Darryl S.Futrell urodził się 26 października 1935 roku w Los Angeles w Kalifornii w USA.  Zmarł na zawał serca w dniu 13 sierpnia 2001 roku. Był badaczem tektytów, autorem wielu publikacji i kolekcjonerem. Miałem przyjemność korespondować z nim pod koniec jego życia. Przysłał mi w jednym z listów swoje słynne dwa artykuły wycięte z czasopism Rock and Gem z 1999 roku. Był jednym z orędowników teorii wulkanicznego pochodzenia tektytów z  Księżyca.

Od dzieciństwa kolekcjonował różne przedmioty. Ale przez ostatnie w swoim życiu ponad trzy dekady koncentrował swoje kolekcjonowanie na tektytach.  Był autorem wielu artykułów na temat tektytów, zarówno w czasopismach naukowych, jak i popularnych. Jeden z jego ostatnich artykułów ukazał się w Rock and Gem. Był to dwuczęściowy artykuł w numerach z lutego i marca 1999 roku. Z tego artykułu był szczególnie dumny. Darryl poprzez swoje kolekcjonowanie znalazł się w niemal wyjątkowej sytuacji. Miał do zbadania setki tysięcy tektytów, mógł badać wszystkie cechy tektytów reprezentowane w swoim zbiorze. Darryl mocno wierzył, że wiele tajemnic tektytów można znaleźć w wielowarstwowej odmianie Muong Nong. Doprowadziło to do skupienia się jego badań na cechach widocznych tylko w tym mniej poznanym i mniej zbadanym typie szkła tektytowego. 

Jak podkreślali wszyscy jego przyjaciele „Gorliwy udział Darryla w badaniach nad tektytami nigdy nie osłabł, mimo że teoria pochodzenia księżycowego stała się mniej popularna. Wierzył, że szkło zawiera odpowiedź i że szkło się nie zmieniło. Zawsze, łaskawy dyskutant, starał się bardziej oświecić niż wygrać spór. Darryl był entuzjastycznym nauczycielem, dzieląc się przedrukami i materiałami ze wszystkimi, którzy wykazali szczere zainteresowanie. Społeczność tektytów straciła dwa ważne i historyczne głosy. Darryl Futrell i jego mentor John O’Keefe. Nasze imprezy z tektytem, ​​na których Darryl zawsze był popularnym gościem, będą pozbawione nieco iskry

Jak wspominał sam Derryl – Kiedy zobaczyłem mój pierwszy tektyt w 1964 roku po przeczytaniu o nich w Scientific American to zachwyciła mnie jakość szkliwa. Zrobiło to na mnie piorunujące wrażenie i zachwyt do takiego stopnia, ze już wtedy wiedziałem, że nie mogą tektyty pochodzić od uderzenia meteorytów o Ziemię. Zacząłem je kupować, kolekcjonować i wymieniać. Po pewnym czasie kolega namówił mnie do dołączenia do Towarzystwa Meteorytowego. Rozpoczęło się moje polowanie na tektyty i meteoryty”.   

W tym miejscu warto zacytować fragmenty artykułów Derryla Futrell m.in. „Niezwykła ewolucja debaty na temat pochodzenia tektytów” https://www.meteorite.com/tektite-info-sales/darryl-s-futrell/  oraz innych. 

Dlatego oddaję głos w sprawie tektytów temu wielkiemu kolekcjonerowi, którego już brak w naszej społeczności meteorytowej:

„W połowie lat sześćdziesiątych około połowa z dziesięciu lub dwudziestu najbardziej aktywnych badaczy tektytów na świecie opowiadała się za księżycowym pochodzeniem szkła tektytowego. Co stało się z większością tych ludzi i ich wierzeniami? Naukowa dyskusja w drukowana na temat pochodzenia szkła tektytowego rozpoczęła się w 1787 roku, kiedy Joseph Mayer opisał Mołdawity jako szkliste gatunki lawy. Pierwsza wzmianka o tektytach innych niż Mołdawity pochodzi z 1844 roku, kiedy Charles Darwin opisał australijskie tektyty jako obsydian. Od 1797 do późnych lat pięćdziesiątych co najmniej pięćdziesięciu innych naukowców sformułowało opinie na temat pochodzenia tektytów. Kilku uważało, że to rodzaj meteorytu, kilku uważało, że to wytwory człowieka. Natomiast VE Barnes początkowo pomyślał, że mogą to być fulguryty. Jednak większość początkowo uważała, że ​​tektyty są rodzajem ziemskiego obsydianu. RDM Verbeek( w 1897 roku).

W 1933 roku wpływowy brytyjski naukowiec LJ Spencer, po zbadaniu szkła wytopionego z gleb w dwóch kraterach uderzeniowych meteorytów niklowo-żelaznych, zdecydował, że tektyty powstały w wyniku stopienia skał ziemskich. Pod koniec lat pięćdziesiątych AJ Cohen, F. Heide, Z. Kopal i E.L. Krinov doszli do porozumienia ze Spencerem. A HC Urey postulował uderzenie komety, a nie meteorytu, jako wytwarzającego szkło tektytowe. Jednak czy którykolwiek z tych sześciu naukowców kiedykolwiek badał bardzo znaczące tektyty warstwowe, zanim zdecydował się na teorię pochodzenia uderzenia ziemskiego i stopionych skał ziemskich?

Jedynymi warstwowymi tektytami w kolekcjach i dostępnymi naukowcom ze świata zachodniego do badań w tym okresie była pewna liczba okazów z regionu Indochin, które znajdowały się w Narodowym Muzeum Historii Naturalnej w Paryżu. W 1935 roku A. Lacroix krótko opisał je (po francusku) w dwóch artykułach, ilustrując dwa bardzo małe okazy. Z pewnością większość, jeśli nie wszyscy z tych sześciu naukowców, przeczytali jeden lub być może oba te artykuły. Dowiedziałem się, że F. Heide nabył dwie małe próbki warstwowych tektytów z paryskiego muzeum i być może niektórzy inni też. Ale zobaczenie tylko kilku małych warstw tektytów niekoniecznie jest bardzo pouczające.  Holenderski naukowiec GHR von Koenigswald, który w ciągu czterdziestu lat, począwszy od 1935 roku, napisał co najmniej dwanaście artykułów o tektytach, napisał w 1975 roku, że wiele lat wcześniej widział w Paryżu małe fragmenty warstwowych tektytów, ale uznał je za niejednoznaczne. Dopiero około 1974 roku, patrząc na wiele większych tektytów warstwowych w kolekcji w Heidelbergu, zdał sobie sprawę, że musiały one mieć ten sam sposób pochodzenia, co pasiasty obsydian z Indonezji, który zebrał w latach trzydziestych XX wieku. Te obserwacje zaowocowały jego końcowym artykułem, w którym stwierdził, że tektyty to produkty wulkaniczne wyrzucone z Księżyca.

Kupiłem kilka małych warstw tektytów z paryskiego muzeum w 1967 roku, a kilka lat później kilka większych okazów bezpośrednio z Tajlandii. Jednak dopiero w 1973 roku, kiedy mogłem odwiedzić kopułę wulkaniczną z obsydianowymi złożami w Coso Range w Kalifornii, po raz pierwszy zauważyłem wiele bardzo oczywistych podobieństw strukturalnych między warstwowymi tektytami a pasiastym obsydianem. Doprowadziło to później do kilku opublikowanych opisów struktur wewnętrznych, które mogły powstać tylko podczas ponownego występowania wulkanizmu.

We wczesnych latach sześćdziesiątych XX wieku teoria pochodzenia szkła tektytowego związana z uderzeniem na ziemi w stopiony materiał zyskała dwóch dodatkowych zwolenników. Jednym z nich jest SR Taylor, który został współredaktorem dwóch najważniejszych czasopism: Geochimica et Cosmochimica Acta w 1964 roku i Meteoritics w 1988 roku.  Drugi to VE Barnes, który pod koniec 1960 roku zebrał dużą liczbę warstwowych tektytów w Tajlandii i opublikował kilka powiązanych z tym zagadnieniem artykułów. Zdecydował się wyjaśnić warstwowe tektyty jako stopiony wpływ uderzeń na ziemię, który płynął wzdłuż łagodnie nachylonych powierzchni i gromadził się w kałużach w niskich miejscach. Wielu zgadza się z tą koncepcją do dziś. Jednak są inni, w tym ja, którzy przedstawili dowody na to, że warstwowe tektyty, które kilku badaczy wykazało jako zespawane naloty mikrotektytów, nie mogły płynąć w taki sposób z jednego punktu do drugiego.

Również we wczesnych latach sześćdziesiątych kilku innych naukowców, w tym naukowcy z NASA Dean Chapman i John A. O’Keefe, zasugerowało, że tektyty były stopionymi stopami uderzeniowymi wyrzucanymi z Księżyca. W połowie lat sześćdziesiątych dziesięciu lub dwudziestu czołowych badaczy tektytów na świecie było mniej więcej równomiernie rozmieszczonych między teoriami pochodzenia księżycowego i ziemskiego. Jednak do 1970 roku równowaga ta zaczęła się drastycznie zmieniać z różnych powodów m.in.:

  1. Wszyscy w latach 60-tych, którzy wierzyli, że tektyty są pochodzenia księżycowego, wierzyli, że musiały być wyrzucane przez uderzenie i roztopione, ponieważ kilka z nich zawierało bardzo małe kuleczki niklowo-żelazowe, które ich zdaniem musiały pochodzić z uderzających o Księżyc meteorytów. Teoria ta wymagałaby, aby większość powierzchni Księżyca miała stosunkowo wysoką zawartość krzemionki, podobnie jak większość tektytów, ponieważ zderzenie jest procesem nieselektywnym. Ale okazało się, że prawie wszystkie księżycowe próbki Apollo miały niższą zawartość krzemionki. Tak więc na początku lat siedemdziesiątych sytuacja stała się raczej nie do utrzymania dla ludzi, którzy sugerowali uderzenie w Księżyc. Dopiero w 1983 roku ustalono, że te rzadkie kuleczki NiFe w szkle tektytowym nie były wynikiem zanieczyszczenia meteorytem. To wyeliminowało wymóg uderzenia i wyrzutu, ale do tego czasu większość „księżycowych” ludzi, z wyjątkiem O’Keefe, przeniosło się do innych miejsc pracy i zajmowało się innymi zagadnieniami. Na przykład badacz NASA, Dean Chapman, który do 1971 roku opublikował około trzynastu artykułów wykazujących, że dowody ablacji australijskich tektytów wymagają pochodzenia księżycowego, opuścił NASA i został profesorem astronautyki i aerodynamiki na Uniwersytecie Stanforda.
  2. Liczba „geochemików uderzeniowych”, którzy pracują nad kraterami uderzeniowymi, meteorytami itp., szybko wzrosła w miarę odkrywania coraz większej liczby ziemskich kraterów uderzeniowych. W rezultacie coraz więcej z nich zostaje recenzentami odpowiednich czasopism, dzięki czemu od pewnego czasu mogą wywierać coraz większy wpływ na to, które prace o tektytach ich zdaniem powinny zostać przyjęte do publikacji.
  3. Naukowcy zainteresowani prowadzeniem badań tektytów na uniwersytetach i innych instytucjach często muszą najpierw starać się o fundusze lub granty. Jeśli propozycja sugeruje, że prace mogą zakończyć się faworyzowaniem księżycowego pochodzenia szkła tektytowego, cóż, dużo szczęścia! Jeśli otrzyma się fundusze na badania, których wynikiem jest artykuł, który ostatecznie faworyzuje pochodzenie księżycowe, pozostaje zadanie znalezienia czasopisma, którego redaktor jest skłonny szukać recenzentów, którzy mają otwarty umysł, ponieważ większość uważa teraz, że pochodzenie szkła tektytowego została już ustalone jako pochodzenia ziemskiego i nie ma potrzeby dalszej dyskusji. Jeśli praca przetrwa i zostanie ostatecznie przyjęta i opublikowana, badacz musi być przygotowany na możliwe kpiny i pogardę ze strony opinii większości, w tym niektórych na wpływowych stanowiskach. Na przykład, O’Keefe został ostro skrytykowany w 1971 roku przez laureata Nagrody Nobla Harolda Ureya (Science 171, s. 312-313) za jego artykuły, w których twierdził, że tektyty pochodzą z Księżyca. Innym przykładem jest recenzja Elberta Kinga z 1977 roku dotycząca książki o tektytach – O’Keefe`a z 1976 roku – Geochimica et Cosmochimica Acta 41, s. 841. King wyśmiewa O’Keefe`a i w pewnym sensie zachęca każdego do wyśmiewania poglądów O’Keefe`a. Ponieważ nie jestem zatrudniony przez żaden uniwersytet ani inną instytucję i nigdy nie byłem zależny od badań nad tektytami, jeśli chodzi o moje utrzymanie, byłem w stanie niezależnie kontynuować MOJE badania nad tektytami i ich pochodzeniem. w pewnym sensie zachęcałem każdego do wystąpienia i poparcia poglądów O’Keefe. 
  4. Najwyraźniej w szkołach wyższych stało się zwyczajem mówienie nowym studentom meteorytyki, aby ignorowali dane analityczne uzyskane przed kilkoma dekadami, prawdopodobnie dlatego, że nowszy sprzęt analityczny jest dokładniejszy. To dość dobrze eliminuje wszelkie badania lub wzmianki o większości dowodów potwierdzających księżycowe pochodzenie szkła tektytowego, ponieważ większość tej pracy została opublikowana kilka dekad temu. Ilu studentów chciałoby tracić czas na przeglądanie tej wcześniejszej pracy, wiedząc, że jakakolwiek wzmianka o niej na egzaminie lub pracy dyplomowej może skutkować karą, a nawet niższą oceną? I w jakim celu, poza być może oznaczaniem pierwiastków śladowych i izotopów, nowszy sprzęt jest rzeczywiście o wiele dokładniejszy? 

Bardzo nienaukowym skutkiem ignorowania wcześniejszych badań nad tektytami jest to, że wielu współczesnych geochemików uderzeniowych i innych pracujących nad tektytami wydaje się mieć niewielkie pojęcie o kilku odmianach typów i struktur szkła tektytowego, które istnieją, ani o licznych argumentach, które wciąż wykluczają pochodzenia uderzeniowe. Jest na to wiele przykładów. Rozważmy na przykład następujący cytat ze streszczenia czterech badaczy, który został zaprezentowany na 26-tej Konferencji Nauk o Księżycowych i Planetarnych, która odbyła się w Houston: „Tektyty to naturalnie występujące szkła krzemianowe o aerodynamicznym kształcie…. „Ci czterej pracowali nad jedną „Indochinitową łzą” i najwyraźniej uważali, że jej kształt jest wynikiem ablacji aerodynamicznej. Gdyby przeczytali wciąż aktualne prace o  tektytach napisane kilka dekad temu przez ludzi przekonanych o księżycowym pochodzeniu, odkryliby, że ten kształt łzy jest typowym kształtem rozbryzgowym uformowanym w próżni kosmicznej i nie ma nic wspólnego z dowolne kształtowaniem aerodynamiczne (ablacyjne); że mniej niż jeden procent odzyskanej na całym świecie okazów tektytów wykazuje jakiekolwiek skutki aerodynamicznego kształtowania; i że te tektyty w kształcie rozbryzgów, które wykazują dowody ablacji aerodynamicznej, weszły do ​​atmosfery jako zimne i sztywne ciała w kształcie rozbryzgów.  A co z wieloma tonami warstw tektytów, które na niektórych obszarach australijskiego pola tektytu są jedynym znalezionym typem tektytu, a na niektórych innych obszarach przewyższają całkowitą wagę tektytów w kształcie rozbryzgów z tych samych obszarów? Nawet o nich nie wspomniano, jakby ich w ogóle nie było!

Trzech z tej samej grupy podjęło kolejną próbę powiedzenia innym, czym są tektyty w 1997 roku na 28-mej Konferencji Nauk Księżycowych i Planetarnych. Tym razem powiedzieli: „Tektyty to zszokowane naturalne szkła…”. Tym razem jednak przyznali, że istnieje kilka form i wspomnieli o kołnierzach warstwowych, rozbryzgowych i aerodynamicznych. Bez wątpienia, kiedy powiedzieli „zszokowane”, mieli na myśli ziarna sub-mmcoesytu, które znaleziono w niektórych warstwowych tektytach. Jednak kilku badaczy wykazało, że tektyty warstwowe składają się ze spawanych narostów mikrotektytów, z rzadkimi rozproszeniami submilimetrowych ziaren mineralnych, w tym koesytu, znalezionych w niektórych okazach o wyższej zawartości krzemionki. Oznacza to, że wszystkie te ziarna mineralne również narosły lub spadły wraz z mikrotektytami, na jakąś planetarną powierzchnię, tworząc oryginalne tafle warstwowego szkła. To z kolei oznacza, że ​​ziarna te istniały wcześniej i zostały przywiane lub spadły z jakiegoś innego źródła. Te współistniejące ziarna mogą być tysiące, a nawet miliony lat starsze niż świeżo uformowane mikrotektyty. Byłoby to możliwe w księżycowym zdarzeniu pryoklastycznym, w którym takie ziarna mogłyby pochodzić ze ścian otworu wentylacyjnego i zostać wydmuchane z otworu wentylacyjnego w celu osadzenia wraz z mikrotektytami, które powstały z wrzącej magmy, na otaczającej powierzchni.

Dowody na taki scenariusz można znaleźć w moim streszczeniu z AGU Fall Meeting opublikowanym w dodatku do EOS, t. 73, nr 43, 27 października 1992 na str. 328.

Chodzi o to, że nie ma tektytów, które są „zszokowanymi naturalnymi szkłami”. Badacze ci popełnili więcej błędów w swojej drugiej próbie wyjaśnienia, czym są tektyty, niż w pierwszej! Większość badaczy, którzy twierdzą, że szkło tektytowe jest produktem topienia uderzeniowego, udaje, że teoria księżycowego wulkanu wymarła. Niedawny tego przykład można znaleźć w 1996 roku w t. 31 Meteorytu na str. 5. W tym przypadku SR Taylor był najwyraźniej zaniepokojony odkryciem (opisanym w tym samym numerze) czegoś, co w rzeczywistości może być jedynie dołami uderzeniowymi mikrometeorytów, które znaleziono na mikrotektycie na Oceanie Indyjskim (ten jeden przykład urósł później w tym samym roku do sześćdziesięciu ). Stwierdza „…. miejmy nadzieję, że ten nowy dowód nie zachęci do ponownego pojawienia się hipotezy pochodzenia księżycowego w stylu Łazarza”.

To tyle Darryl Futrell. Mam nadzieję, że z tego tłumaczenia jego tekstów i tego artykułu skorzysta wielu badaczy tektytów czy też meteorytów i nie tylko. Bardzo sobie cenię to, że kiedyś korespondowałem i wymieniałem poglądy na temat tektytów z Darrylem Futrell.

Na zakończenie.

Na forum meteorytowym do którego należał Darryl Futrell tak napisała Kathy Zawietrzny – „W poniedziałek, 13 sierpnia 2001 roku, nasz szanowny członek listy i ekspert od tektytów, Darryl Futrell zmarł po latach cierpień Ale jego miłość do tektytów i radość z forum utrzymywała go przy życiu do końca przez te półtora roku, kiedy wiele wycierpiał”.

Zródła:

  1. Darryl Futrell – The Lunar Orgin of Tektite Glass, Rock & Gem, February 1999, p 41-46
  2. Darryl Futrell – The Lunar Orgin of Tektite Glass, Rock & Gem, March 1999, p. 41-47
  3.  e: [lista-meteorytów] Ku pamięci Darryla Futrella (+2001) 2019-08-14 Wątek MexicoDoug za pośrednictwem listy meteorytów https://www.mail-archive.com/search?l=meteorite-list@meteoritecentral.com&q=subject:%22Re%5C%3A+%5C%5Bmeteorite%5C-list%5C%5D+In+Memoriam+Darryl+Futrell%22&o=newest&f=1
  4.  Darryl S. Futrell https://www.meteorite.com/tektite-info-sales/darryl-s-futrell/