Życie, szanowni „znajomi z FB”, samo pisze mi te materiały a Polska jak wiemy, czy też Gdańsk w niej się znajdujący, to stan umysłu.
Doskonale wiem, że czego się nie dotkniemy, żyjąc tu i teraz, spotykamy się z wielkim zdziwieniem – ale jak to? Kraj z dykty! Lekarz – przecież są i Służba Zdrowia działa, mają dobre wynagrodzenia i Owsiak na sprzęt kolejnym podatkiem się zrzuca, płacimy i co?
Dla jasności, nie tylko Służby Zdrowia temat dotyczy, ale w dniu dzisiejszym, by nazbyt długi materiał nie powstał, jej poświęcę swą uwagę.
Cały system jest do d… Był i jest, co nie oznacza, że ludzie też tacy są, jednak to Oni tworzą system, ulegają jemu, nie walczą. Miałem doświadczenia z SOR, nie życzę nikomu, ale i tak wielu z Was tam trafi, to samo ze szczepieniem gdy leciałem do Afryki – opisywałem Wam.
Wcześniej w innym poście napisałem, że nie choruję, ale odczytałem pewne znaki i w końcu udałem się do lekarza, wypluwając skrzepy krwi z gardła – poprzednio oszczędziłem Wam opisu tego, trochę się wystraszyłem, więc do lekarza – nawet ja!
Wizyta umówiona, się odbyła, poznałem wspaniała Panią doktor, która wysłała mnie na rentgen płuc – zrobiony „od ręki”, ale też wypisała na „cito” – pilnie do kilku innych specjalistów. To co dalej opiszę dotyczy nas wszystkich a pewne terminy które ukażę, bywają znacznie odleglejsze, przy okienku słyszałem, jak starszy pan odchodzi i mówi, że coś ma na za 2 lata… raczej nie odbędzie się ta wizyta, z przyczyn biologicznych jak sądzę.
Mój opis to ukazanie, staniu, nie skarga, bo w zasadzie, mógłbym sięgnąć po moje świadczenia, które zgodnie z ustawą skracają te terminy /w teorii/ do tygodnia, ale jakoś nie miałem „sumienia”, widząc wiele innych osób mym zdaniem w większej potrzebie.
Dobra, chciałem się zarejestrować na NFZ – płacę olbrzymie składki, więc odpaliłem komputer. Liczyłem, bo dziś choruję, że może w ciągu tygodnia ogarnę temat, Pani doktor czeka na te badania by zaplanować dalszą kurację. Mam więc do wyboru – czas oczekiwania 679 dni, 1440 i 1744 dni. Mam też szansę dożyć do tych badań, ale wiecie co?
Mam to w dupie, tak dokładnie tam i wybaczcie moje wzburzenie, bo nie o mnie chodzi a setki tysięcy osób, które, walczą z chorobą a kolejni ministrowie, stale marudzą o kasę i nic z tego nie ma poza tym, że wiecznie jej brakuje a kolejki rosną i się wydłużają.
Ten cały system jest chory, zepsuty a ludzie w nim funkcjonujący, jedni starają się służyć pacjentom a inni, liczą kasę, przypisując, szczepionki, leki i mając to tam gdzie ja mam ich teraz.
Nie rozprawię się tym wpisem z tą całą patologią, ale prywatnie nie zapiszę się na te badania – tam oczekiwanie 14 dni, 40 i 120 – zależy gdzie. możliwe, że „odmrożę sobie uszy na złość”, możliwe, że wrócę do „służby” zdrowia, gdy mnie karetka przywiezie, ale z pewnością, ten etap leczenia zakończyłem. Bo co mi po wizycie, gdy już będę zdrowy? Wcale mnie nie dziwi, że ludzie nie mając problemów, zapisują się na wizyty za 2-3 lata, bo gdy będą w potrzebie, mogą się na taką wizytę nie załapać.
Mam znajomych którzy by mi to „ogarnęli” od ręki, często, ratując innych wykonuję te telefony, ale nie umiem jakoś dla siebie i nie chcę.
Pani doktor z przychodni, jak i wielu innym lekarzom, służącym pacjentom, bardzo dziękuję i nie zazdroszczę bycia elementem chorego systemu, ale się nie poddawajcie, róbcie proszę co możecie, by ludziom pomagać.
Ja już czuję się wyleczony, choć ani moja Pani doktor ani ja nie wiemy na co choruję, bo… do specjalisty się nie dostałem, na „CITO”!
Autor: Kwiatek Robert
ur. 2 IX 1971 r. w Gdańsku. Absolwent Polsko-Japońskiej Wyższej Szkoły Technik Komputerowych w Warszawie, kierunek sztuka nowych mediów (2012). Absolwent Master of Business Administration w Gdańskiej Fundacji Kształcenia Menedżerów (2018).
1988 członek kadry narodowej w łyżwiarstwie figurowym, mistrz Polski juniorów (1988). 1984–1986 współzałożyciel Tajnej Organizacji Młodzieży, nast. Ruchu Młodzieży Niezależnej. 1986–1990 jeden z przywódców FMW Region Gdańsk, redaktor techn. pisma FMW „Monit”, wydawca i drukarz pism młodzieżowych, założyciel Agencji Fotograficznej i Archiwum FMW, organizator Biblioteki Latającej, członek Grup Wykonawczych FMW, kolporter wydawnictw FMW na terenie szkół średnich, uczelni i zakładów pracy Wybrzeża Gdańskiego. 1987–1990 współzałożyciel Wydawnictwa FMW Gdańsk. 1987–1989 członek Rady Koordynacyjnej FMW. 1986–1990 współorganizator manifestacji, happeningów w Gdańsku. W V i VIII 1988 współorganizator wsparcia dla strajkujących w Stoczni Gdańskiej zaopatrzenia w żywność, druku i kolportażu strajkowych wydawnictw.
1990–1995 kierownik drukarni w Wydawnictwie Gdańskim Sp. z o.o., 1995–2008 fotoreporter i fotoedytor w Polska Presse Sp. z o.o., m.in. w „Dzienniku Bałtyckim”. W 2007 współzałożyciel Stowarzyszenia Federacji Młodzieży Walczącej (2007–2010 i od 2015 prezes). 2008–2009 fotograf rządowy w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, 2009 kierownik działu Media w SKOK Kopernik, 2009–2010 operator kamery w Media SKOK, 2011–2012 fotoedytor, grafik multimedialny w Wydawnictwach Szkolnym i Pedagogicznych w Warszawie. 2012–2015 koordynator ds. wizerunku w Dolnośląskich Surowcach Skalnych w Piławie Górnej. 2015–2017 kierownik marketingu w Krakowskiej Grupie Amnis w Krakowie. Od 2017 dyr. Sponsoringu, kierownik Wydz. Zarządzania Wizerunkiem i Marką. w Energa S.A. w Gdańsku. Od 2017 członek Komitetu Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa przy IPN w Gdańsku. Organizator i autor licznych wystaw fotograficznych, albumów, laureat wielu konkursów fotograficznych.
Odznaczony Krzyżem Wolności i Solidarności (2016), Złotym Krzyżem Zasługi (2016). Laureat nagrody Świadek Historii przyznanej przez IPN w Gdańsku (2017).
Zostaw komentarz