Europa nadal ponosi dramatyczne skutki nieporadnej polityki migracyjnej grupy politycznej Donalda Tuska i Angeli Merkel. Równocześnie w partii Tuska są ludzie wzywający do otwarcia granic przed tłumami migrantów. Do tego jeszcze przymusowa relokacja, którą na Polsce chce wymusić Komisja Europejska. Wiemy, co to wszystko razem znaczy.
Po wizycie na wyspie Lampedusa, szefowa Komisji Europejskiej Ursula Von Der Leyen ogłosiła swój „plan”, którego głównym elementem jest wywiezienie zalewających wyspę migrantów do innych krajów Unii w ramach „mechanizmu relokacji”.
Dla migrantów jest to jasny sygnał – docierając na Lampedusę, mają gwarancję przewiezienia do państw Unii Europejskiej. Plan Von Der Leyen sprowadzi na Europę kolejny kryzys migracyjny na gigantyczną skalę.
Rząd Prawa i Sprawiedliwości będzie bronił Polski przed przymusową relokacją migrantów. Tej sprawy dotyczy także pytanie referendalne. Tymczasem Tusk chce referendum „unieważniać”. Tusk nie chce, by blokować relokację i sprzeciwiać się Ursuli Von Der Leyen, jego koleżance z EPP.
Lampedusa zobacz tutaj.
#StopPrzymusowejRelokacji
Fot. Beata Szydło / Facebook
Autor: Beata Szydło
Polska polityk, etnograf i samorządowiec, w latach 2015–2017 prezes Rady Ministrów, obecnie europoseł do Parlamentu Europejskiego z listy PiS.
Zostaw komentarz