Buta i arogancja Burmistrza Wadowic sięga zenitu. Dr Mateusz Klinowski kolejny raz swoim wpisem na blogu obraża inteligencję mieszkańców, kreując się na dręczonego i upokarzanego samorządowca. Retoryka, której używa w swoim wpisie, nacechowana jest jednak jadem i nienawiścią, którą zionie do posłów i mediów. W pędzie do popularności doktor nauk prawnych kłamie, twierdząc, że Krzysztof Sitko jest asystentem posła dr hab. Józefa Brynkusa.

Publiczne opisanie na swoim blogu wydarzeń 11 listopada w Wadowicach przez pana dr Mateusza Klinowskiego, burmistrza miasta,  pełne są pojęć pejoratywnych, nacechowanych negatywnie. Nie mogę przejść obojętnie wobec takiej deprecjacji. Zmuszony jestem odnieść się do nich na łamach naszego portalu:

(…) „poseł PiS Ewa Filipiak, była burmistrz z zarzutami RIO, oraz… Józef Brynkus z Kukiz’15, który obiecywał bezpardonową walkę z „układami w PiS”. Obecnie jednak ramię w ramię obcałowywał papieskie relikwie u boku symbolu tych układów – poseł Filipiak i przewodniczącego Szczura”(…) – pisze dr Mateusz Klinowski – burmistrz Wadowic – z wykształcenia doktor nauk prawnych – powinien wiedzieć, jak  właściwie zwracać się i tytułować osoby. Już w pierwszych zdaniach widać brak szacunku dla godności urzędu posła. To prawda, że przed ślubowaniem ale już posłów elektów z wyboru mieszkańców okręgu 12 (Małopolska zachodnia).

Świadome znieważenie posła Józefa Brynkusa raz w nazwaniu gestu „obcałowywaniem relikwii”, wypowiedzianego z przekąsem, dezaprobatą  i z nutą szyderstwa, dwa mówienie o pani poseł z „zarzutami”, kładzie cień na uczciwego dr hab. Józefa Brynkusa. Śmiały zabieg, żeby spostponować obydwoje.

Wadowiccy posłowie na Sejm z pewnością nie zdali pierwszego egzaminu z dojrzałości i to ich zachowanie, jak również bojkot wspólnego przemarszu pod pomnik, zasługują na napiętnowanie” – pytam na podstawie jakiego prawa uzurpuje sobie dr Mateusz Klinowski, piętnowanie nowo wybranych posłów? Czyżby strach przed tym, że posłowie mają większe kompetencje niż obecny na urzędzie włodarz miasta i to oni stanowią prawo w Polsce?

Skandaliczne było kazanie”, od sprawującego funkcję burmistrza miasta Wadowice nie można oczekiwać  stosowania etykiety i savoir vivre – nie krył się z nigdy z nonszalancją do konwenansów. Ale w dobrym tonie jest nie podnosić głosu i nie obrażać nikogo, zwłaszcza kiedy nie było się obecnym przy zaistniałych faktach. Synonimem słowa „skandal” jest odpowiednik: amoralny, bezecny, bezwstydny, budzący zgorszenie, chuligański, deprawujący, gorszący i haniebny.  Żądam udowodnienia, że takie właśnie kazanie wygłosił podczas Mszy Świętej za Ojczyznę w Dniu Niepodległości ksiądz infułat Jakub Gil. Skandalem można nazwać wprowadzanie roweru do magistratu – i proszę udowodnić, że tak nie jest! Pasus o trądzie i pasożytach pozostawiam osobie Burmistrza. Długo nie będziemy czekać, na chwilę, kiedy się wda gangrena i trzeba będzie amputować.

A Szczur, Filipiak i Brynkus w asyście Kotarby udali się za kościół i składali kwiaty we własnym sympatycznym gronie”. Panie Burmistrzu, dr Mateuszu Klinowski. Nie zaboli ucznia, kiedy nauczyciel woła go po nazwisku. Nie zaboli także dorosłego. Bo nazwisko dane od Rodziców nosi się z dumą. Imię dostaje się w czasie Chrztu Świętego. Nie zaboli także brak grzecznego zwrotu: pan lub pani. A przy dwóch innych: poseł.

Pan, Panie Burmistrzu dr Mateuszu Klinowski wystawia laurkę swojej Mamie. I proszę mi wierzyć, jak  słyszy sposób, w jakim się Pan zwraca do innych, godniejszych od siebie, cierpi, że nie wychowała Pana właściwie, nie zrobiła z Pana kulturalnego człowieka.

Pozwoli Pan, że Pańskie przemówienia pominę milczeniem. Historia zweryfikuje ich retorykę i głębię filozofii.

Niestety, w „narodziepokutuje przekonanie, że burmistrz jest wszechobecny i wszechpotężny, a przynajmniej powinien taki być”- a zatem Naród, panie Burmistrzu dr Mateuszu Klinowski, może głupi i jest. I cierpliwy. Ale Burmistrz wszechpotężny  i wszechobecny być nie może. Kaliguli się tak kiedyś wydawało… a jak skończył, wiemy.

Moim zadaniem jest zapewnienie właściwej organizacji pracy urzędu miejskiego i rozmaitych uroczystości, nie zaś podejmowanie wszystkich decyzji osobiście i bycie centralnym punktem wszystkich wydarzeń” – w tym się z Panem zgadzam w pełnej rozciągłości. Proszę tylko pamiętać, że w „zapewnianiu organizacji pracy urzędu” mieści się także służba dla innych. Bo ta wartość dopiero pokazuje istotę sprawowania urzędu z wyboru większości.

Skandalem 11 listopada było zachowanie się posłów (Filipiak i Brynkus) oraz ich asystentów (Płaszczyca, Sitko) oraz upolitycznienie mszy przez lokalnych proboszczów”- nie będę powtarzać synonimów słowa skandal. Żądam udowodnienia, że którekolwiek pojęcie pasuje do zachowania posłów: pani Ewy Filipiak i pana dr hab. Józefa Brynkusa. Warto o tym pmiętać, że pomówienie, dyskredytowanie w oczach wielotysięcznej grupy wyborców jest czynem karalnym.

Przebieg uroczystości 11 listopada utwierdza mnie w przekonaniu, że czas zerwać z dotychczasowych schematem obchodzenia świąt narodowych – jedynie w cieniu kruchty i pomników militarnych wyczynów. Może czas na wydarzenia sportowe, wspólne akcje ekologiczne, jogę, zumbę, cross fit i buddyjską medytację.” – przypominam, że Pan jako włodarz miasta Wadowice może wszystko zorganizować 11 listopada i w każdy inny dzień.  Kaligulę za wprowadzenie ulubionego konia do Senatu rozliczyła historia. Ale Pan tę anegdotę zna na pewno.

PS.

Oświadczam, że nigdy nie byłem, nie jestem i nie będę asystentem zawodowym czy społecznym żadnego posła, innego polityka lub samorządowca. Moja niezależność i zasady oraz standardy, które stosuję, pełniąc swoją misję w mediach, są znane w środowisku dziennikarskim. Nie pozwolę na to, by Burmistrz z papieskiego miasta naruszał moje dobre imię. Uważam bowiem, że dziennikarz nie może łączyć funkcji asystenta z pracą w mediach. Próba zasugerowania opinii publicznej nieetycznego postępowania w tej kwestii przeze mnie jako redaktora naczelnego obywatelskiego portalu Pressmania.pl, dziennikarza gazety Glosgminny.pl oraz współpracownika „Warszawskiej Gazety” jest wysoce naganne i w mojej ocenie zamierzone.

Mając to na uwadze żądam usunięcia tego typu informacji z tekstu zamieszczonego na blogu Burmistrza Wadowic i zamieszczenia na tym samym blogu przeprosin oraz sprostowania treści, którą publikuje poniżej

Oświadczenie i przeprosiny do publikacji przez burmistrza Wadowic:

„Ja Mateusz Klinowski oświadczam, że jako autor wpisu pt. „Kilka słów o wydarzeniach z okazji Święta Niepodległości” zamieszczonego na blogu burmistrzklinowski.pl celowo i z premedytacją użyłem sformułowania obrażającego Krzysztofa Sitko insynuując, że pełni funkcję asystenta posła dr hab. Józefa Brynkusa. W związku z tym przepraszam niezależnego dziennikarza portalu obywatelskiego Pressmania.pl, gazety Glosgminny.pl oraz „Warszawska Gazeta” za pomówienia i insynuacje, które godzą w jego dobre imię. Jednocześnie informuję, że moim celem była próba zdyskredytowania niezależnych mediów, które reprezentuje Krzysztof Sitko”.

Jeśli w ustawowym terminie Mateusz Klinowski nie usunie swoich insynuacji sprawę skieruje do sądu celem wyegzekwowania zgodnie z prawem tych przeprosin. Nie może być bowiem zgody na tego typu praktyki i próbę szkalowania dziennikarzy niewygodnych dla władzy. Uważam, że to niegodne i niezgodne z prawem postępowanie Burmistrza Wadowic staje się niebezpieczne i godzi w standardy demokracji oraz dobrego obyczaju, który powinien cechować każdego samorządowca, a także polityka. Tym bardziej nie pozwolę, by lokalny samorządowiec, który jest doktorem nauk prawnych pouczał mnie jak mam wykonywać zawód dziennikarza. Jeśli nie potrafi tego uszanować, że media mają obowiązek patrzenia władzy każdego szczebla na ręce, powinien raczej podać się do dymisji, aby nie przynosić swoim zachowaniem i postępowaniem wstydu mieszkańcom Wadowic. Tym bardziej jest to karygodne, że pisze to człowiek z zarzutami prokuratorskimi, a pełniący funkcję publiczną, co nie narusza prawa, ale budzie wielkie kontrowersje .