Dzisiaj usłyszałem wypowiedź Morawieckiego, który zniesienie kary śmierci nazwał „wynalazkiem” i powiedział, że nie zgadza się tu z nauką Kościoła Katolickiego.
Dzisiaj także byłem w więzieniu. Od Nowego Roku więźniom już nie pozwala się przynosić własnych notatek na spotkania z obrońcami.
W PiS wiedzą, że jest to ograniczenie prawa do kontaktu z obrońcą, a tym samym prawa do obrony, ale zanim się to przez sądy przemieli.
Zresztą – na sąd coraz rzadziej można liczyć. Sądy masowo stosują tymczasowe aresztowanie uzasadniając je np. obawą matactwa tam, gdzie do rozstrzygnięcia sprawy potrzebna jest już tylko opinia biegłego.
Zastanawiam się więc co dalej. Kiedy np. PiS z Morawieckim wpadną na pomysł, żeby niektórych więźniów zakuć w kajdany, żeby je stałe ze sobą nosili.
I w zasadzie to czy więźniowie, panie i panowie z PiS, nie objadają aby zbytnio podatnika? Dlaczego by nie przestać ich karmić? Niech ich rodziny karmią.
Fot. Mateusz Morawiecki/FB
„Zresztą – na sąd coraz rzadziej można liczyć. Sądy masowo stosują tymczasowe aresztowanie uzasadniając je np. obawą matactwa tam, gdzie do rozstrzygnięcia sprawy potrzebna jest już tylko opinia biegłego.”
To pewnie ci pisowscy sędziowie mianowani przez upolitycznioną neoKRS. Tuleya musi wrócić do pracy a sędzia Żurek dostanie na dentystę, a problem TA zniknie.
„Zresztą – na sąd coraz rzadziej można liczyć. Sądy masowo stosują tymczasowe aresztowanie uzasadniając je np. obawą matactwa tam, gdzie do rozstrzygnięcia sprawy potrzebna jest już tylko opinia biegłego.”
Na sąd nie można liczyć? To jakieś żale czy? Sąd nie jest od tego żeby na niego liczyć lub nie, Autorze ponieważ ma reprezentować niezawisły wymiar sprawiedliwości czyli polskie prawo. Czy ma może Autor doświadczenia z sędziami lub sądami na które można było „liczyć”? A z doświadczenia niejednego procesu nie wiadomo Autorowi że nic tak bardzo wiele razy nie „pomogło” wyrokowi sądu na który „można było liczyć” jak opinia tzw. „biegłego”? I to że później wszyscy mogli już na siebie liczyć, a po procesie odpowiednio po przeliczeniu podzielić? A zwłaszcza adwokaci za plecami stron, choć i sędzia miewał w tym swój cichy udział, choć na ogół już nie urząd podatkowy? To ta prosta, sądownicza matematyka zwana dla hecy „praworządnością.”, czy może powinno być na to inne określenie? Więc niech PiS myśli co zrobić by zdążyć to jak najlepiej skorygować by ten syf zwany polskim sądownictwiem zaczął wreszcie reprezentować wymiar sprawiedliwości a nie dalej z niego tylko kpić. I Autorowi jako prawnikowi powinno chyba na tym zależeć w pierwszej kolejności jeśli uważa się za uczciwego. Prawda, Autorze?
Wydawało mi się jasne, że sądy powinny stać na straży praw i wolności obywateli. Na to trzeba liczyć, zawsze. Niestety – w sprawach tymczasowych aresztowań Polska nieustannie znajduje się w czołówce państw, które tego środka nadużywają. A liczba tymczasowo aresztowanych stale rośnie.