Burza medialna za powodu terminu „cnoty niewieście” niefortunnie użytego przez doradcę ministra Czarnka pokazuje jak daleko odeszliśmy od ideału człowieka cnotliwego opisanego nie tylko u Arystotelesa w Etyka Nikomachejska, ale i u Platona, a także, z innego kręgu kulturowego np. u Konfucjusza. To nie tylko niewiedza, ale i ignorancja pociągające za sobą odrzucenie całego dziedzictwa etyki grecko – chrześcijańskiej na korzyść liberalnego „róbta co chceta i nie oglądajcie się na konsekwencje”.

Czym zatem jest ten „potwór” którego się boimy i unikamy bo może, każe nam myśleć i postępować etycznie? Ta cnota. Grecy nazywali ją arete. W Etyce Nikomachejskiej tak definiuje ją Stagiryta. To ugruntowana, stała etyczna dyspozycja człowieka gotowego posługiwać się swoimi władzami moralnymi, rozumem, wolą i zmysłami do postaw i konkretnych czynów zgodnych z dobrem etycznym. Nasz Mistrz z Czarnolasu Kochanowski w Pieśni XII stwierdza, że jest ona największą wartością, którą człowiek powinien w sobie pielęgnować.

W Państwie Środka Konfucjusz mówił, że to postępowanie zgodne z niebiańskim porządkiem oraz silna wola by postępować zgodnie z nim niezależnie od okoliczności. Jest podstawą wychowania w rodzinie. Gdzie byśmy nie spojrzeli, w każdym czasie i miejscu, matki i ojcowie uczyli swoje dzieci cnót obywatelskich. By mówić prawdę, nie czynić źle bliźniemu, szanować starszych, kochać swoją ojczyznę, a nawet, za nią umrzeć. Polskie cmentarze i miejsca martyrologii pokazują to najlepiej.

Dziś wielu mówi, to balast przeszłości. Relikt. Odrzućmy go więc. Wyśmiejmy. Nie ma cnót, nie ma etycznych wzorców. Każdy sam dla siebie jest moralnym kompasem. Zabłąkaną monadą, wśród innych, podobnych monad.

#etyka #cnota

Antoni StyrczulaAutor: Antoni Styrczula
Opinii publicznej kojarzę się jako rzecznik prasowy Prezydenta RP, a także dziennikarz radiowo-telewizyjny i prasowy. Od wielu lat zajmuję się szkoleniami i doradztwem w zakresie public relations i marketingu politycznego. Jestem ekspertem w kreowaniu wizerunku firmy w e-przestrzeni i social mediach oraz zarządzaniu informacją w sytuacjach kryzysowych. W wolnych chwilach podróżuję. Przede wszystkim do Azji.