Zdarza mi się, że wchodzę na fejsika burmistrza (niestety) Wadowic Klinowskiego. Przeważnie wygląda on (fejsik i burmistrz): dlaczego mi to uczyniliście przecież jestem taki wielki, albo też: samochwała w kącie stała… Ale od czasu do czasu burmistrz – jak to ujął jeden z blogerów – puści bąka. Wtedy zwłaszcza, gdy ktoś z jego kolegów ośmieli się skrytykować pomysły wielce umiłowanego burmistrza. I wtedy burmistrz rzuca się jak pies na kość i chlapie jęzorem. Nawet ciekawie – np. o mechanizmach podejmowania przez niego decyzji.

Tym razem przy okazji zaskarżenia decyzji środowiskowej o BDI przez Klinowskiego dostało się jego koledze, który ośmielił się skrytykować to zaskarżenie. I burmistrz Klinowski napisał do niego:

Gdy chodziłeś za lokalem od gminy dla siebie, jakoś nie wyzywałeś mnie od głupców i nie hejtowałeś publicznie. Gratuluję przyzwoitości i godnej postawy! Odnośnie tego, co chce większość mieszkańców, odsyłam do poprzedniego mojego wpisu, gdzie wszystko podane jest kawa na ławę. Wygląda na to, że nawet go nie przeczytałeś.

Cóż – wpis burmistrza na fejsiku jednoznacznie pokazuje jakim jest on nie tylko burmistrzem, ale i człowiekiem. Jak się go wazelinuje – do czego mu to potrzebne? – to dobrze, a jak się ktoś ośmieli mieć inne zdanie, to może nawet lokal gminny stracić, albo koncesję. Nie wiedzieli o tym Frączkowie z Ogrodowej?

Dr hab. Józef Brynkus w studio Pułkownik Kukliński zwycięska misjaAutor: dr hab. prof. UP Kraków Brynkus Józef
Poseł na Sejm RP, były samorządowiec, historyk, wykładowca akademicki.