Zdaniem publicysty ekonomicznego „gazety wyborczej” Tomasza Pruska  ceny prądu od kilku lat są na niskim poziomie, chociaż branża potrzebuje zwiększenia oferowanej mocy tak, aby nadążać za rozwojem kraju.

Pisze T. Prusek: Obowiązek zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego kraju spoczywa na Ministerstwie Gospodarki. Największe koncerny energetyczne – PGE, Tauron, Enea i Energa – zostały jednak częściowo sprywatyzowane i są notowane na giełdzie. Ich szefowie znaleźli się między młotem a kowadłem. Z jednej strony państwowy właściciel domaga się od nich inwestycji, aby zapewnić bezpieczeństwo energetyczne, a z drugiej – może im się to nie opłacać, bo ceny prądu od kilku lat są na niskim poziomie. Gdyby spółki w całości były państwowe, mogłyby realizować politykę narzucaną przez rząd bez mrugnięcia okiem. Jako półprywatne takiego komfortu nie mają, bo odpowiadają również przed prywatnymi właścicielami. Dlatego być może częściowa prywatyzacja branży energetycznej była błędem, skoro o kosztownych inwestycjach powinna decydować polityka, a nie wyłącznie rachunek ekonomiczny. http://wyborcza.biz/biznes/1,100896,18554198,prad-nas-kopnal-i-kopnie-znow.html#ixzz3ixys09EA

Popatrzmy więc, jak się rzeczy mają w jednym koncernie energetycznym, mającym swoją siedzibę w Katowicach, Tauronie.

Grupa TAURON jest jednym z największych przedsiębiorstw w Polsce i jednym z wiodących holdingów energetycznych w Europie Środkowo-Wschodniej. Dysponuje kapitałem własnym na poziomie 17,8 mld zł i zatrudnia około 26 tys. osób.

Grupa działa we wszystkich podstawowych obszarach rynku energetycznego, kontrolując pełen łańcuch wartości – od wydobycia węgla kamiennego po dostarczenie energii elektrycznej do klientów końcowych. Pionowa integracja Grupy, w tym dostęp do własnych zasobów węgla kamiennego oraz kontrola własnych aktywów wytwórczych, zwiększa stabilność jej przychodów i marż. Od czerwca 2010 r. TAURON Polska Energia jest spółką notowaną na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie.

Działalność podstawowa Grupy TAURON obejmuje:

  • Wydobycie węgla kamiennego
  • Wytwarzanie energii elektrycznej i ciepła
  • Dystrybucję energii elektrycznej
  • Obrót energią elektryczną
  • Dystrybucję i sprzedaż ciepła

W skład Grupy TAURON wchodzą m.in.:

  • TAURON Wydobycie S.A. zajmujący się wydobyciem węgla kamiennego,
  • TAURON Wytwarzanie S.A. zajmujący się wytwarzaniem energii ze źródeł konwencjonalnych i ze współspalania biomasy,
  • TAURON Ekoenergia sp. z o.o. zajmujący się wytwarzaniem energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych,
  • TAURON Dystrybucja S.A. zajmujący się świadczeniem usług dystrybucji energii elektrycznej,
  • TAURON Sprzedaż sp. z o.o. zajmujący się sprzedażą energii elektrycznej do Klientów detalicznych,
  • TAURON Obsługa Klienta sp. z o.o. zajmujący się obsługą Klienta,
  • TAURON Ciepło sp. z o.o. zajmujący się wytwarzaniem, dystrybucją i sprzedażą energii cieplnej.

Trudno nie zauważyć, że grupa wykazuje strukturę podobną do istniejącego w PRL-u sektora paliwowo-energetycznego. Ówczesne Ministerstwo Górnictwa i Energetyki łączyło w jedno kopalnie, do produkcji których trzeba było czasem dokładać, z energetyką, rekompensującą powyższe swoimi zyskami.

O tym, że ongiś partia wyznaczyła słuszny kierunek, świadczą wyniki finansowe koncernu:

– W I kwartale 2015 r. wypracowaliśmy wyniki finansowe wyższe od prognoz analityków. Takie rezultaty, uzyskane w relatywnie trudnym otoczeniu, potwierdzają, że nasza strategia handlowa bardzo dobrze wpisuje się w obecne realia rynkowe – mówi Dariusz Lubera, prezes zarządu TAURON Polska Energia. – Warto jeszcze raz podkreślić korzyści, jakie przynosi nam obecność w całym energetycznym łańcuchu wartości. Tym razem – obok segmentu Dystrybucja – bardzo pozytywnie na wyniki całej Grupy wpłynął segment Wytwarzanie – dodaje.

– EBITDA na poziomie ponad 1 mld zł i marża EBITDA przekraczająca 21 proc. to efekt konsekwentnie realizowanych działań zmierzających do poprawy rentowności i efektywności. Biorąc pod uwagę bardzo niesprzyjające warunki rynkowe niezależne od naszej aktywności, działania te są jedynymi narzędziami zależnymi od nas, które neutralizują w pewnym stopniu niekorzystne dla energetyki czynniki rynkowe. Tylko w I kwartale 2015 r. uzyskaliśmy oszczędności na poziomie 120 mln zł, a program zaplanowany na lata 2013-2015 jest już zrealizowany niemal w 100 proc. Nie zamierzamy jednak na tym poprzestać. Prace nad kolejnym programem poprawy efektywności są już zaawansowane – mówi Krzysztof Zawadzki, wiceprezes zarządu ds. ekonomiczno-finansowych TAURON Polska Energia.

EBIDTA to po prostu zysk przedsiębiorstwa przed potrąceniem odsetek od zaciągniętych kredytów, podatków oraz amortyzacji.

Zysk netto, a więc ten realnie obrazujący kondycję przedsiębiorstwa, był o połowę mniejszy.

A jako że głównymi akcjonariuszami TAURON SA jest Skarb Państwa i jedna z należących do niego giełdowych spółek, to jasno widać, że Państwo prócz podatków czerpie zysk również z części dywidendy.

Co ważne, Tauron prowadzi szereg inwestycji, w tym modernizuje istniejące już bloki energetyczne, a także przymierza się do przejęcia KWK Brzeszcze.

W I kwartale 2015 r. nakłady inwestycyjne Grupy TAURON wyniosły 792 mln zł, co oznacza wzrostu o 40 proc. w stosunku do I kwartału 2014 r. – Zwiększenie poziomu inwestycji jest zgodne z naszymi zapowiedziami. Wyraźne wzrosty obserwujemy w segmencie Wytwarzanie, m.in. w związku z rozpoczęciem prac na budowie bloku 910 MW w Elektrowni Jaworzno III – komentuje Dariusz Lubera.

Planowane całkowite nakłady na budowę bloku 910 MW wyniosą ok. 6,2 mld zł. Blok zostanie przekazany do eksploatacji w 2019 r. i będzie produkował ok. 6 TWh energii elektrycznej rocznie.

Ponadto Grupa TAURON kontynuowała m.in. budowę instalacji odazotowania spalin w blokach klasy 200 MW w Elektrowniach Jaworzno III i Łaziska. Trwają prace związane z budową bloku kogeneracyjnego w Zakładzie Wytwarzania Tychy oraz bloku parowo-gazowego w Elektrociepłowni Stalowa Wola, który jest już zaawansowany w 76 proc.

Polskie „eldorado” energetyczne, jakie faktycznie urządzono takim koncernom przekłada się na poziom cen. Kto wie, czy w ostateczności  zbyt wysoka cena prądu nie stanowi czynnika  odstraszającego od naszego kraju inwestorów (vide Jaguar, czyli TATA). Fakty są bowiem bezlitosne.

   Średnia cena energii w Polsce to ok. 200 zł/MWh czyli 20 gr za KWh, Do tego dochodzi danina dla linii energetycznych za przesył i dystrybucję co łącznie daje kwotę ok 50-60 gr /Kwh czyli 500-600 zł za 1 MWh. (…) Cena energii na giełdzie w Niemczech ok 33 euro /MWh czyli ok 133 zł (ok 13 gr za kilowatogodzinę). Szwecja – ok 29 euro /MWh czyli 117 zł (co daje za 1 Kwh zaledwie 11,7 gr), co należy podkreślić energia ta pochodzi z drogich w polskim mniemaniu źródeł odnawialnych – elektrowni wodnych i wiatrowych. (interia.pl)

Czy faktycznie czeka nas wprowadzenie kolejnych podwyżek „daniny energetycznej”, jak sugeruje to „wyborcza”? Bo, rzekomo, wynika to z logiki częściowej prywatyzacji sektora, gdyż akcjonariusze zainteresowani są przede wszystkim zyskiem. Tymczasem nadzór właścicielski funkcjonuje aż nadto dobrze – Skarb Państwa mocno trzyma uzdę. Wygląda więc na to, że tekst Pruska jest sponsorowany.

Taka częściowa prywatyzacja ma jednak swoje plusy dla osób wchodzących w skład tzw. organów. Oto jak wyglądają rozliczenia tylko jednego roku pracy zarządu innego koncernu energetycznego, działającej na północy Polski Grupy Energa SA. A Energa SA dostarcza ponad dwa razy mniej energii, niż Tauron.

Z kolei w PGE, będącej największym koncernem energetycznym w kraju, ustępujący zarząd łącznie pobrał blisko 14 mln zł. Głównie z tytułu… zakazu konkurencji, które to pojęcie nie jest w polskim prawie pracy zdefiniowane.

Nic dziwnego, że w zarządzie TAURON’a zasiada minister Skarbu Państwa z tzw. pierwszego rządu Donalda Tuska, Aleksander Grad, gdzie pełni odpowiedzialną funkcję wiceprezesa ds. korporacyjnych. Wcześniej pełnił nie mniej odpowiedzialne stanowisko prezesa spółki budującej elektrownię atomową. Choć do dzisiaj trwa dyskusja nad lokalizacją inwestycji, a rozpoczęcie jej planowane jest na rok 2020! Do tego czasu odbędą się kolejne wybory prezydenckie i dwukrotnie parlamentarne. Wizje obecnej władzy są wyjątkowo dalekowzroczne. 🙂

Analizując wyniki finansowe GRUPY TAURON SA za pierwszy kwartał 2015 roku widać, jak bardzo jesteśmy, jako konsumenci, obciążeni fiskalnie. Marża EBIDTA na poziomie 21% jest nieosiągalna dla większości firm (97, a może i 99%?). Tak naprawdę można więc mówić nie tyle o cenie prądu, ale raczej o „daninie energetycznej”. Do tego kolosalne zarobki członków zarządu firm, w których powinna obowiązywać ustawa kominowa.

Zgodnie bowiem z art. 1 pkt 5  ustawy z dnia 3 marca 2000 r. o wynagradzaniu osób kierujących niektórymi podmiotami prawnymi członkowie zarządów w/w są nią objęci. A to oznacza, że nie mogą osiągać zarobków (i odpraw) w takiej wysokości, w jakiej otrzymują.

„Wytrychem”, otwierającym kasę, jest zapis innego art. w/w ustawy:

Art. 3. 1. Ustawa ma również zastosowanie do osoby fizycznej i spółki cywilnej prowadzącej działalność gospodarczą na podstawie wpisu do ewidencji działalności gospodarczej oraz osoby prawnej, z którą podmiot prawny, o którym mowa w art. 1 pkt 1 i 4–10, zawarł umowę o świadczeniu usług w zakresie zarządzania, zwanej dalej „podmiotem zarządzającym”.

  1. Przepisu ust. 1 nie stosuje się, jeżeli podmiot zarządzający ustanowi zabezpieczenie osobowe lub rzeczowe ewentualnych roszczeń powstałych z tytułu niewykonania lub nienależytego wykonania umowy albo na własny koszt ubezpieczy się lub ubezpieczy osobę wskazaną do pełnienia funkcji członka zarządu od odpowiedzialności cywilnej powstałej w związku z zarządzaniem.

Proste, prawda? Wystarczy założyć działalność gospodarczą i „realizować” się jako menadżer. Oczywiście składając zabezpieczenie rzeczowe w postaci weksla in blanco za 20 zł. Ewentualnie ubezpieczyć się od odpowiedzialności cywilnej.

Kiedyś, jeszcze za tzw. komuny, nieżyjący już Profesor N. mówił, że prawo, które łatwo obejść, w ogóle nie powinno być uchwalane. Bo prowadzi do erozji całego sytemu, co w końcu musi doprowadzić do upadku państwa.

Pamiętajmy również o tym, płacąc za energię. Tzn. wnosząc „daninę energetyczną”.