej uliczce stanęłyśmy w miejscu jak słupy soli aby zobaczyć Papieża . Ten przejeżdżając obok nas zwolnił, ukłonił się , pomachał , pobłogosławił nas i serdecznie uśmiechnął się do nas. Sojrzał bardzo głęboko w nasze oczy. To nie było ludzkie spojrzenie …. Nie wiedzieć dlaczego zaczęłam płakać nie mogąc jeszcze długo zatrzymać łez mimo usilnych starań i próby zmiany swoich myśli a moje ciało pozostało w jakimś zupełnie niezrozumiałym anielskim dreszczu . Nie pytając nikogo , wiedziałam od tego dnia ze przez te kilka sekund miałam do czynienia z nadludzką energią której nigdy wcześniej w moim życiu nie poczułam. Przeszyła całe moje ciało.
Dziś mija 16 lat od śmierci Jana Pawła II a ja wciąż czyje jego obecność w moim życiu i zawsze chętnie dziele się jego słowami ze wszystkimi
którym są one potrzebne.
„Musicie od siebie wymagać, nawet gdyby inni od was nie wymagali.(…)Każdy z was znajduje też w życiu jakieś swoje Westerplatte. Jakiś wymiar zadań, które trzeba podjąć i wypełnić. Jakąś słuszną sprawę, o którą nie można nie walczyć. Jakiś obowiązek, powinność, od której nie można się uchylić. Nie można zdezerterować. Wreszcie – jakiś PORZĄDEK PRAWD I WARTOŚCI , które trzeba <> i <>,tak jak to Westerplatte, w sobie i wokół siebie. Tak, obronić – dla siebie i dla innych. ”
Jan Paweł II – Wstańcie, chodźmy!
(Jesli komuś przyjdzie ochota ocenić negatywnie moje słowa , nie róbcie tego proszę …a Wyprzedzając Wasze pytanie uważam ze …TAK , niestety większość
„powiązanych „ z nim wtedy i obecnie „pomyliło „ swoje „powołanie” ,miejsce i role).
Autor: Anna Zalewska
Krakowski przedsiębiorca z artystyczną duszą. Szefowa dwóch firm z branży handlu międzynarodwego oraz turystyki medycznej w regionie Skandynawii oraz szefowa projektu KlimaSlim, czyli ogólnopolskiego programu walki z otyłością. Bizneswoman z otwartym umysłem i gorącym sercem. Kobieta dla, której centralnym miescem jest rodzina, a także tradycyjne polskie wartości.
Zostaw komentarz